Polska 22.08.2025

Rosyjski dron eksplodował na polskim polu. Prokuratura: „Nadleciał prawdopodobnie z Białorusi”

Avatar photo
1 komentarz 5 minut

W nocy z wtorku na środę na polu kukurydzy w miejscowości Osiny w województwie lubelskim doszło do eksplozji niezidentyfikowanego obiektu. Prokuratura potwierdziła, że był to dron wojskowy z materiałami wybuchowymi, który prawdopodobnie nadleciał z terytorium Białorusi. To kolejny incydent naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej od początku wojny w Ukrainie.

Potężny wybuch w środku nocy

Około drugiej w nocy mieszkańcy Osin i okolicznych miejscowości zostali obudzeni przez donośny huk i rozbłysk światła na niebie. Siła eksplozji była na tyle duża, że w trzech pobliskich domach powybijane zostały szyby okien. Na szczęście nikt nie został ranny, choć mieszkańcy opisują, że wybuch było słychać nawet w odległości pięciu kilometrów.

„Mieszkam kilometr za małym laskiem. Wybuch było słychać w całej wsi, nawet znajomi 5 kilometrów stąd też go słyszeli. Wybuch był mocny, potworny, głośny, ludziom wywaliło szyby, później czuć było smród siarki i spalenizny” – relacjonował jeden z mieszkańców w rozmowie z Polsat News.

Śledztwo ujawnia pochodzenie drona

Prokurator Okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz podczas konferencji prasowej potwierdził wstępne ustalenia śledczych. „Istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że doszło do wybuchu. Biegły wojskowy potwierdził, że części drona wskazują na użycie materiałów wybuchowych” – poinformował prokurator.

Kluczowe dla śledztwa okazały się zeznania świadków. Jak przekazał Trusiewicz, przesłuchano już sześć osób, które słyszały lub widziały latający obiekt wydający charakterystyczny głośny dźwięk. „W zestawieniu z nagraniami, które posiadamy, istnieje bardzo wysoke prawdopodobieństwo, że obiekt ten nadleciał prawdopodobnie z terenu Białorusi” – oświadczył prokurator.

Epicentrum wybuchu i ślady materiałów wybuchowych

Na miejscu zdarzenia widoczne jest wyraźne „epicentrum” eksplozji – krąg o średnicy 5-6 metrów i około 50 cm głębokości. Śledczy zabezpieczyli ziemię z tego obszaru do badań w kierunku materiałów wybuchowych. Wokół krateru, w promieniu kilkudziesięciu metrów, znaleziono rozrzucone metalowe i plastikowe szczątki urządzenia.

Szczególnie interesujące dla śledczych jest odkrycie napisu „prawdopodobnie w języku koreańskim” na jednym z elementów drona. Eksperci wojskowi będą analizować wszystkie zabezpieczone części, aby określić dokładny typ i pochodzenie urządzenia.

Wersja robocza: dron typu Shahed

Z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że obiektem tym był najprawdopodobniej dron typu Shahed, szeroko używany przez Rosjan w wojnie z Ukrainą. Źródła w Ministerstwie Obrony Narodowej wskazują, że spadł dron wojskowy pozbawiony głowicy bojowej – tzw. wabik, którego zadaniem jest angażowanie systemów obrony przeciwlotniczej.

Takie drony są wykorzystywane do odciągania uwagi od prawdziwych ataków i testowania systemów obronnych przeciwnika. Fakt, że dron posiadał materiały wybuchowe, może wskazywać na jego samolikwidacyjny charakter w przypadku wykrycia lub uszkodzenia.

Reakcja władz i służb

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził później w środę, że obiekt to najprawdopodobniej dron, który się rozbił. „W tym momencie każda wersja musi być brana pod uwagę. Najprawdopodobniej mówimy o dronie, który się rozbił. Nie nosi on na razie znamion, które by świadczyły o charakterze militarnym” – powiedział szef MON, choć późniejsze ustalenia prokuratury przeczą tej ostatniej części wypowiedzi.

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski zapewnił mieszkańców o braku zagrożenia. „Zostało sprawdzone i zmierzone promieniowanie. Na miejscu dochodzenie prowadzą odpowiednie służby. Zapewnimy wszelkie niezbędne wsparcie psychologiczne mieszkańcom” – powiedział.

Kontekst bezpieczeństwa

Incydent w Osinach to kolejne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej od początku wojny w Ukrainie. Poprzednie przypadki miały miejsce nad ranem 24 marca 2024 roku, kiedy rosyjska rakieta dalekiego zasięgu wleciała w polską przestrzeń powietrzną w rejonie miejscowości Oserdów w województwie lubelskim i przebywała w niej 39 sekund.

Eksperci wojskowi zwracają uwagę na symboliczne znaczenie miejsca incydentu. Osiny położone są około 70 km na południowy wschód od Warszawy, około 100 km od granicy z Białorusią i 120 km od granicy z Ukrainą – w strategicznym korytarzu, którym mogą przelatywać obiekty kierowane w stronę centrum Polski.

Intensywne poszukiwania

Na miejscu zdarzenia w czwartek pracowało około 150 osób, w tym prokuratorzy, policjanci z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego i Centralnego Biura Śledczego, żandarmeria wojskowa oraz Wojska Obrony Terytorialnej. Obszar poszukiwań został poszerzony do kilku hektarów, które systematycznie przeszukuje pięć ekip oględzinowych.

Śledczy chcą odnaleźć wszystkie możliwe elementy drona, aby móc dokładnie zidentyfikować jego typ i pochodzenie. Szczególnie poszukiwane są elementy elektroniczne, które mogły zostać zakopane pod powierzchnią ziemi wskutek eksplozji.

Źródła: TVN24, Polsat News, Rzeczpospolita, RMF 24, Interia, Radio Lublin

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Ukończyłem Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Lubię zdobywać nową wiedzę i chętnie przekazuję ją dalej. Gdy zgłębiam temat, staram się dotrzeć do samego dna, wrócić na powierzchnię, następnie jeszcze okrążyć 3 razy i znowu zanurkować. W spektrum moich zainteresowań są ekologia, literatura, współczesna technika, trochę historia i filozofia.

1 komentarz

  1. laskowski pisze:

    To normalne że gdzieś przy granicy czasem coś może się rozbić – ukraińskie, rosyjskie, białoruskie, jeden pies.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *