„Ministranci” zdobyli Gdynię!

Avatar photo
1 komentarz 3 minuty

Sensacyjny triumf debiutanta na jubileuszowym festiwalu

Najważniejszą nagrodę Konkursu Głównego – Złote Lwy – otrzymał film „Ministranci” w reżyserii Piotra Domalewskiego podczas gali zamknięcia 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. To największa sensacja tegorocznej edycji – młody twórca pokonał uznanych mistrzów polskiego kina, w tym Agnieszkę Holland, Wojciecha Smarzowskiego i Władysława Pasikowskiego.

Starcie pokoleń zakończone niespodzianką

To był festiwal mocnych, męskich ról na czele z Tomaszem Schuchardtem, który zagrał w trzech na szesnaście konkursowych filmach, z najważniejszą rolą w „Domu dobrym” Wojciecha Smarzowskiego. Mimo to jury pod przewodnictwem Magnusa von Horna zdecydowało się nagrodzić świeżość i odwagę młodego pokolenia. „Ministranci” Piotra Domalewskiego byli najdłużej oklaskiwani podczas pokazów festiwalowych.

Tabela: Najważniejsi laureaci 50. FPFF

NagrodaFilm/OsobaReżyser/Rola
Złote Lwy„Ministranci”Piotr Domalewski
Srebrne Lwy„Franz Kafka”Agnieszka Holland
Szafirowe Lwy„Glorious Summer”Helena Ganjalyan, Bartosz Szpak
Najlepsza reżyseria„Nie ma duchów…”Emi Buchwald
Platynowe LwyEwa BraunZa całokształt twórczości

Holland znów bez głównej nagrody

Druga co do ważności nagroda – Srebrne Lwy – trafiła do filmu „Franz Kafka” Agnieszki Holland. To kolejny rok, gdy uznana reżyserka musi zadowolić się drugim miejscem. Grający tytułową rolę Idan Weiss doceniony został nagrodą za najlepszą główną rolę męską. Film zebrał łącznie cztery nagrody, w tym za zdjęcia i charakteryzację.

Czy polska kinematografia przechodzi zmianę warty? Jednych zachwycało „Życie dla początkujących” Pawła Podolskiego – historia o wampirach w domu spokojnej starości, innym „Larp, milość, trolle i inne questy” Kordiana Kądzieli. Młode pokolenie pokazało, że potrafi opowiadać uniwersalne historie w świeżej, gatunkowej formie.

Nagrodę Publiczności podczas 50. FPFF w Gdyni otrzymują twórcy filmu „Ministranci” – to potwierdzenie, że film trafił nie tylko do jury, ale też do serc widzów. Jak powiedział kiedyś Andrzej Wajda: „Film jest sztuką, która musi trafić do mas, inaczej nie ma sensu”. Domalewski zdał ten egzamin celująco.

Festiwal pokazał, że polskie kino stoi na rozdrożu między tradycją a nowoczesnością, między sprawdzonymi nazwiskami a młodymi buntownikami. W konkursie głównym znalazło się 16 filmów, w tym 6 debiutów pełnometrażowych. To znak czasów – zmiana, która nadchodzi wielkimi krokami.

Źródła:

TVN24
Zawsze Pomorze
Trojmiasto.pl
Interia
WP Film

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Kiedy zaczynam pisać, wtedy czuję, że żyję. Ukończyłam polonistykę i dziennikarstwo, na obu kierunkach uzyskałam tytuł magistra. Przez dwa lata studiowałam też kulturoznawstwo. Staram się kierować dewizą "faktom na usługach, opinii w ryzach" - zgodnie z zasadami Ryszarda Kapuścińskiego.

1 komentarz

  1. Ania_Film pisze:

    Widziałam ten film na przedpremierze i faktycznie zasłużył na Złote Lwy, bardzo mocna historia i świetnie zagrany. Trochę szkoda Agnieszki Holland która znowu została z drugim miejscem, ale cieszy że młode pokolenie reżyserów dostaje takie szanse i pokazuje że polskie kino może być różnorodne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *