Europa szykuje cyfrowe euro. Koniec dominacji Visy i Mastercardu?

Avatar photo
1 komentarz 6 minut

We wtorek, 23 czerwca 2026 roku, Komisja Gospodarcza i Monetarna Parlamentu Europejskiego przegłosowała ramy prawne dla cyfrowego euro – waluty cyfrowej emitowanej bezpośrednio przez Europejski Bank Centralny. Wynik głosowania: 43 głosy za, 14 przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu. To jeden z ważniejszych kroków w historii europejskiej polityki finansowej od czasu wprowadzenia gotówkowego euro w 2002 roku.

Trzy lata sporów w jednym głosowaniu

Decyzja komisji ECON domknęła ponad trzyletni etap intensywnych negocjacji między bankami centralnymi a bankami komercyjnymi, które obawiały się utraty przychodów z depozytów. Przez cały ten czas projekt raz nabierał tempa, raz utykał – niczym wagon, który nigdy nie mógł wjechać na właściwy tor. Teraz komisja nakazała niezwłoczne rozpoczęcie negocjacji trójstronnych między Parlamentem, Radą UE i Komisją Europejską.

Głosowanie plenarne całego Parlamentu Europejskiego zaplanowane jest na tydzień 6–9 lipca 2026 roku. Jeśli ten etap przebiegnie zgodnie z oczekiwaniami ustawodawców i nie pojawią się niespodziewane przeszkody polityczne, cyfrowe euro mogłoby trafić do obiegu już w 2029 roku.

Dlaczego UE uznała to za sprawę pilną

Kontekst geopolityczny i rynkowy jest tutaj kluczowy. Według danych EBC dwa amerykańskie koncerny – Visa i Mastercard – obsługują ponad 60% płatności kartowych w strefie euro i praktycznie wszystkie transgraniczne transakcje kartowe. Europejskie systemy krajowe, choć wciąż używane, z reguły nie działają poza granicami własnego państwa. Infrastruktura finansowa Europy w znacznej mierze opiera się więc na podmiotach spoza UE.

Czy to bezpieczna sytuacja dla kontynentu aspirującego do strategicznej autonomii? Deputowany Gilles Boyer ujął to dobitnie: „Systemy płatności nie są neutralne – są narzędziami władzy. Mieliśmy wiele sygnałów ostrzegawczych dotyczących naszej zależności od USA. Dzisiejsze głosowanie czyni suwerenne, ogólnoeuropejskie rozwiązanie płatnicze rzeczywistością.”

Europa, poprzez wdrożenie cyfrowego euro, stawia na suwerenność i nowoczesność w systemie płatniczym, uniezależniając się od podmiotów spoza UE.

Co to właściwie jest i jak miałoby działać

Cyfrowe euro to forma pieniądza banku centralnego dostępna dla obywateli i przedsiębiorstw – coś w rodzaju elektronicznego odpowiednika banknotów, gwarantowanego przez EBC, a nie przez prywatny bank. Nie miałoby ono zastąpić gotówki, lecz ją uzupełniać. Przepisy przewidują zarówno wersję internetową, jak i tryb działania offline – ten drugi zaprojektowany jest z myślą o prywatności zbliżonej do płatności gotówkowych.

Dystrybucja cyfrowego euro pozostanie w rękach banków, dostawców usług płatniczych, instytucji pieniądza elektronicznego oraz podmiotów z sektora kryptoaktywów. Dla zwykłego użytkownika oznacza to portfel dostępny przez aplikację bankową – bez konieczności zakładania konta bezpośrednio w EBC.

Kluczowe założenia projektu

ParametrSzczegóły
Organ emisjiEuropejski Bank Centralny
Planowane wdrożenie2029 rok
Pilot technicznyod połowy 2027 roku
Dostępnośćonline i offline
Dystrybucjabanki komercyjne i dostawcy usług płatniczych
Limit posiadanych środków (obywatele)ustalany przez Komisję na podstawie rekomendacji EBC
Podstawowe usługibezpłatne
Opłaty offlinebrak

Banki komercyjne: między oporem a adaptacją

Nie wszystkich uczestników systemu finansowego projekt cieszy w równym stopniu. Przez trzy lata banki komercyjne aktywnie hamowały prace legislacyjne, wskazując na ryzyko masowego odpływu depozytów. Argumentowały, że jeśli klienci będą mogli trzymać środki w portfelu EBC, po co mieliby utrzymywać konta w bankach?

Kompromisem stały się limity posiadanych cyfrowych euro – mają one chronić stabilność systemu bankowego. Dokładna wysokość limitu nie została jeszcze ustalona i będzie podlegać weryfikacji co dwa lata. Przedsiębiorstwa nie będą mogły przechowywać cyfrowych euro na koniec dnia (limit zerowy): środki, które wpłyną do firmowego portfela, zostaną automatycznie przetransferowane na tradycyjne konto bankowe.

EBC kontra stablecoiny: nowe pole rywalizacji

Równolegle do prac legislacyjnych rośnie rynek prywatnych stablecoinów powiązanych z dolarem. Tether (USDT) i Circle (USDC) stają się coraz powszechniejszym narzędziem do transferów transgranicznych, w tym w Europie. Stany Zjednoczone za kadencji Donalda Trumpa porzuciły plany własnej cyfrowej waluty banku centralnego i postawiły na wspieranie prywatnych stablecoinów. To strategicznie odwrotne podejście niż europejskie.

EBC od lat prowadzi w tej kwestii własną grę. Prezeska Christine Lagarde wielokrotnie wskazywała, że bez suwerennego, unijnego instrumentu płatniczego Europa będzie w coraz większym stopniu uzależniona od podmiotów działających pod jurysdykcją Waszyngtonu. W czerwcu 2026 roku jej stanowisko zyskało wreszcie instytucjonalne poparcie.

Choć cyfrowe euro zrewolucjonizuje płatności, Unia Europejska gwarantuje, że gotówka pozostanie dostępnym i chronionym środkiem płatniczym.

Ile to będzie kosztować

Liczby wzbudzają pewne kontrowersje. EBC szacuje koszty wdrożenia dla banków na 4–5,8 miliarda euro. Niezależne badanie zlecone przez europejskie stowarzyszenia bankowe firmie PwC podaje kwotę blisko 18 miliardów euro. Rozbieżność wynika głównie z różnych założeń co do synergii infrastrukturalnych. Sama budowa po stronie EBC pochłonąć ma do 1,3 miliarda euro, a roczne koszty operacyjne od 2029 roku szacowane są na około 320 milionów euro.

Polska w cieniu cyfrowego euro

Polska, jako kraj spoza strefy euro, formalnie nie wejdzie automatycznie w zakres cyfrowego euro. Jednak projekt zakłada, że banki i dostawcy usług płatniczych z unijnych krajów poza strefą euro będą mogły uczestniczyć w systemie – pod warunkiem mianowania krajowego organu nadzoru monitorującego wpływ na własną walutę.

Co istotne, równolegle komisja ECON (stosunkiem głosów 46 do 4) przyjęła rozporządzenie o statusie prawnym gotówki euro jako prawnego środka płatniczego w strefie euro. Dla Polski ten przepis nie oznacza żadnego zobowiązania do przyjęcia europejskiej waluty – dotyczy on wyłącznie ochrony fizycznego euro w krajach strefy euro.

Wszystkie kraje UE, w tym Polska, zostają jednak zobowiązane do utrzymania dostępności własnej gotówki i planowania ciągłości działania na wypadek awarii cyfrowych systemów płatniczych. Szczególną uwagę nakazano zwracać na osoby starsze, nisko uposażone i pozbawione dostępu do banków.

Co dalej

Najbliższe tygodnie przyniosą głosowanie plenarne w Parlamencie Europejskim. Następnie ruszą negocjacje trójstronne, w których Parlament, Rada i Komisja będą uzgadniać ostateczny kształt przepisów. Jeśli regulacja zostanie przyjęta w 2026 roku, roczna faza pilotażowa miałaby ruszyć od połowy 2027 roku, a pełne wdrożenie nastąpiłoby w 2029.

Dziewięć włoskich banków testuje już prototypową infrastrukturę w ramach eksperymentu Eur.Bank, uruchomionego 3 czerwca 2026 roku. Pytanie, które z czasem nabierze na ostrości: czy cyfrowe euro będzie sojusznikiem prywatnych europejskich stablecoinów, czy ich rywalem? Odpowiedź zależy od finalnych limitów posiadanych środków i zasad interoperacyjności – kwestii, których regulatorzy jeszcze nie rozstrzygnęli.

Źródła:

Euronews
CoinDesk
Payment Expert
Global Government Finance
Renew Europe Group
Deloitte Insights

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Kiedy zaczynam pisać, wtedy czuję, że żyję. Ukończyłam polonistykę i dziennikarstwo, na obu kierunkach uzyskałam tytuł magistra. Przez dwa lata studiowałam też kulturoznawstwo. Staram się kierować dewizą "faktom na usługach, opinii w ryzach" - zgodnie z zasadami Ryszarda Kapuścińskiego.

1 komentarz

  1. Piotr_K pisze:

    Najwyższy czas przełamać monopol gigantów z USA. Cyfrowe euro przyniesie nam upragnioną niezależność i bezpieczeństwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *