Ekologia 09.10.2025

Amazonia w płomieniach

Avatar photo
1 komentarz 4 minuty

Pożary z 2024 roku pobiły rekordy emisji dwutlenku węgla

Sezon pożarów w lasach tropikalnych Amazonii w 2024 roku okazał się najbardziej niszczycielski od ponad dwóch dekad. Badania opublikowane wczoraj ujawniają skalę katastrofy ekologicznej, która może przyspieszyć globalny kryzys klimatyczny.

Emisje na poziomie całego kraju

Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej pokazują, że las deszczowy Amazonii przeszedł właśnie najbardziej destrukcyjny sezon pożarów od ponad dwudziestu lat. Pożary w 2024 roku uwolniły szacunkowo 791 milionów ton dwutlenku węgla do atmosfery, co odpowiada mniej więcej rocznym emisjom Niemiec. To oznacza siedmiokrotny wzrost w porównaniu ze średnią z dwóch poprzednich lat.

Zgodnie z badaniem opublikowanym w czasopiśmie Biogeosciences, 3,3 miliona hektarów lasu amazońskiego zostało dotkniętych pożarami tylko w zeszłym roku. Ta powierzchnia była większa niż terytorium Belgii i stanowi 0,7 procent pozostałego nietkniętego lasu Amazonii. To największy udział lasu amazońskiego dotknięty przez ogień od 2021 roku i dziewięć razy większy niż średnia z ponad dwudziestu lat.

Nowe zagrożenie: degradacja zamiast wylesiania

Ten niezwykły wzrost aktywności pożarowej jest prawdopodobnie napędzany kombinacją ekstremalnego stresu suszowego wywołanego zmianami klimatycznymi, fragmentacji lasów oraz niewłaściwego zarządzania gruntami, co prowadzi do znaczącej degradacji lasów. Po raz pierwszy w analizie obejmującej lata 2022-2024 degradacja wywołana pożarami przewyższyła wylesianie jako główny czynnik emisji węgla w Amazonii.

KrajUdział w emisjach 2024Powierzchnia dotknięta
Brazylia61%Największy poziom w historii
Boliwia32%9% nietkniętego lasu spłonęło
Pozostałe7%Mniejszy wpływ regionalny

Czy oznacza to punkt zwrotny dla największego na świecie lasu tropikalnego? Badania wykorzystują wyrafinowaną metodologię satelitarną, która przezwycięża wiele ograniczeń poprzednich globalnych zbiorów danych dotyczących pożarów. Łącząc dane z systemu monitorowania Tropical Moist Forest z Global Wildfire Information System i odfiltrowując fałszywe sygnały spowodowane pożarami rolniczymi lub zachmurzeniem, naukowcy byli w stanie wykryć i zweryfikować degradację lasów wywołaną przez ogień z niespotykaną dotąd precyzją.

Czynniki społeczne i środowiskowe

Susza w latach 2023-2024 w Amazonii była jedną z najpoważniejszych w najnowszej historii, napędzana zjawiskiem El Niño, które powoduje niższe opady w regionie. Poziomy wody w głównych rzekach Amazonii, w tym Solimões, Negro i Madeira, spadły do najniższych poziomów od ponad 120 lat. Zmiany klimatyczne wywołane przez człowieka uczyniły las deszczowy Amazonii prawie 30 razy bardziej podatnym na pożary, jak wynika z raportu State of Wildfires z lat 2023-2024.

Ane Alencar, dyrektor ds. nauki w Amazon Environmental Research Institute, wyjaśniła w wywiadzie dla Mongabay, że w 2024 roku suchy, łatwopalny las stał się okazją dla tych, którzy chcieli nielegalnie wylesić tereny. Większość pożarów w 2024 roku prawdopodobnie została wywołana przez ludzi angażujących się w podpalenia. João Paulo Capobianco, sekretarz wykonawczy brazylijskiego Ministerstwa Środowiska, ostrzegł w czerwcu 2025 roku: „Wraz z pogorszeniem zmian klimatycznych i większą kruchością pokrywy leśnej, w tym pokrywy pierwotnej, zaczynamy dostrzegać zmianę.”

Albert Einstein zauważył kiedyś, że „świat jest niebezpiecznym miejscem nie z powodu tych, którzy czynią zło, ale z powodu tych, którzy patrzą i nic nie robią”. Te słowa nabierają szczególnego znaczenia w kontekście pożarów amazońskich, które wymagają pilnej, skoordynowanej akcji międzynarodowej.

Paradoks brazylijskiej Amazonii

Paradoksalnie, podczas gdy susza i pożary szalały, wylesianie w brazylijskiej Amazonii, która jest domem dla około dwóch trzecich lasu deszczowego, gwałtownie spadło w ostatnim czasie. Wskaźniki wylesiania w kraju spadły o 30,6 procent w ciągu ostatniego roku, osiągając najniższy poziom od 2015 roku. Ten spadek przypisuje się częściowo zaostrzeniu egzekwowania przepisów środowiskowych.

Naukowcy szacują, że całkowite emisje z wylesiania i degradacji wywołanej przez pożary w Amazonii w 2024 roku wyniosły 1416 milionów ton dwutlenku węgla. To więcej niż emisje CO2 Japonii w 2022 roku, które zajmowały piąte miejsce po Chinach, USA, Indiach i Rosji.

Źródła:

European Geosciences Union
Joint Research Centre
ScienceDaily
Mongabay

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Piszę odkąd wyskoczyłem z kołyski. Ale też czytam, edukuję się, poznaję, rozmawiam. Moje ulubione słowo to "merytoryczny". Oprócz zrozumienia faktów, logiki, procesów, warto też rozumieć emocje i intencje, które kryją się za wydarzeniami na świecie i decyzjami jednostek.

1 komentarz

  1. EkoObserwator pisze:

    To co mnie najbardziej uderzyło w tym artykule to ten paradoks z Brazylią – z jednej strony wylesianie spada o 30%, co brzmi optymistycznie, ale z drugiej degradacja lasu przez pożary eksplodowała. Zawsze myślałem, że głównym problemem jest wycinka drzew pod plantacje, a tu się okazuje, że teraz większym problemem są właśnie pożary. Te dane o 791 milionach ton CO2 to przecież emisje na poziomie całych Niemiec przez rok. Czytałem kiedyś, że las deszczowy działa jak klimatyzator dla całej planety, więc jeśli Amazonia się degeneruje, to wpływ będzie globalny. Zastanawia mnie tylko, czy te zaostrzenie egzekwowania przepisów w Brazylii rzeczywiście pomoże, skoro większość pożarów i tak jest podkładana nielegalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *