Polska chemia w tarapatach: 6 miliardów długu do umorzenia
Grupa Azoty Polyolefins, spółka należąca do państwowego koncernu chemicznego, złożyła wczoraj plan restrukturyzacji, który może stać się jedną z największych finansowych ugód w historii polskiego przemysłu. Propozycja zakłada spłatę zaledwie 17 procent zadłużenia – pozostałe 83 procent, czyli ponad 5 miliardów złotych, miałoby zostać umorzone. Czy wierzyciele zgodzą się na takie warunki? I co ta sytuacja mówi o kondycji polskiego sektora chemicznego?
Gigantyczny dług za niedokończony projekt
Grupa Azoty Polyolefins utknęła z zobowiązaniami wynoszącymi 6,1 miliarda złotych, czyli około 1,7 miliarda dolarów. To efekt budowy największego kompleksu produkcji propylenu i polipropylenu w Europie Środkowo-Wschodniej – projektu Polimery Police, realizowanego w latach 2016-2023 za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Inwestycja, która miała być wizytówką polskiej branży petrochemicznej, nigdy nie została prawidłowo ukończona. Wielokrotne awarie instalacji sprawiły, że zakład nie produkuje, a zatem nie generuje przychodów, które mogłyby obsłużyć ogromny dług zaciągnięty na jego budowę.
Plan przedstawiony wierzycielom zakłada spłatę jedynie 1,04 miliarda złotych z całej sumy zadłużenia. To przyznanie się do klęski projektu, który miał wyprowadzić polską chemię w ligę europejskich gigantów.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Całkowite zadłużenie GAP | 6,1 mld zł (1,7 mld USD) |
| Proponowana spłata | 1,04 mld zł (17%) |
| Proponowane umorzenie | 5,06 mld zł (83%) |
| Oferta Orlenu za GAP | 1,022 mld zł |
| Termin finalizacji | 30 czerwca 2026 |
Orlen czeka na zielone światło
Restrukturyzacja długu to warunek konieczny dla planowanej sprzedaży Grupy Azoty Polyolefins do PKN Orlen. Gigant z Płocka złożył ofertę zakupu wszystkich akcji GAP za 1,022 miliarda złotych jeszcze w zeszłym roku, ale transakcja może dojść do skutku dopiero po uporządkowaniu zobowiązań finansowych. Andrzej Skolmowski, prezes zarządu Grupy Azoty, podkreślił, że celem jest osiągnięcie porozumienia z wierzycielami.
Orlen ma nadzieję sfinalizować przejęcie do końca czerwca tego roku. Proces restrukturyzacji w Polsce bywa długotrwały i skomplikowany. Jak mówił Warren Buffett: „tylko gdy odpływ odsłoni dno, dowiesz się kto pływał nago”. W przypadku Polimery Police odpływ nastąpił szybciej niż ktokolwiek się spodziewał.
Pozew na 2,98 miliarda euro
Historia projektu Polimery Police to nie tylko finansowa katastrofa, ale także batalia prawna na skalę międzynarodową. Pod koniec grudnia 2025 roku Grupa Azoty Polyolefins złożyła pozew arbitrażowy przeciwko koreańskiemu wykonawcy Hyundai Engineering Co. w Wiedeńskim Międzynarodowym Centrum Arbitrażowym. Wartość roszczenia wynosi zawrotne 2,98 miliarda euro. Spółka twierdzi, że wykonawca ponosi odpowiedzialność za niedokończenie projektu i usterki techniczne uniemożliwiające uruchomienie produkcji.
Kontrakt z koreańskim wykonawcą został podpisany w maju 2019 roku, jeszcze za rządów poprzedniej ekipy politycznej, z obietnicą dostarczenia funkcjonalnego zakładu petrochemicznego. Instalacje nie działają prawidłowo, a straty rosną z miesiąca na miesiąc. Nawet jeśli arbitraż przyzna odszkodowanie, otrzymanie realnych pieniędzy od zagranicznego kontrahenta może być równie trudne jak ukończenie samego projektu.
Termin mija za cztery miesiące
Termin 30 czerwca 2026 roku to ostateczna data finalizacji przejęcia. Aby transakcja doszła do skutku, wierzyciele muszą zaakceptować propozycję umorzenia 83 procent długu, audyt finansowy GAP musi zakończyć się pomyślnie, a wszystkie zgody korporacyjne i administracyjne muszą zostać uzyskane. To ambitny plan, zwłaszcza że biurokracja w Polsce potrafi spowalniać nawet proste procedury. Ostatnie dni lutego 2026 roku mogą przejść do historii jako moment prawdy dla polskiego przemysłu chemicznego.
Źródła:
Bloomberg
Reuters
TradingView
MarketScreener
Grupa Azoty