Ukraina dostaje to, czego NATO odmówiła. Czy powstrzyma to Rosję?
Kompromis, który ma zakończyć wojnę
Ukraina rezygnuje z członkostwa w NATO w zamian za gwarancje bezpieczeństwa przypominające słynny artykuł 5 Sojuszu Północnoatlantyckiego. To efekt rozmów w Berlinie zakończonych 15 grudnia 2025 roku. Prezydent Wołodymyr Zełenski określił to jako „kompromis z naszej strony”.
Waszyngton zaproponował „Article 5-like guarantees” – konstrukcję podobną do artykułu piątego NATO, który stanowi, że atak na jednego członka jest atakiem na wszystkich. Czy to rozwiązanie rzeczywiście może powstrzymać kolejną rosyjską agresję?
Co dokładnie oferuje Zachód?
Amerykańscy urzędnicy opisywali proponowane zabezpieczenia jako „najsolidniejszy pakiet protokołów bezpieczeństwa, jaki kiedykolwiek widziano”. Pakiet składa się z trzech porozumień: dotyczącego pokoju, gwarancji bezpieczeństwa oraz odbudowy Ukrainy. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz podkreślił, że oferta jest „naprawdę znacząca”.
CEO BlackRock Larry Fink utworzył zespół współpracujący z Bankiem Światowym nad funduszem odbudowy. Gwarancje mają objąć nadzór, mechanizmy rozłączenia oraz konsekwencje dla Rosji w razie naruszenia. Dodatkowo dyskutuje się o wielonarodowych siłach pokojowych pod europejskim dowództwem.
Kamienie węgielne rozmów
Amerykańscy negocjatorzy twierdzą, że osiągnięto zgodę w 90 procentach kwestii między Ukrainą a Rosją. Problem w tym, że pozostałe dziesięć procent dotyczy najważniejszych spraw: terytorium i suwerenności. Rosja domaga się wycofania ukraińskich wojsk z około 10 procent Donbasu, oficjalnego zrzeczenia się ambicji NATO oraz zgody na status neutralny.
„Chcemy pokoju, a nie zawieszenia broni, które da Ukrainie czas na oddech i przygotowania do kontynuacji wojny” – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Moskwa nie wykazuje skłonności do kompromisu. Władze rosyjskie domagają się także pisemnych zobowiązań od zachodnich mocarstw, że NATO nie będzie się rozszerzać na wschód.
Pytanie o wiarygodność
Największą wątpliwość budzi egzekwowalność proponowanych gwarancji. Czy obietnice bezpieczeństwa bez pełnego członkostwa w NATO mogą skutecznie odstraszyć Rosję? Historia nie napawa optymizmem – w 1994 roku Ukraina zrzekła się broni jądrowej w zamian za gwarancje Memorandum Budapeszteńskiego, podpisanego między innymi przez Rosję, USA i Wielką Brytanię.
Te zobowiązania okazały się bezwartościowe podczas aneksji Krymu w 2014 roku. Jak ironicznie zauważył jeden z analityków: jeśli gwarancje naprawdę odzwierciedlają efekt odstraszania NATO, dlaczego Kreml miałby je zaakceptować? A jeśli zostaną osłabione dla uzyskania aprobaty Moskwy, czy w ogóle kogokolwiek odstraszą?
Porównanie propozycji
| Aspekt | Ukraina | Rosja |
|---|---|---|
| Gwarancje bezpieczeństwa | Article 5-like, multilateralne | Sprzeciw wobec NATO |
| Status terytorialny | Utrata części Donbasu | Kontrola nad zajętymi terenami |
| Członkostwo w organizacjach | UE – tak, NATO – nie | Wymusza neutralność |
| Siły pokojowe | Europejskie, wielonarodowe | Brak zgody |
Presja czasu
Jeden z amerykańskich urzędników zaznaczył, że gwarancje „nie będą na stole wiecznie”, co wywiera presję na Kijów. Trump wielokrotnie podkreślał, że chce szybko zakończyć konflikt. Jednak czy Ukraińcy, z których tylko garstka według sondaży jest gotowa zaakceptować ustępstwa terytorialne, przystąną na takie warunki?
Europa i USA przygotowują wielomiliardowy pakiet odbudowy, a Ukraina może przyspieszyć integrację z Unią Europejską. Jednak bez automatyzmu obrony jak w NATO, każdy kolejny ruch Rosji będzie wymagał odrębnej decyzji politycznej Zachodu. To kluczowa różnica.
Źródła:
Reuters
CNN
CNBC
NBC News
The Week