Chiński smok budzi się w Hollywood – jak Ne Zha 2 zmienia światowe kino na zawsze

Avatar photo
3 komentarze 5 minut

Fenomen, który wstrząsnął Hollywood

Kiedy w 2008 roku amerykańska animacja „Kung Fu Panda” podbiła chińskie kina, w Państwie Środka zawrzało. Nacjonaliści domagali się zakazu wyświetlania filmu, który czerpał garściami z chińskiej kultury, a został stworzony przez Amerykanów. Siedemnaście lat później role się odwróciły w sposób, którego nikt nie przewidział. Chiński film animowany „Ne Zha 2” właśnie przekroczył barierę 2 miliardów dolarów przychodów, stając się pierwszą animacją w historii, która osiągnęła ten wynik.

Czy to moment, w którym Hollywood traci monopol na globalne blockbustery? Liczby mówią same za siebie. Film reżysera Yang Yu, znanego również jako Jiaozi, w zaledwie 33 dni zarobił więcej niż Disney i Pixar mogły sobie wymarzyć. Produkcja kosztowała 80 milionów dolarów – mniej niż połowę budżetu „W głowie się nie mieści 2”, którą błyskawicznie zdetronizowała z pozycji najbardziej dochodowej animacji wszech czasów.

Mitologia spotyka nowoczesność

„Ne Zha 2” to kontynuacja historii buntowniczego młodego bóstwa z chińskiej mitologii, której korzenie sięgają klasycznej powieści „Fengshen Yanyi” (Powieść o ubóstwieniu). Film opowiada o walce Ne Zha i Ao Binga, którzy próbują zachować swoje dusze i odzyskać fizyczne ciała za pomocą Siedmiokolorowego Lotosu. Ta mieszanka starożytnych legend z nowoczesnymi tematami indywidualizmu i samostanowienia trafiła w sedno nie tylko chińskiej, ale i globalnej publiczności.

Produkcja filmu trwała pięć lat i zaangażowała ponad 4000 osób ze 138 studiów animacji – dwukrotnie więcej niż przy pierwszej części. Jakość animacji zaskoczyła nawet zachodnich krytyków. Postęp technologiczny między obiema częściami jest tak znaczący, że widzowie porównują go do skoku jakościowego między pierwszym a drugim „Avatarem” Jamesa Camerona.

Liczby, które mówią więcej niż słowa

Film ustanowił serię rekordów, które brzmią niemal nieprawdopodobnie:

  • Pierwsza animacja w historii, która przekroczyła 2 miliardy dolarów przychodów
  • Najwyższe przychody w pojedynczym kraju – ponad 2 miliardy dolarów w samych Chinach
  • Piąty najbardziej dochodowy film w historii kina (wyprzedził „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy”)
  • Rekord IMAX dla animacji – ponad 150 milionów dolarów

Te osiągnięcia nabierają jeszcze większego znaczenia, gdy weźmiemy pod uwagę, że film zarobił niemal całą kwotę w jednym kraju. W Stanach Zjednoczonych, gdzie gra w 800 kinach, przychody wyniosły zaledwie 15 milionów dolarów – kropla w morzu w porównaniu z chińskimi wynikami.

Narodowa duma czy przemyślana strategia?

Sukces „Ne Zha 2” nie jest jedynie wynikiem wysokiej jakości produkcji. Film stał się papierkiem lakmusowym chińskiego patriotyzmu w czasach, gdy prezydent Donald Trump nakłada nowe cła na Chiny. „Odkąd 'Ne Zha 2′ konkuruje z hollywoodzkimi filmami o rekordy, wspieranie go stało się obowiązkiem patriotycznym” – zauważa profesor Stanley Rosen z University of Southern California, ekspert od stosunków międzynarodowych.

Chińskie firmy masowo organizują seanse dla swoich pracowników. Producent przekąsek Weilong Food wstrzymał produkcję, aby zabrać 900 pracowników do kina. Xiaomi i Zeekr rozdawały vouchery kinowe swoim pracownikom. Na chińskiej platformie Douyin pojawiły się filmy pokazujące autobusy wyjeżdżające z fabryk z transparentami „Numer jeden na świecie; naprzód, naprzód, naprzód”.

Zmiana paradygmatu

Czy to oznacza koniec hollywoodzkiej dominacji? Niekoniecznie, ale z pewnością obserwujemy tektoniczne przesunięcia w światowej kinematografii. Chiński rynek filmowy, który jeszcze dekadę temu polegał głównie na amerykańskich produkcjach, stał się samowystarczalny. Poza okazjonalnymi hitami jak „Jurassic World” czy „Venom”, Chiny produkują własne blockbustery, które nie potrzebują zachodniego rynku, aby osiągnąć spektakularny sukces finansowy.

Wnioski na przyszłość

Richard Gelfond, CEO IMAX, komentuje fenomen: „Za każdym razem, gdy myślimy, że liczby osiągnęły szczyt, one nadal rosną. Stłumiony popyt jest czynnikiem. Ludzie byli głodni ukochanego filmu z pięknie wykonaną animacją i epicką historią.” Te słowa sugerują, że publiczność na całym świecie jest gotowa na różnorodność kulturową w kinie.

Sukces „Ne Zha 2” może zainspirować inne kraje do większych inwestycji w lokalne produkcje zamiast polegania na Hollywood. Nawet jeśli jest to wyjątek, nikt nie zapomni filmu, który jako pierwszy spoza Hollywood dołączył do klubu miliardowych produkcji i stał się piątym najbardziej dochodowym filmem w historii.

Czy Hollywood jest gotowe na konkurencję ze Wschodu? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – monopol na globalne blockbustery został właśnie złamany. „Ne Zha 2” udowodnił, że lokalna historia opowiedziana z rozmachem i wysoką jakością techniczną może podbić świat bez względu na barierę językową. To nie tylko sukces jednego filmu, ale potencjalny zwiastun nowej ery w światowym kinie.

Źródła:

Deadline
Variety
The Hollywood Reporter
Animation Magazine
Screen Rant
IndieWire
Collider
South China Morning Post
Wikipedia
Rotten Tomatoes

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Z zawodu jestem grafikiem komputerowym. Sporą część mojego czasu poświęcam zagadnieniom związanym z historią, polityką, kulturą i sztuką. W gronie moich zainteresowań jest też ogrodnictwo i przyroda - prawdziwe inspiracje można znaleźć w pięknie natury.

3 komentarze

  1. kinomaniak_pl pisze:

    2 miliardy dolarów w jednym kraju to szaleństwo, zwłaszcza że w USA zarobił tylko 15 milionów. Pokazuje to jak wielki jest chiński rynek i że nie potrzebują już Hollywood żeby robić kasowe hity. Ciekawe tylko czy ten film faktycznie jest taki dobry, czy to bardziej kwestia patriotyzmu i masowego wykupywania biletów przez firmy dla pracowników, bo te opisy o autobusach z fabryk brzmią trochę jak propaganda.

  2. azja_film_fan pisze:

    Widziałem pierwszą część Ne Zha i naprawdę była świetnie zrobiona technicznie, więc nie dziwię się że dwójka pobiła rekordy. Jasne, patriotyzm pewnie pomógł, ale Disney też promuje swoje filmy agresywnie i nikt nie mówi o propagandzie. Po prostu Chińczycy wolą oglądać swoje historie zamiast kolejnego superbohatera Marvela.

  3. box_office_watcher pisze:

    Hollywood chyba nie spodziewało się że ktoś pobije ich na własnym podwórku kasowych blockbusterów. Najciekawsze że Ne Zha 2 wyprzedził Gwiezdne Wojny w ogólnym rankingu, a to przecież ikona popkultury. Z drugiej strony zastanawiam się czy ten film w ogóle trafi do europejskich kin, bo u nas chińskie produkcje prawie się nie pojawiają poza festiwalami. Może czas to zmienić skoro jakość animacji dorównuje Pixarowi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *