Rewolucja w sklepach już za tydzień – system kaucyjny zmieni nawyki Polaków
Za niecały tydzień, 1 października 2025 roku, Polska dołączy do grona siedemnastu krajów Unii Europejskiej, które wdrożyły system kaucyjny. To największa zmiana w gospodarce odpadami od czasu wprowadzenia obowiązkowej segregacji śmieci. Od tego dnia każda butelka plastikowa, puszka aluminiowa czy butelka szklana stanie się wartościowym surowcem, za który konsumenci zapłacą kaucję przy zakupie i odzyskają ją przy zwrocie opakowania.
System obejmie trzy rodzaje opakowań na napoje: butelki plastikowe do 3 litrów (kaucja 50 groszy), puszki metalowe do 1 litra (25 groszy) oraz butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 litra (1 złoty). Co ważne, systemem nie będą objęte opakowania po mleku, jogurtach i innych produktach mlecznych oraz kartony po sokach. Na każdym opakowaniu objętym systemem pojawi się specjalne oznaczenie z napisem „KAUCJA” i kwotą do zapłaty, co pozwoli konsumentom łatwo rozpoznać, które opakowania podlegają zwrotowi.
Logistyczne wyzwanie dla handlu
Jak sklepy poradzą sobie z przyjmowaniem tysięcy pustych butelek dziennie? Największe sieci handlowe już instalują automaty do odbioru opakowań, które automatycznie skanują kod kreskowy, weryfikują autentyczność opakowania i wypłacają kaucję. Sklepy o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych będą zobowiązane do przyjmowania opakowań, natomiast mniejsze punkty mogą przyłączyć się dobrowolnie. „Widzimy duże zainteresowanie podpisywaniem umów z operatorami, ponieważ sklepy dostrzegają w tym korzyść i możliwość budowania dłuższej relacji z klientami” – podkreśla wiceminister klimatu Anita Sowińska.
| Rodzaj opakowania | Wysokość kaucji | Objęte systemem |
|---|---|---|
| Butelka plastikowa (do 3l) | 0,50 zł | TAK |
| Puszka aluminiowa (do 1l) | 0,25 zł | TAK |
| Butelka szklana (do 1,5l) | 1,00 zł | TAK |
| Karton po mleku/soku | – | NIE |
Do zwrotu opakowania nie będzie potrzebny paragon – wystarczy nieuszkodzone opakowanie z czytelnym kodem kreskowym i logiem systemu kaucyjnego. Kluczowe jest, aby nie zgniatać butelek przed oddaniem, ponieważ automaty muszą móc zidentyfikować opakowanie. Pieniądze będzie można odebrać gotówką lub w formie bonu na zakupy w danym sklepie.
Ambitne cele i realne wyzwania
Czy Polacy są gotowi na tę zmianę? Według badań Ministerstwa Klimatu i Środowiska, 96% respondentów deklaruje, że regularnie segreguje odpady, co może być dobrym prognostykiem dla systemu kaucyjnego. Cel na początek to zebranie 77% opakowań objętych systemem, a do 2029 roku poziom ten ma wzrosnąć do 90%. Dla porównania, w Niemczech, gdzie system działa od ponad dwudziestu lat, poziom zwrotu przekracza 98%.
„W niektórych krajach szklana butelka wielokrotnego użytku wraca na rynek kilkanaście razy” – podkreślają eksperci. To nie tylko korzyść dla środowiska poprzez zmniejszenie ilości odpadów, ale także realna oszczędność surowców i energii. Jak mówi stare chińskie przysłowie: „Najlepsza pora na posadzenie drzewa była 20 lat temu. Druga najlepsza pora jest teraz”. W przypadku systemu kaucyjnego Polska może nadrobić dwudziestoletnie opóźnienie względem Niemiec, ucząc się na ich doświadczeniach.
Pierwsze miesiące będą kluczowe dla sukcesu systemu. Resort klimatu prowadzi intensywną kampanię edukacyjną, a operatorzy systemu – w tym największa spółka Kaucja.pl utworzona przez producentów napojów – zapewniają o gotowości technicznej. Jeśli system się przyjmie, możemy spodziewać się znaczącego spadku ilości śmieci w lasach i parkach. A kto wie, może za kilka lat widok porzuconej butelki w przestrzeni publicznej będzie równie rzadki, jak dziś widok porzuconej monety?
Źródła:
Ministerstwo Klimatu i Środowiska
EY Polska
Świat OZE
Forsal.pl
Portal Ochrony Środowiska
Kaucja.pl
6 komentarze
U mnie na osiedlu to będzie masakra, sklep ma 150 metrów więc nie muszę przyjmować butelek, ale już widzę jak ludzie będą wkurzeni że muszą jechać do marketu żeby oddać puszkę. 50 groszy za butelkę to sporo, dzieci pewnie będą zbierać po parkach jak kiedyś za komuny, może przynajmniej będzie czyściej. Zastanawiam się tylko gdzie duże markety będą trzymać te tony plastiku zanim przyjedzie odbiór, to przecież będzie śmierdzieć i przyciągać szczury.
Nareszcie doczekaliśmy się systemu który działa w Niemczech od 20 lat! Byłam tam na wymianie studenckiej i to naprawdę działa, nikt nie wyrzuca butelek byle gdzie bo to jak wyrzucanie pieniędzy. Martwię się tylko o seniorów, moja mama ledwo radzi sobie z segregacją śmieci a teraz będzie musiała pamiętać żeby nie zgniatać butelek i jechać do sklepu z workiem plastiku. Dobrze że przynajmniej paragon nie jest potrzebny bo to by była tragedia.
Złoty za szklaną butelkę to niezły hajs, jak się dobrze zastanowić to po imprezie może być kilkadziesiąt złotych do odzyskania. W akademiku już gadamy że będziemy zbierać na korytarzach i oddawać wspólnie, może na jakieś piwo się uzbiera haha. Tylko ciekawe jak te automaty będą działać w praktyce, w Lidlu w Niemczech widziałem kolejki po 10 osób do maszyny bo ciągle się zacinała, oby u nas było lepiej.
Pracuję w branży napojów i powiem wam że to będzie logistyczny koszmar przez pierwsze miesiące. Kaucja.pl czyli ten operator systemu to spółka największych producentów, ale małe firmy będą miały pod górkę z kosztami przystąpienia. Plus zmiana etykiet, nowe kody, certyfikacja opakowań – to wszystko kosztuje. Ceny napojów pewnie pójdą w górę bo ktoś musi za to zapłacić, a finalnie konsument. Z drugiej strony może faktycznie skończy się era butelek w rowach.
Za moich czasów oddawało się butelki po oranżadzie i piwie do sklepu i było normalnie, teraz wymyślili automaty i kody kreskowe. Dobrze że chociaż kartony po mleku nie są objęte bo już bym się pogubił co gdzie wrzucać. Mnie tylko ciekawi co z tymi co piją alkohol w parkach, teraz przynajmniej wyrzucali butelki do kosza a jak będzie kaucja to pewnie będą chować żeby potem oddać, więc może być więcej bałaganu a nie mniej. Zobaczymy jak to będzie wyglądać w praktyce.
U nas w bloku akurat jest Biedronka ze 150 metrami więc nie będą musieli przyjmować, ale za to mam niedaleko większego Kauflanda. Generalnie dobry pomysł, bo rzeczywiście te butelki i puszki wszędzie leżą. Tylko mnie zastanawia jedno – jak to będzie z tymi automatami w praktyce. Byłem w Niemczech parę razy i widziałem kolejki przy tych maszynach, zwłaszcza w weekendy. No i trzeba pamiętać żeby nie zgniatać butelek, bo inaczej automat nie przyjmie. Mam nadzieję, że te 50 groszy za butelkę wystarczająco zmotywuje ludzi do zwracania, bo w Niemczech faktycznie wszędzie jest czysto. Ciekaw jestem czy po paru miesiącach zobaczę jakąś różnicę w lesie przy osiedlu, bo teraz to tam pełno śmieci.