Listopadowe aukcje w Nowym Jorku. Miliony za sztukę, setki za marzenia

Avatar photo
0 komentarzy 4 minuty

Nowojorskie domy aukcyjne szykują się do jednego z najważniejszych sezonów w roku. W połowie i pod koniec listopada Christie’s i Sotheby’s wystawią na sprzedaż dzieła sztuki o łącznej wartości przekraczającej miliard dolarów. To sprawdzian zarówno dla rynku sztuki, jak i dla zamożności ultraelity, która w ostatnich latach stała się głównym motorem napędowym tego sektora.

Kolekcje ze smakiem i historią

Christie’s rozpoczyna aukcyjny festiwal sprzedażą ponad 40 dzieł z kolekcji Stefana Edlisa i Gael Neeson. Edlis, który zmarł w 2019 roku w wieku 94 lat, był austriackim Żydem, który uciekł przed nazistami wraz z matką i rodzeństwem w 1941 roku. W Chicago założył Apollo Plastics, a wraz z Neeson rozpoczął poważne kolekcjonowanie sztuki w 1977 roku, kupując główne dzieło geometrycznego abstrakcjonisty Pieta Mondriana.

„Podróż kolekcjonerska Stefana i moja była jednym z najbardziej ekscytujących i satysfakcjonujących rozdziałów naszego życia” – wspomina Neeson w oświadczeniu przekazanym przez Christie’s. Perłą kolekcji jest „Ostatnia Wieczerza” Andy’ego Warhola z 1986 roku – elektryzująco żółty obraz o wymiarach 40 na 40 cali, który ma osiągnąć od 6 do 8 milionów dolarów. W ofercie znajdują się również prace George’a Condo, Johna Currina, Eda Ruschy i Richarda Prince’a.

Ale to nie wszystko. Sotheby’s odpowiada aukcją dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych obrazów i rzeźb z kolekcji Cindy i Jaya Pritzkerów. Konkurencja między domami aukcyjnymi jest więc zacięta.

Dom aukcyjnyWydarzenieSzacowana wartośćData
Christie’sKolekcja Edlis-Neeson>40 mln USD19-20 listopada
Sotheby’sKolekcja PritzkerówNieujawnionaListopad
PhillipsSprzedaże sezonowe>100 mln USDListopad

Młodzi artyści za miliony – bańka czy przełom?

ARTnews zwraca uwagę na niepokojący trend: młodzi artyści osiągają ceny przekraczające milion dolarów mimo skromnego dorobku. Doradca Todd Levin mówi wprost: niektórzy twórcy sprzedają się za takie kwoty „bez znaczącej historii wystawienniczej w muzeach i z dorobkiem liczonym na palcach jednej ręki”.

Czy to przypomina bańkę internetową z końca lat 90., kiedy firmy bez zysków osiągały astronomiczne wyceny? A może to demokratyzacja rynku sztuki, gdzie talent jest rozpoznawany szybciej niż kiedykolwiek wcześniej?

Picasso mawiał: „Sztuka nie jest prawdą. Sztuka to kłamstwo, które sprawia, że widzimy prawdę”. Dziś kłamstwem może być przekonanie, że wycena obrazu odzwierciedla jego wartość artystyczną, a nie spekulacyjną gorączkę rynku.

W maju 2025 roku Marlene Dumas pobiła rekord dla żyjącej artystki, gdy jej obraz „Miss January” z 1997 roku sprzedał się za 13,6 miliona dolarów z opłatami na wieczornej sprzedaży Christie’s „21st Century” w Nowym Jorku. To pokazuje, że kobiety-artystki w końcu zaczynają osiągać uznanie – choć wciąż ich prace są niedowartościowane w porównaniu z męskimi odpowiednikami.

Rynek sztuki w czasach niepewności

Wiosenna seria aukcji w Nowym Jorku w maju 2025 roku przyniosła mieszane rezultaty. Większość sztuki sprzedawała się, ale często przy zaskakująco skromnym zainteresowaniu, szczególnie gdy ceny przekraczały 5 milionów dolarów. Charles Stewart, dyrektor generalny Sotheby’s, przyznał z ulgą, że dopiero wieczorna sprzedaż współczesnej sztuki w czwartek ożywiła rynek prawdziwą, agresywną konkurencją.

„To był szczytowy moment tygodnia” – powiedział Stewart. „Jeśli chcesz dobrze się poczuć z rynkiem sztuki, to jest ten wieczór i ta sprzedaż”.

Według raportu Art Basel UBS rynek dzieł o wartości przekraczającej 10 milionów dolarów spadł o 39 procent w 2024 roku, po 27-procentowym spadku rok wcześniej. Te ultra-drogie prace stanowią teraz zaledwie 18 procent wartości rynku, w porównaniu z 33 procentami w 2022 roku.

Listopadowe aukcje pokażą, czy jest to tylko chwilowy zastój, czy początek dłuższego spadku. Dla kolekcjonerów takich jak Neeson i rodzina Pritzker decyzja o sprzedaży kolekcji to nie tylko transakcja finansowa – to zakończenie pewnego rozdziału życia i sposób na przekazanie dziedzictwa kulturowego kolejnym pokoleniom.

Czy aukcje zakończą się sukcesem? Historia rynku sztuki uczy, że zawsze znajdzie się ktoś gotowy zapłacić fortunę za wyjątkowe dzieło. Pytanie brzmi: jak długo ten ktoś będzie miał tyle pieniędzy?

Źródła:

ARTnews
Chicago Sun-Times
Bloomberg
Christie’s
Sotheby’s

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Ukończyłem Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Lubię zdobywać nową wiedzę i chętnie przekazuję ją dalej. Gdy zgłębiam temat, staram się dotrzeć do samego dna, wrócić na powierzchnię, następnie jeszcze okrążyć 3 razy i znowu zanurkować. W spektrum moich zainteresowań są ekologia, literatura, współczesna technika, trochę historia i filozofia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *