iPhone Duo za 9999 zł. Apple podnosi ceny także starszych modeli
W środę 9 września w Cupertino Apple pokazało pierwszy składany smartfon w swojej historii – iPhone’a Duo. Znamy już polskie ceny i trudno mówić o niespodziance: podstawowa wersja kosztuje 9999 zł, a najdroższa niemal 16 tys. zł. Mniej nagłośniona, ale dla wielu kupujących ważniejsza informacja dotyczy reszty oferty. Apple podniosło ceny nowych modeli Pro, a także telefonów, które sprzedaje od miesięcy. Sprawdziliśmy również, co w Duo budzi wątpliwości.
Pierwszy pokaz nowego szefa Apple
Konferencja „Surprise and Shine” była pierwszym dużym wydarzeniem pod wodzą Johna Ternusa, który 1 września zastąpił Tima Cooka na stanowisku CEO. Ternus pracuje w Apple od 2001 roku, głównie w zespołach projektowania produktów i inżynierii sprzętu. Zmianę na stanowisku potraktowano z humorem – Cook pojawił się w zabawnym nagraniu otwierającym prezentację, w którym ustępował miejsca swojemu następcy.
Nowy szef nie oszczędzał konkurencji. Jak relacjonował dziennik The Hill, Ternus powiedział ze sceny: „Inni stworzyli składane telefony, które sprawiają wrażenie dwóch telefonów niezgrabnie sklejonych ze sobą”. Duo ma to zmieniać. Po złożeniu przypomina paszport z ekranem 5,4 cala, a po otwarciu oferuje wyświetlacz 7,6 cala, o połowę większy niż w iPhonie 18 Pro Max.
Ile zapłacimy w Polsce
Polski cennik Apple obejmuje cztery pojemności dla każdego z nowych telefonów. Przy tej samej pojemności 256 GB składany model jest o 3200 zł droższy od iPhone’a 18 Pro Max. Rozpiętość cen robi wrażenie także w obrębie jednego modelu. Przejście z 256 GB na 2 TB oznacza dopłatę 6000 zł, z czego sam skok z 1 TB do 2 TB kosztuje 3000 zł. To pamięć na zdjęcia, filmy i aplikacje, a nie pamięć operacyjna.
| Pojemność | iPhone 18 Pro | iPhone 18 Pro Max | iPhone Duo |
|---|---|---|---|
| 256 GB | 6299 zł | 6799 zł | 9999 zł |
| 512 GB | 7299 zł | 7799 zł | 10 999 zł |
| 1 TB | 9299 zł | 9799 zł | 12 999 zł |
| 2 TB | 12 299 zł | 12 799 zł | 15 999 zł |
Kalendarz sprzedaży jest rozciągnięty. Przedsprzedaż iPhone’a 18 Pro i 18 Pro Max rusza 12 września o 14:00, a sklepowa premiera zaplanowana jest na 18 września. Na Duo trzeba poczekać dłużej. Zamówienia ruszą 16 października, a telefon pojawi się w sklepach 23 października. Polska znalazła się w pierwszej fali krajów. Część rynków dostanie urządzenie dopiero 30 października.
Podwyżki objęły też telefony sprzed roku
Druga część wiadomości jest mniej efektowna, za to dotyczy znacznie szerszego grona kupujących. Wraz z premierą Apple podniosło ceny modeli, które były już w sprzedaży. Podstawowe wersje czterech telefonów podrożały o równe 500 zł, a w konfiguracjach z większą pamięcią różnica może być wyższa. Najbardziej zaskakuje przypadek iPhone’a 17. To wciąż ten sam sprzęt z 2025 roku, a jego oficjalna cena wzrosła o 12,5 proc.
| Model (wersja podstawowa) | Cena przed premierą | Cena obecnie |
|---|---|---|
| iPhone 17e | 2999 zł | 3499 zł |
| iPhone 16 | 3499 zł | 3999 zł |
| iPhone 17 | 3999 zł | 4499 zł |
| iPhone Air | 5299 zł | 5799 zł |
Skąd podwyżki? Firma badawcza TrendForce szacowała na początku września, że koszt pamięci w modelu Pro z 256 GB będzie w trzecim kwartale 2026 roku niemal o 400 proc. wyższy niż rok wcześniej. Apple już latem podniosło ceny komputerów Mac i iPadów, w czasie gdy koszty pamięci gwałtownie rosły. Cennik producenta to jednak nie to samo co ceny w sklepach – promocje u sprzedawców nie muszą zniknąć z dnia na dzień.
Zagięcie, które miało być prawie niewidoczne
Apple nie zapowiadało, że zagięcie ekranu zniknie. Firma deklaruje jedynie, że matowa powłoka nano-texture rozprasza światło i minimalizuje jego widoczność. Pierwsze wrażenia są podzielone. Recenzent TechRadar pisał, że wyczuwa zagięcie palcem, ale nie widzi go gołym okiem. MacRumors i Trusted Reviews po testach w Apple Park odnotowały natomiast, że pod pewnym kątem i w określonym oświetleniu linia jest wyraźnie widoczna.
Zagięcie w składanym ekranie przypomina zgięcie na często używanej mapie – można je spłaszczyć, ale materiał pamięta, gdzie był składany. Zdaniem serwisu AppleInsider pogłębianie się zagięcia z czasem wynika z samej fizyki i dotyczy każdej konstrukcji tego typu. Trusted Reviews zwrócił uwagę, że linia może stawać się wyraźniejsza po kolejnych cyklach otwierania i zamykania. To na razie ocena, a nie wynik testów – telefon nie trafił jeszcze do klientów, a Apple nie podało deklarowanej liczby cykli składania.
Drugi kompromis dotyczy aparatu ukrytego pod wewnętrznym ekranem. Według MacRumors na jasnym tle jest on niewidoczny, ale przy ciemniejszym obrazie jego obszar da się zauważyć. To znana słabość tego rozwiązania, z którą od lat mierzą się producenci składanych telefonów z Androidem. Apple jej nie wyeliminowało, choć wyraźnie ją ograniczyło.
Czego brakuje w telefonie za 10 tys. zł
Duo jest najdroższym iPhone’em w historii, a jednocześnie w kilku punktach ustępuje tańszym modelom Pro. Magazyn Macworld określił te braki jako znaczące kompromisy i ocenił, że do zdjęć i codziennego użytku lepszym wyborem będzie iPhone 18 Pro Max. Lista jest dłuższa, niż można by się spodziewać przy takiej cenie:
- brak Face ID – telefon odblokowuje się czytnikiem Touch ID w bocznym przycisku lub zegarkiem Apple Watch,
- brak osobnego teleobiektywu – zoom 2x realizuje aparat główny Fusion, a seria Pro ma dodatkowo zmienną przysłonę,
- brak przycisku czynności (Action Button),
- wyłącznie eSIM na całym świecie, bez tacki na fizyczną kartę SIM,
- waga 254 g, która czyni Duo najcięższym iPhone’em w historii, i grubość 11,3 mm po złożeniu,
- obsługa rysika dopiero pod koniec roku i tylko w przypadku Apple Pencil z USB-C, bez modelu Pencil Pro.
Pod względem gabarytów porównanie z konkurencją wypada niekorzystnie. Galaxy Z Fold8 Samsunga waży 201 g, czyli o 53 g mniej, i jest wyraźnie cieńszy po złożeniu. Dla części użytkowników dodatkowe gramy to rozsądna cena za odporność na wodę i pył na poziomie IP68, której w składakach długo brakowało. Dla innych będą one odczuwalne w kieszeni każdego dnia.
Siri AI na iPhonie na razie nie w Unii Europejskiej
Apple przedstawiało Duo jako idealne urządzenie do korzystania ze sztucznej inteligencji, ale diabeł tkwi w szczegółach. W przypisach komunikatu prasowego firma zaznacza, że nowa Siri AI nie będzie początkowo dostępna w Unii Europejskiej na iOS, iPadOS i watchOS, podobnie jak funkcje, które z niej korzystają. Apple zapewnia, że szuka rozwiązania pozwalającego zachować prywatność i bezpieczeństwo użytkowników.
Na tym nie koniec. Języka polskiego nie ma na liście języków obsługiwanych przez Apple Intelligence, a Siri AI startuje w wersji beta wyłącznie po angielsku. Apple zapowiedziało też dzienne limity dla funkcji korzystających z modeli w chmurze i poinformowało, że rozszerzony dostęp do nich będzie w przyszłości płatny. Czy ktokolwiek, kto wydaje 10 tys. zł na telefon, spodziewał się dodatkowych opłat za funkcje AI?
Cena naprawy wciąż tajemnicą
Składany ekran i zawias to nowe elementy, które mogą ulec awarii, a Apple nie podało dotąd ani ceny ich naprawy, ani ceny ubezpieczenia AppleCare+ dla tego modelu. Serwis The Mac Observer zwrócił uwagę, że firma nie opublikowała również żadnej deklaracji wytrzymałości zawiasu. Na razie potencjalni nabywcy nie wiedzą więc, ile kosztowałaby wymiana najdelikatniejszej części telefonu. Do startu przedsprzedaży zostało ponad miesiąc, więc cennik może się jeszcze pojawić.
Warto też przeczytać drobny druk dotyczący wodoodporności. Apple zaznacza, że odporność IP68 zmierzono w warunkach laboratoryjnych, nie jest ona trwała i może słabnąć wraz z normalnym zużyciem, a uszkodzenia spowodowane cieczą nie są objęte gwarancją. To standardowa formuła w przypadku iPhone’ów, ale przy urządzeniu z ruchomym zawiasem warto mieć ją z tyłu głowy.
Lekcja sprzed siedmiu lat
Historia składanych telefonów zna już spektakularną wpadkę. W kwietniu 2019 roku Samsung rozesłał recenzentom egzemplarze pierwszego Galaxy Folda, który miał trafić do sprzedaży 26 kwietnia. W ciągu kilku dni część z nich przestała działać. Jedni recenzenci zerwali warstwę ekranu, myśląc, że to folia ochronna, a u innych pod wyświetlacz dostały się zanieczyszczenia przez szczelinę przy zawiasie. Samsung wstrzymał premierę i wprowadził telefon na rynek dopiero we wrześniu.
Joanna Stern z „The Wall Street Journal” już w tytule swojej recenzji podkreśliła wtedy, że klienci nie są betatesterami producenta. Apple czekało z własnym składakiem siedem lat i mogło uczyć się na doświadczeniach całej branży, ale Duo nie przeszło jeszcze testu codziennego użytkowania. Zamówienie go w przedsprzedaży przypomina więc trochę kupowanie kota w worku. Czy pierwsza generacja przetrwa kilka lat intensywnego składania? Odpowiedź przyniosą dopiero miesiące użytkowania.
Czy Duo ma w ogóle zalety?
Uczciwość wymaga wspomnienia także o mocnych stronach. Duo ma certyfikat IP68, tytanową ramę, ten sam procesor A20 Pro co seria Pro oraz dwie baterie, po jednej w każdej połówce. Według testów samego Apple, przeprowadzonych na egzemplarzach przedprodukcyjnych, telefon ma działać do 24 godzin przy równym korzystaniu z obu ekranów. Urządzenie trafi do sprzedaży z systemem iOS 27.1, który po raz pierwszy pozwala otworzyć na iPhonie dwie aplikacje obok siebie. Netflix, Zoom i Slack już dostosowały swoje aplikacje do nowego formatu.
Steve Jobs mówił w 2003 roku w rozmowie z „The New York Times Magazine”: „Design to nie tylko to, jak coś wygląda i jakie sprawia wrażenie. Design to to, jak coś działa”. Wyglądem iPhone Duo zbiera dobre recenzje. Jak będzie działał po roku używania, tego dziś nie da się ocenić. Pewne jest tylko jedno: za wejście do świata składanych iPhone’ów trzeba zapłacić co najmniej 9999 zł, a za starsze modele w sklepie Apple więcej niż jeszcze kilka dni temu.
Źródła:
- Apple Newsroom
- Portal.Faktura.pl
- ThinkApple
- x-kom
- Fox Business
- The Hill
- NBC News
- CNBC
- MacRumors
- TechRadar
- Trusted Reviews
- AppleInsider
- Macworld
- 9to5Google
- The Mac Observer
- NPR
- PhoneArena
- The New York Times Magazine