Amazonia na krawędzi – deforestacja odpowiada za 75% spadku opadów
Alarmujące dane z brazylijskiej dżungli
Najnowsze badania opublikowane w Nature Communications przynoszą szokujące wnioski – deforestacja odpowiada za aż 74,5% spadku opadów deszczu w Amazonii podczas pory suchej. Naukowcy z Uniwersytetu São Paulo po raz pierwszy dokładnie rozdzielili wpływ lokalnego wylesiania od globalnych zmian klimatycznych. Między 1985 a 2020 rokiem opady spadły o 21 milimetrów rocznie w porze suchej, z czego 15,8 mm to bezpośredni skutek wycinki lasów.
„Amazonia jest bardzo blisko punktu krytycznego, który może zostać osiągnięty do 2050 roku” – ostrzega dr Carlos Nobre, czołowy brazylijski klimatolog. Czy ludzkość zdąży powstrzymać katastrofę ekologiczną, która zmieni oblicze całej planety? Temperatura maksymalna wzrosła o około 2°C, z czego 16,5% przypisuje się utracie lasu, a resztę globalnym zmianom klimatycznym.
Mechanizm zniszczenia
Amazońskie drzewa codziennie pobierają wodę z gleby i uwalniają ją do atmosfery poprzez transpirację, dostarczając ponad 40% opadów w regionie. Ten proces tworzy również zlokalizowane strefy niskiego ciśnienia, przyciągające wilgotne powietrze z okolicznych obszarów w zjawisku nazywanym „pompą biotyczną”. Usunięcie lasu przerywa ten cykl, prowadząc do dramatycznego spadku wilgotności.
Najostrzejsze zmiany w opadach i temperaturze występują, gdy utracone zostaje 10-40% pokrycia leśnego. Wczesne wtargnięcia mają zatem nieproporcjonalnie duże skutki klimatyczne. W najbardziej wylesionych obszarach maksymalne temperatury wzrosły o ponad 1,2°C wyłącznie z powodu deforestacji, podczas gdy opady spadły o ponad 50 mm w porze suchej.
- Każdego dnia ginie obszar lasu wielkości 18 boisk piłkarskich
- W maju 2025 roku utracono 960 km² lasu – obszar większy niż Nowy Jork
- Części Amazonii straciły już 40% swojej biomasy w ciągu ostatnich ośmiu lat
Globalne konsekwencje
„Latające rzeki” pary wodnej generowane przez drzewa wpływają na pogodę w brazylijskich regionach rolniczych i aż po Andy. Czy zdajemy sobie sprawę, że zakłócenie tego systemu może zwiększyć ryzyko suszy w centralnej i południowo-wschodniej Brazylii? Amazonia wchłania rocznie około 2 miliardów ton CO₂ – około 5% wszystkich globalnych emisji. Jednak niektóre regiony już teraz emitują więcej węgla niż pochłaniają.
Działania i perspektywy
Prezydent Luiz Inácio Lula da Silva poczynił znaczące postępy – wskaźniki deforestacji spadły o połowę od 2022 roku. Jednak eksperci ostrzegają, że jeśli obecne trendy się utrzymają, do 2035 roku region może stracić kolejne 7 mm opadów w porze suchej i ogrzać się o 0,6°C, pchając Amazonię w kierunku suchszego klimatu podobnego do Cerrado.
Finansowanie z Funduszu Amazońskiego i współpraca między narodami amazońskimi odegrały znaczącą rolę w ograniczeniu deforestacji. W pierwszych ośmiu miesiącach 2023 roku wskaźnik deforestacji spadł o 48%, co zapobiegło uwolnieniu 196 milionów ton CO₂ do atmosfery.
Jak długo jeszcze możemy ignorować ostrzeżenia naukowców? Utrata Amazonii byłaby niepowetowanym ciosem zarówno dla przyrody i bioróżnorodności, jak i społeczności od niej zależnych. Nadchodzący szczyt COP30 w amazońskiej metropolii Belém może być ostatnią szansą na skoordynowane działania ratujące „zielone płuca planety”.
Źródła:
Nature Communications
Phys.org
Mongabay
World Resources Institute
World Economic Forum
Climate Fact Checks
3 komentarze
To przerażające jak szybko niszczymy jeden z najważniejszych ekosystemów na świecie. Amazonia wchłania 5% wszystkich emisji CO2 a my dalej ją wycinamy, jakby to nie miało znaczenia dla naszej przyszłości. Może dopiero jak zabraknie wody i żywności ludzie zaczną myśleć.
Zgadzam się że to problem, ale nie jest tak prosto jak piszesz. Brazylia to też kraj rozwijający się gdzie miliony ludzi żyją w biedzie i potrzebują ziemi uprawnej żeby przeżyć. Łatwo pouczać z bogatej Europy, ale spróbuj wytłumaczyć głodnemu człowiekowi że ma chronić drzewa zamiast wyżywić rodzinę.
Dobrze że rząd Luli zmniejszył wycinkę o połowę, ale to wciąż za mało patrząc na dane z tego artykułu. Jak temperatura wzrosła o 2 stopnie i opady spadły o 21 mm to już jesteśmy blisko tego punktu krytycznego o którym mówią naukowcy, więc czas nam się kończy.