23 miliony za działkę wartą 400 milionów
Skandal z CPK wstrząsa polską polityką
Transakcja, która wstrząsnęła fundamentami zaufania do polskiego państwa, wyszła na jaw pod koniec października 2025 roku. Dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak ujawnił, że tuż przed utratą władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w grudniu 2023 roku, Ministerstwo Rolnictwa wyraziło zgodę na sprzedaż 160-hektarowej działki w Zabłotni przez którą ma przebiegać linia kolei dużych prędkości łącząca Warszawę z Centralnym Portem Komunikacyjnym. Ziemia państwowa trafiła w ręce prywatnej firmy za 22,8 miliona złotych, podczas gdy jej rzeczywista wartość po zmianie przeznaczenia może osiągnąć nawet 400 milionów.
Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa sprzedał strategiczny grunt wiceprezesowi firmy Dawtona, Piotrowi Wielgomasowi, mimo że spółka CPK wielokrotnie apelowała o przekazanie tej działki na potrzeby inwestycji. Według śledztwa dziennikarskiego, jeszcze przed transakcją firmę Dawtona odwiedził ówczesny minister rolnictwa Robert Telus. Co więcej, firma dzierżawiła ten teren od 2008 roku i bezskutecznie starała się o jego wykup przez lata, aż nagle w ostatnich dniach rządów PiS zgoda na sprzedaż została błyskawicznie wydana.
Polityczne trzęsienie ziemi i zawieszone członkostwa
Reakcja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego była natychmiastowa i bezprecedensowa. Po ujawnieniu afery zawiesił w prawach członków partii byłego ministra rolnictwa Roberta Telusa oraz jego zastępcę Rafała Romanowskiego. To pierwszy raz od lat, kiedy prezes Kaczyński tak zdecydowanie odciął się od swoich dawnych współpracowników. Czy to oznacza, że sprawa jest na tyle poważna, że grozi rozpadem wewnętrznej dyscypliny w szeregach opozycji?
Telus w swoim oświadczeniu kategorycznie zaprzeczył wiedzy o transakcji, twierdząc że jego podpis nie widnieje na żadnym dokumencie dotyczącym sprzedaży. Obecny minister rolnictwa Stefan Krajewski w dosadnych słowach skomentował te wyjaśnienia, mówiąc że jest załamany faktem, iż konstytucyjny minister nie ma pojęcia o tym, co dzieje się w jego własnym resorcie. Premier Donald Tusk nie pozostał obojętny na sprawę, publikując wpis w mediach społecznościowych z komentarzem o byłym premierze Mateuszu Morawieckim, że zawsze umiał w działki.
Sondaże nie kłamią – elektorat reaguje
Najnowszy sondaż SW Research przeprowadzony na zlecenie Rzeczpospolitej pokazuje skalę politycznych konsekwencji afery. Ponad 42 procent ankietowanych przyznało, że informacja o sprzedaży działki pogorszyła ich ocenę Prawa i Sprawiedliwości. Szczególnie negatywnie sprawę ocenili mężczyźni, gdzie odsetek niezadowolonych sięgnął 46 procent. Co ciekawe, aż jedna piąta respondentów w ogóle nie słyszała o sprawie, co sugeruje że afera może jeszcze bardziej wpłynąć na notowania partii w miarę jej nagłośnienia.
| Reakcja wyborców | Procent respondentów |
|---|---|
| Ocenia PiS gorzej | 42,4% |
| Ocenia PiS lepiej | 8,8% |
| Nie słyszało o sprawie | 20,6% |
| Bez zmiany opinii | 28,2% |
W Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa rozpoczęła się prawdziwa czystka personalna. 30 października pracę straciło trzech pełniących obowiązki dyrektorów: Biura Zarządzania Kapitałem Ludzkim, Kontroli Wewnętrznej i audytu. Najbardziej kontrowersyjne jest odwołanie kierowniczki terenowego oddziału KOWR w Warszawie, która według wstępnych ustaleń przez ponad cztery miesiące przetrzymywała kluczowe pismo dotyczące działki. To opóźnienie mogło umożliwić sfinalizowanie transakcji zanim CPK zdążyło zabezpieczyć teren.
Prokuratura wszczyna śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień urzędniczych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Sprawa dotyczy zgody na zbycie nieruchomości nie na rzecz CPK, ale prywatnego podmiotu. Za tego typu przestępstwo grozi kara od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Dziennikarz Jadczak ujawnił również, że władze CPK złożyły zawiadomienie do prokuratury dopiero po 595 dniach od momentu gdy sprawa wyszła na jaw. Czy to celowe działanie mające na celu utratę dowodów?
Winston Churchill powiedział kiedyś, że można polegać na Amerykanach, którzy zawsze zrobią właściwą rzecz – po wyczerpaniu wszystkich innych możliwości. W przypadku polskiego państwa wygląda na to, że właściwe działania podejmowane są dopiero wtedy gdy skandal wybuchnie w mediach. Afera z działkami pod CPK to nie tylko historia korupcji czy niegospodarności – to symptom głębszego problemu z przejrzystością i odpowiedzialnością w polskiej administracji państwowej.
Źródła:
Wirtualna Polska
Polsat News
Radio ZET
Rzeczpospolita
RolnikInfo
Oko.press
2 komentarze
Sprawa działki pod CPK to żenada na najwyższym poziomie. 160 hektarów sprzedane za grosze tuż przed utratą władzy, a firma dzierżawiła ten teren od 2008 roku i nagle w ostatnich dniach rządów PiS dostaje zgodę. Te 595 dni zanim CPK zawiadomiło prokuraturę to też coś niewiarygodnego. Zastanawia mnie czy kiedykolwiek dowiemy się kto naprawdę za tym stał.
Te 22,8 miliona za grunt wart 400 milionów to abstrakcja. Co prawda artykuł mówi o „potencjalnej” wartości po zmianie przeznaczenia, ale i tak strata dla Skarbu Państwa jest gigantyczna. Najbardziej zastanawiające jest to, że CPK apelowało o przekazanie tej działki, ale nagle w ostatnich dniach rządów PiS zgoda na sprzedaż prywatnej firmie przechodzi błyskawicznie. Kaczyński zawiesił Telusa i Romanowskiego, co pokazuje że nawet w szeregach PiS wiedzą że to wygląda fatalnie. Z drugiej strony te 595 dni zanim CPK złożyło zawiadomienie do prokuratury też budzi pytania. Czy obecna władza specjalnie zwlekała żeby stracić dowody, czy po prostu biurokracja. Tak czy inaczej, sprawa śmierdzi i mam wrażenie że prawda leży gdzieś pośrodku – obie strony chowają coś pod dywan.