Tesla pod ostrzałem. Miliony aut w federalnym dochodzeniu
Amerykańska Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego otworzyła w czwartek szeroko zakrojone dochodzenie dotyczące systemu Full Self-Driving firmy Tesla, po otrzymaniu raportów o 58 incydentach związanych z naruszeniami przepisów ruchu drogowego. Śledztwo obejmuje szacunkowo 2,88 miliona pojazdów Tesla wyposażonych w kontrowersyjną technologię częściowo autonomicznej jazdy.
Sprawa dotyczy jednego z najbardziej reklamowanych systemów wspomagania kierowcy na rynku, który od lat jest centralnym elementem wizji CEO Tesli Elona Muska dotyczącej w pełni autonomicznych pojazdów. Tymczasem regulatorzy coraz głośniej wyrażają obawy, że technologia może nie być wystarczająco bezpieczna do masowego użytkowania na drogach publicznych.
Przejazdy na czerwonym świetle i niebezpieczne manewry
Biuro ds. Wad (Office of Defects Investigation) NHTSA zidentyfikowało dwa główne scenariusze stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa. Pierwszy dotyczy sytuacji, w których pojazdy Tesla z włączonym trybem FSD przejeżdżały przez skrzyżowania na czerwonym świetle lub nie zatrzymywały się w pełni przed sygnalizacją świetlną.
Agencja otrzymała 18 skarg i jeden raport medialny, w których kierowcy twierdzili, że ich Tesla z aktywnym FSD nie zatrzymała się na czas przed czerwonym światłem, nie pozostała zatrzymana przez cały czas trwania czerwonego sygnału lub błędnie rozpoznała stan sygnalizacji. Część kierowców dodała, że system nie ostrzegł ich o swoim zamierzonym zachowaniu, gdy pojazd zbliżał się do czerwonego światła.
W sześciu przypadkach pojazdy Tesla z włączonym FSD wjechały na skrzyżowanie wbrew czerwonemu światłu i zderzyły się z innymi pojazdami. Cztery z tych wypadków skutkowały obrażeniami ciała u co najmniej jednej osoby. Co szczególnie niepokojące, wiele incydentów miało miejsce na tym samym skrzyżowaniu w miejscowości Joppa w stanie Maryland.
Problem w Maryland ujawnił systemowe wady
NHTSA we współpracy z Maryland Transportation Authority i stanową policją przeprowadziła testy, aby ustalić, czy problemy na skrzyżowaniu w Joppa można powtórzyć. Regulatorzy stwierdzili, że Tesla „podjęła działania mające na celu rozwiązanie problemu na tym skrzyżowaniu”, co sugeruje, że firma wypuściła aktualizację oprogramowania specjalnie dla tej lokalizacji.
Jednak nie jest jasne, czy Tesla powiadomiła NHTSA o problemie w momencie jego wystąpienia, zgodnie z wymogami prawnymi. Agencja wspomniała o odkryciu tej kwestii podczas prac przed-śledczych, co może wskazywać na potencjalne naruszenie procedur zgłaszania wad przez producenta.
Drugi scenariusz budzi równie poważne obawy. NHTSA zidentyfikowała 18 skarg, dwa raporty medialne i dwa raporty od Tesli dotyczące sytuacji, w których FSD nakazał zmianę pasa ruchu na pas przeciwnego ruchu. „Niektóre zgłoszone incydenty wydawały się dotyczyć wykonywania przez FSD zmiany pasa ruchu na pas przeciwnego kierunku jazdy z niewielkim ostrzeżeniem dla kierowcy lub możliwością interwencji” – napisało biuro.
Przejazdy kolejowe w centrum uwagi
Szczególnie interesujące jest włączenie do dochodzenia kwestii zachowania FSD na przejazdach kolejowych. To pojawia się po kilku raportach medialnych, które uwypukliły problemy z zatrzymywaniem się systemu przed torami kolejowymi. Kilku senatorów USA zwróciło się do NHTSA z prośbą o zbadanie tej sytuacji, biorąc pod uwagę potencjalnie katastrofalne skutki zderzenia pociągu z samochodem.
We wrześniu NBC News opublikowało śledztwo dokumentujące przypadki, w których pojazdy Tesla wykorzystujące oprogramowanie Full Self-Driving nie zatrzymywały się przed przejazdami kolejowymi. Chociaż zachowania będące przedmiotem dochodzenia wydają się występować najczęściej na skrzyżowaniach, śledztwo NHTSA obejmie również „wszelkie inne rodzaje sytuacji, w których to zachowanie może wystąpić”.
Historia problemów Tesli z NHTSA
To nie pierwsze dochodzenie federalne dotyczące systemów wspomagania kierowcy Tesli. NHTSA otworzyła już wcześniejsze śledztwo dotyczące FSD w październiku 2024 roku po otrzymaniu raportów o wypadkach w warunkach ograniczonej widoczności. W kwietniu 2024 roku agencja zamknęła dochodzenie dotyczące mniej zaawansowanego systemu Autopilot po zidentyfikowaniu 13 śmiertelnych wypadków związanych z niewłaściwym użyciem tego oprogramowania.
Oddzielne dochodzenie dotyczące skuteczności poprawki wydanej przez Teslę dla Autopilota pozostaje otwarte. Tesla jest również przedmiotem śledztwa NHTSA dotyczącego technologii „summon”, która pozwala kierowcom wydawać polecenia swoim pojazdom, by podjechały do ich lokalizacji – funkcja, która podobno doprowadziła do kilku drobnych stłuczek na parkingach.
W sierpniu ława przysięgłych w Miami uznała, że Tesla ponosi częściową odpowiedzialność za śmiertelny wypadek z 2019 roku na Florydzie z udziałem technologii Autopilot wspomagającej kierowcę. Było to znaczące, ponieważ Tesla wcześniej zdołała uniknąć odpowiedzialności za wypadki z udziałem Autopilota i FSD. W ciągu kilku miesięcy od procesu Tesla ugodowo zakończyła dwie kolejne sprawy o niesłuszną śmierć z udziałem swoich systemów wspomagania kierowcy.
Musk stawia na autonomię mimo zagrożeń
Dla CEO Tesli Elona Muska Full Self-Driving pozostaje kluczowym elementem strategii firmy zmierzającej w kierunku w pełni autonomicznych pojazdów. Od lat obiecuje inwestorom, że Tesla będzie w stanie przekształcić ich istniejące pojazdy elektryczne w robotaksówki zdolne do generowania dochodu dla właścicieli podczas ich snu lub wakacji – za pomocą prostej aktualizacji oprogramowania.
To się jeszcze nie wydarzyło, a Tesla poinformowała właścicieli, że przyszłe ulepszenia będą wymagały nowego sprzętu, a nie tylko wydań oprogramowania. Tesla testuje usługę przewozową pod marką Robotaxi w Teksasie i innych miejscach, ale obejmuje ona ludzkich kierowców bezpieczeństwa lub służących, którzy albo prowadzą pojazdy, albo ręcznie interweniują w razie potrzeby.
Musk zasugerował, że w niektórych stanach kierowcy wkrótce mogą nie musieć monitorować pojazdu, gdy FSD jest aktywny. Jednak Tesla nadal wymaga, aby kierowcy pozostali w pełni czujni podczas używania systemu, gotowi do hamowania lub skręcania w każdej chwili. Czy to ostrzeżenie jest wystarczające, biorąc pod uwagę rosnącą liczbę raportów o niebezpiecznych zachowaniach systemu?
Wpływ cięć budżetowych na regulacje
W lutym Musk i prezydent Donald Trump przeprowadzili drastyczne cięcia w personelu NHTSA w ramach szerszych wysiłków zmierzających do redukcji federalnej siły roboczej. Jak jako pierwszy poinformował The Washington Post, cięcia wpłynęły na zdolność agencji do badania bezpieczeństwa pojazdów i regulowania pojazdów autonomicznych.
Department of Government Efficiency Muska podobno dokonał dramatycznych cięć w personelu zajmującym się bezpieczeństwem automatyki pojazdowej w NHTSA na początku roku. To rodzi pytania o zdolność agencji do przeprowadzenia gruntownego dochodzenia i skutecznego egzekwowania przepisów bezpieczeństwa wobec potężnej korporacji technologicznej.
Dochodzenie to wstępna ocena, jeden z pierwszych kroków, które agencja może podjąć na drodze do wymagania wycofania pojazdów z rynku. NHTSA zazwyczaj stara się zakończyć takie dochodzenia w ciągu ośmiu miesięcy, choć nie jest jasne, czy trwające zamknięcie rządu federalnego wpłynie na harmonogram. Tesla wypuściła aktualizację do FSD w tym tygodniu, wersję 14.1, którą Musk reklamował przez miesiące jako zawierającą dane treningowe zebrane podczas ograniczonego pilotażu robotaksówek w Austin w Teksasie.
Źródła:
CNBC
TechCrunch
NBC News
Electrek
CBS News
PBS News
Road & Track
Autoblog
2 komentarze
No i mamy. 2,88 miliona aut w dochodzeniu to nie jest mała sprawa. Co mnie najbardziej przeraża to te sześć zderzeń na skrzyżowaniach, z czego cztery z obrażeniami. Musk od lat obiecuje że za chwilę będą w pełni autonomiczne robotaksówki, a tu system nawet nie potrafi rozpoznać czerwonego światła. I to że Tesla wypuściła aktualizację specjalnie dla jednego problematycznego skrzyżowania w Maryland pokazuje że to problemem nie jest sprzęt tylko oprogramowanie, które ewidentnie nie jest gotowe. A przecież to są publiczne drogi gdzie jeżdżą ludzie, nie poligon testowy.
Cztery lata temu byłem przekonany że Tesla będzie liderem w autonomicznej jeździe. Teraz widzę że nie potrafią nawet podstawowych rzeczy ogarnąć jak zatrzymywanie się przed czerwonym światłem czy przejazdami kolejowymi. Sprzedałem akcje Tesli pół roku temu i chyba była to dobra decyzja, bo jak dochodzenie się rozszerzy to może być drogo dla firmy.