Fox News wywołał międzynarodowy kryzys. Trump grozi Nigerii wojną

Avatar photo
0 komentarzy 4 minuty

Prezydent Donald Trump oglądał telewizję w prezydenckiej limuzynie. Materiał w Fox News o sytuacji chrześcijan w Nigerii „natychmiast” go rozgniewał. Kilka godzin później wydał polecenie Pentagonowi przygotowania możliwej akcji militarnej przeciwko afrykańskiemu sojusznikowi Stanów Zjednoczonych. Historia ta nie jest wymysłem – to rzeczywistość dyplomacji w czasach, gdy granica między telewizyjnymi nagłówkami a decyzjami o wojnie niemal całkowicie zniknęła.

Decyzje wojenne w rytmie mediów społecznościowych

W piątek, trzeciego listopada, Air Force One leciał na Florydę. Trump oglądał Fox News, gdy zobaczył reportaż o rzekomym „ludobójstwie chrześcijan” w Nigerii. Tuż po lądowaniu sięgnął po telefon. „Chrześcijaństwo stoi w obliczu egzystencjalnego zagrożenia w Nigerii. Tysiące chrześcijan jest zabijanych” – napisał na Truth Social, ogłaszając Nigeria „krajem szczególnego niepokoju”.

Następnego dnia zagroził: „USA natychmiast wstrzyma całą pomoc i może wejść do tego zhańbionego kraju 'z bronią w ręku'”. Personel dowództwa AFRICOM w Niemczech został pilnie odwołany do centrali. Pentagon potwierdził przygotowania do działania. Wszystko z powodu jednego materiału telewizyjnego. Czy to tak powinna wyglądać polityka zagraniczna największego mocarstwa świata?

Nigeria między cyframi a rzeczywistością

Liczby przytaczane przez konserwatywnych komentatorów w USA są spektakularne. Senator Ted Cruz mówi o 50 tysiącach zabitych chrześcijan od 2009 roku. Bill Maher w swoim programie podawał ponad 100 tysięcy ofiar. Organizacja Open Doors raportuje, że 70 procent chrześcijan zabitych za wiarę na świecie pochodzi z Nigerii.

ŹródłoSzacowane ofiaryUwagi
Ted Cruz50 000 chrześcijanOd 2009 roku
Bill Maher100 000+Źródło kontrowersyjne
ACLED53 000 WSZYSTKICH cywilówChrześcijanie i muzułmanie

Jednak Armed Conflict Location & Event Data Project raportuje że od 2009 roku zginęło niecałe 53 tysiące cywilów – zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów. Według ACLED tylko 5 procent ataków celuje bezpośrednio w chrześcijan ze względu na religię. Większość ofiar Boko Haram stanowią muzułmanie, bo północno-wschodnia Nigeria, gdzie działa grupa, to region o przewadze muzułmańskiej. Sam doradca Trumpa Massad Boulos przyznał, że „Boko Haram i ISIS zabijają więcej muzułmanów niż chrześcijan”.

Uproszczenia kontra złożoność konfliktu

Nigeria liczy ponad 230 milionów mieszkańców, w której chrześcijanie i muzułmanie stanowią po połowie populacji. Konflikty nie dają się sprowadzić do prostego schematu „wojna religijna”. W grę wchodzą rywalizacje etniczne, spory o ziemię i wodę, bandytyzm oraz walka o zasoby.

Konflikt między pasterzami Fulani a rolnikami bywa przedstawiany jako atak „islamskich dżihadystów” na chrześcijan. Eksperci wskazują jednak, że ma on charakter ekonomiczny – chodzi o dostęp do ziemi i wody w regionie dotkniętym zmianami klimatycznymi. „To daleko posunięte uproszczenie, aby nazywać ich dżihadystami” – mówi analityk Christian Ani. Fulani wchodzą w konflikty zarówno z muzułmańskimi, jak i chrześcijańskimi społecznościami.

Cynizm polityczny czy szczera troska

Eksperci wskazują, że działania Trumpa mogą dotyczyć polityki wewnętrznej. „Republikanie w Kongresie od lat próbują przedstawić Nigerię jako miejsce 'ludobójstwa chrześcijan'” – zauważa Darren Kerr z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego. Kwestia prześladowań chrześcijan mobilizuje konserwatywnych wyborców w USA.

Nigeria stanowczo odrzuca oskarżenia. „Jesteśmy zszokowani, że prezydent Trump rozważa inwazję na nasz kraj” – powiedział rzecznik prezydenta Nigerii. Prezydent Bola Ahmed Tinubu, muzułmanin żonaty z chrześcijańską pastorką, podkreśla że jego rząd współpracuje z liderami wszystkich wyznań.

Kiedy telewizja dyktuje politykę zagraniczną

Ta historia ilustruje niebezpieczny trend w amerykańskiej polityce. To nie pierwszy raz, gdy posty Trumpa na mediach społecznościowych zaskakują zarówno urzędników, jak i rządy sojusznicze. Decyzje o potencjalnej interwencji militarnej – które niegdyś poprzedzały tygodnie analiz wywiadowczych – dziś mogą zostać podjęte w ciągu kilku godzin pod wpływem telewizyjnego reportażu.

Winston Churchill mawiał, że „demokracja jest najgorszą formą rządu – z wyjątkiem wszystkich pozostałych”. Można się zastanawiać, co powiedziałby o demokracji, w której decyzje o wojnie podejmuje się na podstawie materiałów telewizyjnych. Amerykańscy żołnierze dopiero w zeszłym roku wycofali się z Nigru, sąsiada Nigerii. Teraz prezydent grozi ponownym wejściem do regionu.

Nigeria zadeklarowała gotowość współpracy w walce z terroryzmem – pod warunkiem poszanowania suwerenności. Pozostaje pytanie: czy Trump rzeczywiście podejmie działania militarne? Jeden z doradców powiedział CNN, że chodzi o to, „aby zobaczyć, jak Nigeria zareaguje”. Świat jednak nie jest polem do eksperymentów, a konsekwencje pochopnych decyzji mogą być nieodwracalne.

Źródła:

CNN
NBC News
Fox News
Al Jazeera
Military.com
Wikipedia
Christianity Today
The Namibian
BBC

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Piszę odkąd wyskoczyłem z kołyski. Ale też czytam, edukuję się, poznaję, rozmawiam. Moje ulubione słowo to "merytoryczny". Oprócz zrozumienia faktów, logiki, procesów, warto też rozumieć emocje i intencje, które kryją się za wydarzeniami na świecie i decyzjami jednostek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *