Ekologia 08.10.2026

Meduza cofa czas, a strzykwa go przechytrzyła. Oto dziwy oceanu

Avatar photo
2 komentarze 9 minut

Z pozoru nic szczególnego: czarna, sztywna, długa na ponad 40 cm. A jednak australijscy naukowcy ustalili, że czarna strzykwa (Holothuria whitmaei) może żyć ponad sto lat. Tak wynika z modelu opartego na badaniach prowadzonych w odstępie 24 lat. To pierwszy znany gatunek strzykwy, który przekracza tę granicę. Warto więc przyjrzeć się morskim stworzeniom, które wywracają do góry nogami nasze wyobrażenia o oddychaniu, starzeniu się, a nawet śmierci.

Genetyczny odcisk palca sprzed 24 lat

Jak ustalić wiek zwierzęcia, którego nie da się trwale oznakować tradycyjnymi metodami? Fizyczne znaczniki trzymają się strzykw zaledwie przez kilka tygodni lub miesięcy. Dlatego w 2000 roku zespół dr. Svena Uthickego z Australijskiego Instytutu Nauk Morskich postawił na genetykę. Naukowcy pobrali niewielkie próbki tkanki ze ściany ciała czarnych strzykw żyjących przy Lizard Island na Wielkiej Rafie Koralowej, a uzyskane DNA zamrozili.

Każda strzykwa tego gatunku ma niepowtarzalny materiał genetyczny, więc DNA działa jak odcisk palca. Wystarczy wrócić w to samo miejsce i sprawdzić, czy któreś ze zwierząt figuruje w genetycznej kartotece. Brzmi to jak szukanie igły w stogu siana. We wrześniu 2024 roku trzy osoby nurkujące z rurką zebrały na dawnym stanowisku próbki od 53 strzykw.

Wynik zaskoczył samych badaczy. Z 52 przeanalizowanych próbek aż 31 pasowało do zwierząt zbadanych w 2000 roku, czyli 60 proc. strzykw miało co najmniej 24 lata. A już w 2000 roku były to duże, dorosłe osobniki. Wyniki opublikowano we wrześniu 2026 roku w czasopiśmie „iScience”.

Na tej podstawie badacze oszacowali roczną śmiertelność dorosłych strzykw na zaledwie około 4 proc. Według autorów to co najmniej dziesięciokrotnie mniej niż w szacunkach dla innych strzykw. Z modelu wynika, że co setna czarna strzykwa może dożyć 109–126 lat. Autorzy uznają te liczby za wartości minimalne, bo część zwierząt mogła przewędrować poza przeszukiwany obszar albo umknąć uwadze nurków.

Oceaniczne rafy koralowe są domem dla niezwykłych stworzeń, których zdolności i długowieczność wciąż zaskakują naukowców.

Rafa stulatków bez młodzieży

Zarówno w 2000, jak i w 2024 roku po młodych strzykwach nie było tam ani śladu. Według autorów to oznaka słabego dopływu nowych pokoleń. Zaskoczyło coś jeszcze: odnalezione po latach zwierzęta w większości nie urosły. Przeciwnie, były średnio o 21 proc. lżejsze i o 14 proc. krótsze niż na początku stulecia.

Strzykwy potrafią tracić i odzyskiwać masę ciała, a autorzy wiążą ten wynik z możliwym pogorszeniem warunków pokarmowych. Okolice Lizard Island nawiedzały ostatnio morskie fale upałów i cyklony, które zabiły wiele koralowców. Badacze zastrzegają jednak, że trudno przesądzać, jak odbiło się to na strzykwach.

Oddycha odbytem i przyjmuje lokatorów

Czarna strzykwa należy do szkarłupni, jak rozgwiazdy i jeżowce, a jej anatomia przypomina gabinet osobliwości. Podobnie jak wiele innych strzykw, oddycha odbytem – tlen pobiera z wody, którą mięśnie kloaki wpompowują do wnętrza ciała. Woda trafia do rozgałęzionych płuc wodnych, zwanych też drzewami oddechowymi. Co ciekawe, badania wykazały, że u niektórych gatunków narządy te mogą także wchłaniać składniki odżywcze.

Z tego wejścia korzystają też nieproszeni goście. Smukłe ryby z rodziny Carapidae (ang. pearlfish) zamieszkują wnętrza strzykw, a niektóre gatunki podjadają gospodarzowi narządy rozrodcze i inne tkanki. Część strzykw ma tzw. zęby odbytowe, które mogą utrudniać intruzom przedostawanie się do wnętrza ciała. Pewności co do ich funkcji nie ma, a u wielu gatunków ryby i tak prześlizgują się do środka.

W obronie strzykwy sięgają po zaskakujące metody. Część z nich w razie zagrożenia pozbywa się fragmentu narządów wewnętrznych, które potem odbudowuje. Niektóre gatunki wyrzucają z kolei przez odbyt lepkie nici z tzw. narządów Cuviera, zawierające toksyczne saponiny. Substancje te uszkadzają błony komórkowe i pomagają odstraszać napastników. Kto by pomyślał, że niepozorny „morski ogórek” dysponuje takim arsenałem?

Meduza, która zaczyna życie od nowa

Jeszcze bardziej niezwykłą zdolność wykształciła meduza Turritopsis dohrnii. W 1988 roku niemiecki student biologii morskiej Christian Sommer zebrał u wybrzeży Portofino we Włoszech kolonię stułbiopławów i zabrał ją do laboratorium. Gdy kolonia zaczęła wypuszczać meduzy, zauważył coś zdumiewającego: zestresowane osobniki opadały na dno naczynia i z powrotem zmieniały się w polipy.

„To tak, jakby motyl zamieniał się z powrotem w gąsienicę” – opisywał to zjawisko opiekun naukowy Sommera, Ferdinando Boero. Dorosła meduza ma średnicę około 4,5 mm, jest więc mniejsza od paznokcia małego palca. W odpowiedzi na uszkodzenie albo głód potrafi przekształcić wyspecjalizowane komórki w inne ich typy, czyli przejść transdyferencjację, i wrócić do stadium polipa.

Czy to znaczy, że jest nieśmiertelna? Nie do końca. Odmładzanie nie chroni jej przed drapieżnikami ani chorobami, a specjalista od meduz Monty Graham przyznaje, że przydomek „nieśmiertelna meduza” jest nieco przesadzony. W 2022 roku naukowcy z Uniwersytetu w Oviedo porównali jej genom z genomem pokrewnej Turritopsis rubra, u której nie zaobserwowano zdolności do odmładzania po osiągnięciu dojrzałości. Wyniki sugerują, że T. dohrnii może sprawniej naprawiać DNA i lepiej utrzymywać telomery – końcówki chromosomów, których skracanie wiąże się ze starzeniem.

Morskie matuzalemy

Rekin polarny nie musi się odmładzać – po prostu żyje bardzo długo. W 2016 roku zespół Juliusa Nielsena z Uniwersytetu Kopenhaskiego oszacował wiek 28 samic, datując radiowęglowo jądra soczewek ich oczu, powstające jeszcze przed narodzinami. Największa z nich mogła mieć około 392 lat (± 120 lat), a dojrzałość płciową samice osiągają według szacunków w wieku co najmniej 156 lat. To najdłużej żyjący znany kręgowiec.

Rekord wśród pojedynczych zwierząt o precyzyjnie ustalonym wieku należy jednak do małża. W 2006 roku naukowcy z Uniwersytetu Bangor wyłowili z szelfu islandzkiego około 200 cypryn islandzkich do badań nad klimatem. Wszystkie zamrożono na pokładzie, więc żaden nie przeżył. Dopiero w laboratorium okazało się, że jeden z nich, nazwany później Ming od chińskiej dynastii, za której panowania przyszedł na świat, był wyjątkowo stary. Po ponownym policzeniu przyrostów muszli w 2013 roku jego wiek ustalono na 507 lat.

ZwierzęSzacowany wiekJak go ustalono
Cyprina islandzka „Ming”507 latzliczanie rocznych przyrostów muszli, potwierdzone datowaniem radiowęglowym
Rekin polarnyok. 392 lat (± 120 lat)radiowęgiel w soczewce oka
Wal grenlandzkiok. 211 latzmiany kwasu asparaginowego w soczewce oka
Czarna strzykwaponad 100 latporównanie DNA po 24 latach i model statystyczny
Jeżowiec Mesocentrotus franciscanusponad 100 latradiowęgiel z testów broni jądrowej

Inne morskie osobliwości

  • Scotoplanes globosa, czyli „morska świnia” – głębinowa strzykwa długości 10–15 cm, jedna z nielicznych chodzących po dnie na „nogach”, czyli nóżkach ambulakralnych napełnianych wodą.
  • Gąbka szklana Euplectella aspergillum – w jej ażurowym szkielecie całe życie spędza para krewetek. W tradycji japońskiej suszone gąbki z krewetkami w środku symbolizowały szczęśliwe małżeństwo i wręczano je jako prezent ślubny.

Stulatki, które trafiają na talerz

Skoro strzykwy żyją tak długo, dlaczego tak łatwo je przetrzebić? Właśnie dlatego, że ich populacje odnawiają się bardzo powoli. Czarna strzykwa to jeden z najcenniejszych gatunków trepangu, czyli suszonych strzykw – przysmaku azjatyckich rynków. Kilogram suszu jest wart około 300 dolarów. Z powodu przełowienia władze Queensland wstrzymały w 1999 roku jej komercyjny połów na Wielkiej Rafie Koralowej. Po 20 latach połowy wznowiono, ale w ramach limitów, a od 2020 roku handel tym gatunkiem kontroluje konwencja CITES. IUCN uznaje go za zagrożony.

Według autorów obecne modele połowowe nie uwzględniają tak skrajnej długowieczności i prawdopodobnie zawyżają dopuszczalne połowy. Przyjmowano w nich współczynnik naturalnej śmiertelności na poziomie 0,44–0,5, co oznaczałoby utratę nawet 39 proc. osobników rocznie. Tymczasem na Lizard Island po 24 latach odnaleziono ponad 40 proc. strzykw zbadanych w 2000 roku. Połowy mogłyby być zrównoważone tylko przy odłowie rzędu 1–2 proc. pierwotnej biomasy rocznie.

Skutki azjatyckiego apetytu na strzykwy odczuwa także Europa. Włochy zakazały ich połowu w 2018 roku, ale nielegalny handel trwał, a część handlarzy wiązano z mafijnymi klanami. Według magazynu „lavialibera” rybacy z Tarentu żądali za kilogram strzykw około 10 euro, a w aplikacji WeChat azjatyccy sprzedawcy chcieli za niego już 100–200 dolarów.

A przecież strzykwy to nie tylko towar. Żywią się osadem, przesiewając piasek w poszukiwaniu pożywienia. Na rafie wokół wyspy Heron w australijskim stanie Queensland ponad 3 mln strzykw przerabia rocznie ponad 60 tys. ton osadu – mniej więcej tyle, ile waży pięć wież Eiffla. W 2024 roku badacze z Georgia Tech wykazali na wyspie Moorea, że po usunięciu strzykw z gatunku Holothuria atra śmiertelność całych kolonii koralowca Acropora pulchra wzrosła 15-krotnie – z 2 do 30 proc.

Długowieczność to za mało

„Odławianie długowiecznych zwierząt rafowych, takich jak czarna strzykwa, raczej nie będzie zrównoważone przy obecnej presji połowowej i stresie środowiskowym” – ostrzega dr Sven Uthicke. Długowieczność nie chroni strzykw przed przełowieniem ani skutkami zmian klimatu.

Ocean wciąż skrywa stworzenia, które żyją wolniej, dłużej i dziwniej, niż podpowiada nam wyobraźnia. Nic dziwnego, że David Attenborough w zapowiedzi filmu „Ocean” z 2025 roku mówił: „Po niemal stu latach na tej planecie rozumiem teraz, że najważniejsze miejsce na Ziemi nie leży na lądzie, lecz w morzu”.

Źródła:

  • iScience
  • PNAS
  • Science
  • Nature Communications
  • Australian Institute of Marine Science
  • University of Queensland
  • Business Queensland
  • National Geographic Polska
  • National Geographic
  • PBS NOVA
  • New Zealand Geographic
  • American Museum of Natural History
  • CNN
  • Science News
  • University of Alaska Fairbanks
  • University of Washington
  • University of Newcastle
  • Live Science
  • Japan Tourism Agency
  • Earth Journalism Network
  • lavialibera
  • NPR
  • Cyprus Mail

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Z zawodu jestem grafikiem komputerowym. Sporą część mojego czasu poświęcam zagadnieniom związanym z historią, polityką, kulturą i sztuką. W gronie moich zainteresowań jest też ogrodnictwo i przyroda - prawdziwe inspiracje można znaleźć w pięknie natury.

2 komentarze

  1. szymanski315 pisze:

    A jak meduza dokładnie cofa ten czas?

  2. Wojciech Mazur pisze:

    Warto dodać, że autorka dobrze poradziła sobie z czymś, co w tekstach popularnonaukowych często zawodzi, czyli z proporcją między przystępnością a rzetelnością. Po pierwsze, trzyma się jednego wątku na akapit, co ułatwia śledzenie argumentacji – czytelnik nie gubi się między strzykwą a meduzą. Po drugie, cytowania źródeł i konkretne liczby, jak choćby te 24 lata badań, budują wiarygodność, zamiast epatować sensacją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *