Super tajfun Ragasa zagraża milionom
Naukowcy alarmują: Amazonia traci 500 hektarów na rzecz szczytu klimatycznego COP30
Tajfun Ragasa, znany lokalnie jako Nando, przekształcił się w super tajfun o godzinie 08:00 czasu lokalnego 21 września 2025 roku, na wschód od regionu Cagayan na Filipinach. Z wiatrami osiągającymi 240 km/h, system stanowi śmiertelne zagrożenie dla milionów mieszkańców Azji Południowo-Wschodniej. Czy to kolejny dowód na przyspieszające zmiany klimatyczne?
Siła natury nie do zatrzymania
Obserwatorium w Hongkongu ostrzega, że maksymalne prędkości wiatru mogą osiągnąć 210 km/h w środę rano, przekraczając 185 km/h odnotowane podczas uderzenia super tajfunu Hato w 2017 roku. Dla porównania, super tajfun Mangkhut, jeden z najbardziej destrukcyjnych sztormów w historii miasta, przyniósł porywy przekraczające 250 km/h w 2018 roku.
| egion | Opady (mm/h) | Stan alertu |
|---|---|---|
| Hongkong (południe) | >40 | Czerwona flaga |
| Sai Kung | >30 | Czerwona flaga |
| Wyspy odległe | >30 | Zakaz wejścia do wody |
| Cagayan (Filipiny) | brak danych | Najwyższy alert |
Władze Makau w niedzielę wezwały wszystkich mieszkańców i przedsiębiorstwa do natychmiastowych przygotowań awaryjnych, w tym gromadzenia zapasów i zabezpieczania drzwi oraz okien. Filipiny, które rocznie doświadczają około 20 cyklonów tropikalnych, stoją w obliczu kolejnej katastrofy – w 2024 roku kraj nawiedziło sześć tajfunów w zaledwie trzy tygodnie, z czego trzy były super tajfunami.
Paradoks klimatyczny w Brazylii
Tymczasem w Brazylii trwa kontrowersyjny projekt, który eksperci nazywają „groteskową ironią”. Aby przygotować się do szczytu klimatycznego COP30 w listopadzie 2025 roku, rząd brazylijski wyciął około 500 hektarów amazońskiego lasu deszczowego pod budowę dróg, kompleksu konferencyjnego i luksusowych miejsc noclegowych dla delegatów. Wydarzenie, którego hasłem jest „Przywracanie równowagi dla przyszłych pokoleń”, stało się symbolem hipokryzji współczesnej polityki klimatycznej.
Jak wyliczyli naukowcy, wycinka spowodowała uwolnienie 1,2 miliona ton zmagazynowanego węgla – równowartość rocznych emisji 250 000 samochodów. Co gorsza, droga zapewnia dostęp nielegalnym drwalom i grabieżcom ziemi. Po zakończeniu budowy, alerty dotyczące wylesiania w regionie wzrosły o 30%, według brazylijskiego Narodowego Instytutu Badań Kosmicznych.
Amazonia na krawędzi
Najnowsze badania opublikowane w „Nature Communications” przynoszą alarmujące wnioski. Wylesianie odpowiada za niemal 74% redukcji opadów w Amazonii w ciągu ostatnich 35 lat oraz za 16,5% wzrostu temperatury podczas pory suchej. Dr Carlos Nobre, światowej sławy ekspert ds. systemów ziemskich, ostrzega: „Amazonia jest bardzo blisko punktu krytycznego, który może zostać osiągnięty do 2050 roku.”
Czy świat zdaje sobie sprawę z konsekwencji? Amazonia pochłania 25% globalnego CO₂ rocznie, ale części tego kluczowego ekosystemu już teraz emitują więcej węgla niż pochłaniają. Badanie z 2021 roku opublikowane w „Nature” wykazało, że południowo-wschodnia Amazonia, mocno dotknięta wylesianiem i pożarami, stała się emitentem netto dwutlenku węgla.
„Przyszłe emisje kontrolują przyszłe ocieplenie” – podkreśla Piers Forster z University of Leeds. „Jeśli świat szybko zareaguje na emisje dwutlenku węgla i metanu, moglibyśmy zmniejszyć tempo ocieplenia o połowę.” Jednak przy obecnym tempie wzrostu temperatury – 4,5 milimetra rocznie poziomu morza w ostatniej dekadzie – czas na działanie dramatycznie się kurczy.
Jak podsumował to minister energii i środowiska DOE Travis Fisher: „Jeśli w dokumencie są błędy, oczywiście je poprawią. Nie wiem jednak, czy jakakolwiek grupa mogłaby stworzyć 150-stronicowy dokument bez żadnych błędów.” Problem w tym, że w przypadku klimatu, margines błędu już dawno został przekroczony.
Źródła:
The Watchers
Nature Communications
Climate Fact Checks
Countercurrents
Rainforest Rescue
Yale Climate Connections
3 komentarze
240 km/h to prędkości które niszczą wszystko na swojej drodze, a Filipiny dopiero co otrząsnęły się po sześciu tajfunach w zeszłym roku. Najgorsze że te super tajfuny pojawiają się coraz częściej przez globalne ocieplenie, kiedyś taki potężny sztorm zdarzał się raz na dekadę, teraz mamy po kilka rocznie. Ludzie w Cagayan pewnie już się ewakuowali bo tam nie ma co ryzykować życia.
Zgadzam się, ale bardziej mnie szokuje ta historia z Brazylią – wycięli 500 hektarów Amazonii żeby zorganizować szczyt klimatyczny. To jakiś absurd, organizują konferencję o ratowaniu planety niszcząc przy okazji płuca Ziemi. 1,2 miliona ton CO2 wypuszczone do atmosfery tylko po to żeby politycy mogli pogadać o redukcji emisji, to hipokryzja na najwyższym poziomie.
Ta historia z wycinką lasu pod szczyt klimatyczny to totalna paranoja. Organizują konferencję o ratowaniu planety i pod nią trzeba zrównać z ziemią pół tysiąca hektarów lasu. Jeszcze 10 lat temu takie rzeczy brzmiałyby jak kiepska satyra, a teraz to normalka. Może zamiast kolejnych COP-ów z pięknymi hasłami wystarczyłoby nie robić takich głupot i rzeczywiście chronić to, co jeszcze zostało.