1,5 stopnia przekroczone. Raport klimatyczny, którego nie chcemy czytać
Trzy lata gorąca, które zmieniają wszystko
Czwartek 6 listopada 2025 przyniósł wiadomość, której klimatolodzy się obawiali, choć wiedzieli, że nadejdzie. Europejska służba monitoringu klimatu Copernicus opublikowała dane pokazujące, że rok 2025 niemal na pewno zakończy się jako drugi lub trzeci najcieplejszy w historii pomiarów – prawdopodobnie w remisie z 2023 rokiem, tuż za rekordowym 2024. Najważniejsza jednak nie jest pozycja w rankingu. Kluczowe jest to, że średnia temperatura z trzech lat 2023-2025 po raz pierwszy przekroczy próg 1,5 stopnia Celsjusza powyżej poziomu przedprzemysłowego.
Samantha Burgess, dyrektor strategiczny ds. klimatu w Copernicus, nie pozostawia złudzeń: „Choć 2025 może nie być najgorętszym rokiem, niemal na pewno znajdzie się w pierwszej trójce. Ostatnie trzy lata przyniosły wyjątkowe temperatury, a średnia dla okresu 2023-2025 prawdopodobnie przekroczy 1,5 stopnia Celsjusza – po raz pierwszy dla trzyletniego okresu”. To nie są abstrakcyjne liczby. Przekroczenie progu 1,5°C oznacza bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe, większe susze, śmiertelne fale upałów i coraz częstsze katastrofy klimatyczne.
Październik, który bił rekordy
Październik 2025 roku był trzecim najcieplejszym październikiem w historii globalnych pomiarów. Średnia temperatura powierzchni Ziemi wyniosła 15,14°C – o 0,70°C powyżej średniej z lat 1991-2020 i aż 1,55°C powyżej poziomu przedprzemysłowego. Było chłodniej tylko o 0,16°C niż w rekordowym październiku 2023 oraz o 0,11°C niż w październiku 2024. To robi wrażenie, gdy uświadomimy sobie, że mówimy o ułamkach stopnia – ale w skali planetarnej takie różnice oznaczają miliardy ton roztopionego lodu i miliony ludzi zagrożonych klęskami żywiołowymi.
Dwunastomiesięczna średnia z okresu listopad 2024 – październik 2025 wyniosła 1,50°C powyżej poziomu przedprzemysłowego. Dla przypomnienia: Porozumienie Paryskie z 2015 roku zakładało ograniczenie globalnego ocieplenia do „znacznie poniżej 2°C”, z ambicją utrzymania wzrostu na poziomie 1,5°C. Przekroczyliśmy już ten próg w ujęciu kroczącym dwunastomiesięcznym. Czy jesteśmy świadkami końca epoki klimatycznej stabilności, która umożliwiła rozwój ludzkiej cywilizacji?
Oceany gotują się żywcem
Temperatura powierzchni oceanów pozostaje bliska rekordowych wartości. W październiku 2025 średnia temperatura morza (liczona dla szerokości geograficznych 60°S-60°N) wyniosła 20,54°C – trzeci najwyższy wynik w historii pomiarów dla tego miesiąca. Północny Pacyfik doświadczył ekstremalnego ocieplenia, z rekordowymi temperaturami w zachodniej części. Równocześnie centralna i wschodnia część równikowego Pacyfiku pokazywała chłodniejsze warunki, co wskazuje na przejście w kierunku słabych warunków La Niña.
| Region | Temperatura/stan | Pozycja w historii |
|---|---|---|
| Globalna powierzchnia Ziemi | 15,14°C (+0,70°C powyżej normy) | 3. najcieplejszy październik |
| Oceany (60°S-60°N) | 20,54°C | 3. najwyższa temperatura października |
| Arktyka – zasięg lodu morskiego | 12% poniżej średniej | 8. najniższy październik |
| Antarktyda – zasięg lodu morskiego | 6% poniżej średniej | 3. najniższy październik |
Morze w europejskim sektorze Oceanu Arktycznego odnotowało znacznie powyżej przeciętne oraz rekordowo wysokie temperatury. Wschodni Ocean Indyjski, u wybrzeży Indonezji, również przeżywał anomalie cieplne. W Arktyce zasięg lodu morskiego był o 12 procent niższy od średniej – to ósmy najniższy wynik dla października. Antarktyda zanotowała trzeci najniższy zasięg lodu morskiego w październiku, o 6 procent poniżej średniej. Oceany pochłaniają około 90 procent nadmiaru ciepła wytworzonego przez działalność człowieka – ale ich pojemność też nie jest nieskończona.
Europa gotuje się szybciej niż reszta świata
Choć skupiamy się na danych globalnych, warto pamiętać, że Europa jest kontynentem ogrzewającym się najszybciej. Średnia temperatura nad europejskim lądem w październiku 2025 wyniosła 10,19°C – o 0,60°C powyżej średniej z lat 1991-2020, choć nie znalazła się w dziesiątce najcieplejszych październików. Najbardziej wyraźne ponadprzeciętne temperatury w Europie odnotowano w Fennoskandii oraz na południowym Półwyspie Iberyjskim. Południowo-wschodnia Europa natomiast doświadczyła temperatur poniżej normy.
Burgess z Copernicus ostrzega: „Jesteśmy obecnie w dekadzie, w której próg 1,5°C zostanie prawdopodobnie przekroczony, co podkreśla przyspieszające tempo zmian klimatycznych oraz pilną potrzebę działania”. To wyrok wydany przez same dane. Naukowcy przez dekady ostrzegali przed tym scenariuszem. Teraz żyjemy już w świecie, w którym zmiany klimatu nie są abstrakcyjną przyszłością, lecz codziennością – od powodzi w Europie Środkowej, przez ekstrema cieplne w Azji, po huragany niszczące wybrzeża Ameryk.
Co dalej z naszą planetą?
Warto pamiętać słowa Samantha Burgess: „Przeciętna dla 2023-2025 prawdopodobnie przekroczy 1,5°C po raz pierwszy dla trzyletniego okresu”. To nie oznacza jeszcze, że trwale przekroczyliśmy limit Porozumienia Paryskiego – naukowcy mówią o wieloletnich średnich, nie pojedynczych latach czy okresach. Ale sygnał jest jasny: czas ucieka, a działania antyklimatyczne nie nadążają za skalą problemu.
Czy jesteśmy skazani na coraz gorętszą przyszłość? Raport Copernicus nie pozostawia wątpliwości co do tempa zmian. Od stycznia do października 2025 wszystkie miesiące oprócz stycznia były wśród pięciu najcieplejszych w historii dla danego miesiąca. To nie są już anomalie – to nowa normalność. Pytanie brzmi: co zrobimy z tą wiedzą? Czy wreszcie wprowadzimy strukturalne zmiany w gospodarce, energetyce i transporcie, czy będziemy tylko obserwować, jak kolejne rekordy padają niczym domino?
Źródła:
Euronews
Xinhua
China Daily
NPR
Copernicus Climate Change Service