AI ratuje amerykańską gospodarkę. Czy to bańka czy rewolucja
Podczas gdy polityka handlowa Donalda Trumpa sieje chaos w amerykańskim biznesie, gospodarka USA utrzymuje stabilność. Eksperci wskazują na nieoczekiwanego bohatera – sztuczną inteligencję. Inwestycje w AI nie tylko napędzają wzrost, ale mogą również maskować głębsze problemy ekonomiczne. Czy jesteśmy świadkami początku czwartej rewolucji przemysłowej, czy też powtórki z bańki internetowej?
AI jako motor wzrostu
Analitycy Deutsche Bank nie pozostawiają złudzeń – bez inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją, Stany Zjednoczone mogłyby już znajdować się w recesji. George Saravelos z Deutsche Bank napisał do swoich klientów pod koniec września: „Maszyny AI – w dosłownie dosłownym sensie – wydają się teraz ratować amerykańską gospodarkę”. Dane pokazują, że w pierwszej połowie 2025 roku wydatki na AI przyczyniły się do 1,05 procent całkowitego wzrostu PKB, podczas gdy wcześniej, w latach 2022-2024, ich wkład wynosił zaledwie 0,02-0,03 procent. To wzrost w stosunku czterokrotnym lub pięciokrotnym.
Barry Knapp, partner zarządzający w Ironsides Macroeconomics, zauważa: „PKB jest napędzane przez wszystkie te inwestycje. Wzrost zysków jest napędzany przez wszystkie te inwestycje. S&P 500… jest teraz dość niezrównoważony. A to stwarza podatność na załamanie inwestycji w momencie, gdy zwiększyliśmy wydatki rządowe do bezprecedensowego poziomu”. Według prognoz UBS, globalne wydatki na AI osiągną 375 miliardów dolarów w 2025 roku i przekroczą 500 miliardów dolarów do 2026 roku.
Campbell Harvey, profesor finansów na Duke University, wyjaśnia, dlaczego ludzie martwią się o bańkę AI: „Powód, dla którego ludzie martwią się o bańkę AI, polega na tym, że siedem firm ciągnie ponad 400 innych do przodu”. Nvidia stała się pierwszą amerykańską firmą, która osiągnęła wartość rynkową 4 bilionów dolarów, wkrótce dołączył do niej Microsoft. Obie firmy zawdzięczają ten sukces w dużej mierze entuzjazmowi wokół AI.
Inwestycje przekraczają wyobraźnię
We wrześniu rozpoczął działalność flagowy ośrodek danych programu Stargate w Abeline w Teksasie – wspólnego przedsięwzięcia Oracle, OpenAI i japońskiego SoftBanku o wartości 500 miliardów dolarów, mającego na celu rozwój infrastruktury AI w USA. Nvidia ogłosiła inwestycję do 100 miliardów dolarów w OpenAI i dostarczenie firmie chipów do centrów danych. Google (Alphabet) oraz Meta Platforms zwiększyły swoje zobowiązania wobec rozwoju AI. Te gigantyczne nakłady kapitałowe przekształcają krajobraz gospodarczy USA.
Dan Ives, dyrektor zarządzający w Wedbush Securities, porównuje obecną sytuację do początków rewolucji przemysłowej: „To początek bilionów wydawanych na budowę czwartej rewolucji przemysłowej”. Firmy AI inwestują setki miliardów dolarów w infrastrukturę i rozwój, a inne amerykańskie przedsiębiorstwa wydają miliardy na produkty AI. Czy jednak te gigantyczne inwestycje faktycznie przekładają się na wzrost produktywności i zysków?
| Rok | Globalne wydatki na AI | Wkład AI do PKB USA |
|---|---|---|
| 2022-2024 | – | 0,02-0,03% |
| 2025 | $375 mld | 1,05% |
| 2026 (prognoza) | $500 mld | – |
Ryzyko pęknięcia bańki
Wielu ekspertów porównuje obecną sytuację do bańki internetowej z końca lat 90. XX wieku. Czy historia powtórzy się? Carl Benedikt Frey ostrzega, że jeśli bańka AI pęknie, może to poważnie zaszkodzić gospodarce USA. Jednak wskazuje również na ważną różnicę – bańka internetowa pozostawiła po sobie technologie i infrastrukturę, które ostatecznie zwiększyły produktywność. Pytanie brzmi: czy sytuacja z AI potoczy się podobnie?
W przeciwieństwie do boomu internetowego, gdzie większość startupów była nierentowna, dzisiejsi giganci AI generują znaczące przepływy pieniężne i zyski. Niektóre firmy zwracają się jednak na rynek obligacji, aby sfinansować ekspansję infrastruktury, emitując dług, który planują spłacić później. To budzi obawy o długoterminową stabilność finansową branży. Savita Subramanian z Bank of America Securities wskazuje, że wpływ AI ewoluuje z sektora technologicznego, aby przedefiniować szerszy krajobraz gospodarczy.
Zależność ekonomiczna
Paradoksalnie, sukces AI może być również słabością amerykańskiej gospodarki. Jak zauważa analiza z września 2025 roku, bez inwestycji związanych z AI, USA mogłyby już być w recesji. To oznacza, że gospodarka stała się uzależniona od jednego sektora, co stwarza znaczące ryzyko systemowe. Jeśli przedsiębiorstwa wycofają się z wydatków na AI, uznając, że narzędzia te nie są aż tak pomocne, może to wywołać poważne problemy w całej branży technologicznej, a przez to i w całej gospodarce.
Paul Krugman, ekonomista i laureat Nagrody Nobla, również dostrzegł ten paradoks w swoim newsletterze na Substacku. Obserwacje pokazują, że siedem największych firm technologicznych odpowiada za 80 procent ostatnich zysków indeksu S&P 500. Bez wyników firm związanych z AI, amerykańskie ceny akcji ustępowałyby europejskim. Inwestycje biznesowe w sprzęt do przetwarzania informacji stanowiły 46 procent wzrostu PKB USA w pierwszej połowie 2025 roku. Jeśli dodać inwestycje w oprogramowanie, te dwie kategorie odpowiadają za ponad 90 procent wzrostu PKB.
Różnice od boomu dot-com
Niektórzy eksperci wskazują jednak na kluczowe różnice między obecną sytuacją a bańką internetową. Frey zauważa, że bańka dot-com była bardzo kosztowna dla inwestorów, ale „pozostawiła po sobie technologie i infrastrukturę, które ostatecznie zwiększyły produktywność”. Największym ryzykiem dzisiaj, jak twierdzi Frey, nie jest powtórzenie krachu z 2000 roku, ale raczej inna forma kryzysu. „Chyba że krach AI obali głównego pożyczkodawcę i wywoła pełnoprawny kryzys finansowy, większe ryzyko jest dziś inne”.
Niepewność polityczna i brak danych ekonomicznych rządu dodatkowo komplikują perspektywy. Może to stworzyć „pauzę” w zobowiązaniach kapitałowych przedsiębiorstw i zatrudnieniu. Taka pauza, jeśli się utrzyma, może opóźnić oczekiwane poszerzenie rynku do 2026 roku, zmuszając inwestorów i liderów biznesowych do ponownej kalibracji swoich strategii na rynek przechodzący głęboką, napędzaną przez AI zmianę strukturalną.
Źródła:
Al Jazeera
CNBC
Deloitte Insights
Bloomberg
VentureBeat
4 komentarze
Te dane z tabeli są naprawdę imponujące. Wkład AI do PKB wzrósł z 0,02-0,03% do 1,05% w ciągu kilku lat. Ale ta zależność jest przerażająca – jak piszą, bez AI Stany mogłyby już być w recesji. To jak narkotyk, gospodarka jest na haju ale co się stanie jak nagle przestanie działać? Pamiętam dot-com w 2000 roku i to nie wyglądało dobrze dla nikogo.
Program Stargate za 500 miliardów dolarów, Nvidia inwestuje 100 miliardów w OpenAI. Te liczby są tak duże że trudno je sobie wyobrazić. Z jednej strony Dan Ives ma rację porównując to do rewolucji przemysłowej, z drugiej te słowa Barry’ego Knappa o tym że PKB i zyski są napędzane tylko przez te inwestycje a S&P 500 jest niezrównoważony brzmią bardzo niepokojąco. Jak to wszystko się skończy za kilka lat?
Nvidia na 4 biliony dolarów kapitalizacji, Microsoft też. Siedem firm odpowiada za 80% zysków S&P 500. To brzmi znajomo, dokładnie tak było przed pęknięciem bańki internetowej. Różnica jest taka że tym razem te firmy faktycznie zarabiają pieniądze, nie są to startupy bez modelu biznesowego. Ale czy to wystarczy żeby uniknąć krachu.
Wkład AI do PKB USA wzrósł z 0,03% do 1,05% w kilka lat, to naprawdę imponujące tempo. Ale ten paradoks jest niepokojący – gospodarka uzależniona od jednego sektora. Nvidia i Microsoft na 4 bilionach kapitalizacji, 500 miliardów w Stargate. Czy to powtórka z dot-com z 2000 roku…