Bitcoin traci bilion dolarów – największy krach od trzech lat
Rekordowe straty wstrząsają rynkiem kryptowalut
Rynek kryptowalut przeżywa jedną z najbardziej gwałtownych korekt w swojej historii. Bitcoin, największa kryptowaluta świata, spadł w środę 19 listopada do najniższego poziomu od siedmiu miesięcy, osiągając wartość 88 522 dolarów. To dramatyczny zwrot akcji po tym, jak zaledwie miesiąc wcześniej cyfrowy aktyw ustanowił rekord wszech czasów na poziomie ponad 126 000 dolarów. Czy to początek końca dla crypto winter, który obserwowaliśmy w latach 2022-2023?
Skala strat przyprawia o zawrót głowy. Z globalnego rynku kryptowalut wyparowało ponad bilion dolarów, co stanowi jeden z najbardziej brutalnych spadków wartości w historii aktywów cyfrowych. Spadek o niemal 30 procent od październikowego szczytu sprawił, że Bitcoin znalazł się w tzw. bessie – określeniu technicznym dla spadku przekraczającego 20 procent od ostatniego maksimum. Jak zauważył Haider Rafique, globalny partner zarządzający z giełdy OKX, „spadek Bitcoina jest częścią szerszej zmiany w nastawieniu do ryzyka”.
Fed jako główny winowajca
Główną przyczyną krachu są rosnące obawy o politykę monetarną Rezerwy Federalnej. Nadzieje na grudniową obniżkę stóp procentowych stopniały niemal do zera po publikacji najnowszych danych o rynku pracy. We wrześniu pracodawcy w Stanach Zjednoczonych dodali 119 000 nowych miejsc pracy, znacznie przekraczając oczekiwania analityków, którzy prognozowali jedynie 50 000. Paradoksalnie, stopa bezrobocia wzrosła do 4,4 procent – najwyższego poziomu od czterech lat.
Te mieszane sygnały sprawiły, że Rezerwa Federalna znalazła się w patowej sytuacji. Czy bank centralny powinien ciąć stopy, aby wspierać gospodarkę, czy też zachować je na obecnym poziomie, by nie rozpętać ponownie inflacji? Dla Bitcoina, który rozwija się w środowisku niskich stóp procentowych, ta niepewność okazała się toksyczna. Według narzędzia FedWatch z giełdy CME, prawdopodobieństwo grudniowej obniżki o 25 punktów bazowych wynosi obecnie jedynie 50 procent.
Efekt domina na rynku kryptowalut
Spadek Bitcoina pociągnął za sobą cały ekosystem kryptowalut. Ethereum i Solana, dwie największe altcoiny, również zanotowały dramatyczne straty. Indeks Strachu i Chciwości dla kryptowalut spadł do poziomu 10 – oznaczającego „ekstremalny strach” – najniższego odczytu od końca lutego. To wyraźny sygnał, że inwestorzy masowo wycofują się z ryzykownych aktywów.
Jake Kennis, starszy analityk badawczy z Nansen, zidentyfikował kilka kluczowych czynników stojących za wyprzedażą: „To konfluencja realizacji zysków przez długoterminowych posiadaczy, wypływów instytucjonalnych, niepewności makroekonomicznej i likwidacji długich pozycji lewarowanych”. Szczególnie dotkliwie zostali potraktowani inwestorzy korzystający z dźwigni finansowej – w ciągu jednego dnia zlikwidowano pozycje o wartości ponad 2 miliardów dolarów.
Instytucje uciekają z rynku
Dane o przepływach kapitału malują ponury obraz. Amerykańskie fundusze ETF inwestujące w Bitcoin zanotowały wypływ netto 900 milionów dolarów, co stanowi jeden z największych odpływów od momentu ich uruchomienia. Co więcej, we wtorek Bitcoin na krótko spadł poniżej 90 000 dolarów – co jest przeciętną ceną wejścia wszystkich inwestorów ETF – oznaczając, że typowy inwestor ETF znalazł się na stracie.
Ten exodus instytucjonalny to szczególnie niepokojący sygnał, zważywszy na to, że właśnie inwestorzy instytucjonalni mieli być motorem wzrostu w obecnym cyklu. Według Petera Chunga z Presto Research, „orderbooki stały się cieńsze po likwidacjach z 10 października, co zaszkodziło wielu animatorom rynku w przestrzeni”. W efekcie Bitcoin jest bardziej podatny na gwałtowne wahania cen.
| Kluczowe dane o krachu Bitcoina | |
|---|---|
| Szczyt (październik 2025) | 126 000 USD |
| Dno (19 listopada 2025) | 88 522 USD |
| Spadek od szczytu | -29,7% |
| Utrata wartości rynkowej | ponad 1 bln USD |
| Wypływ z ETF-ów | 900 mln USD |
| Indeks Strachu i Chciwości | 10 (ekstremalny strach) |
Czy to koniec hossy?
Pytanie, które nurtuje wszystkich inwestorów, brzmi: czy to jedynie korekta, czy początek kolejnej długotrwałej zimy kryptowalutowej? Historycznie, Bitcoin przechodził przez trzy główne zimy: spadek o 75 procent w latach 2013-2015, 83 procent w 2017-2018 oraz 73 procent w 2021-2022. W porównaniu z tymi wydarzeniami, obecny 30-procentowy spadek wydaje się stosunkowo łagodny.
Madeline Hume z Morningstar zauważa: „Obecny spadek jest niewielki w porównaniu. Choć nastroje ostygły po październikowym flash crashu, struktura rynku jest znacznie silniejsza niż w poprzednich cyklach”. Z drugiej strony, coraz głośniej brzmią głosy o nadchodzącej bessie. Augustine Fan z SignalPlus ostrzega: „Rozmowy o nadchodzącym rynku niedźwiedzia zaczynają brzmieć coraz głośniej”.
Długoterminowe perspektywy
Dla kontrariańskich inwestorów obecny krach może stanowić okazję do zakupu. Ryan Rasmussen z Bitwise Asset Management podkreśla: „Niektórzy inwestorzy widzą boczny ruch i się boją. Ale naszym zdaniem to doskonała okazja dla inwestorów do powiększenia istniejących pozycji w bitcoinie”. Historycznie, Bitcoin zawsze powracał po gwałtownych spadkach – kwestią pozostaje jedynie horyzont czasowy.
Warto jednak pamiętać słowa Paula Atkina, szefa Komisji Papierów Wartościowych i Giełd mianowanego przez prezydenta Trumpa: administracja pozostaje pro-kryptowalutowa, co teoretycznie powinno wspierać sektor w długim terminie. Czy jednak regulacyjne wsparcie wystarczy, by przezwyciężyć makroekonomiczne wiatry wiejące pod górkę?
Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla określenia kierunku rynku. Grudniowe posiedzenie Fed oraz dane o inflacji mogą zdecydować, czy Bitcoin odzyska siłę, czy pogrąży się w kolejnej zimie kryptowalutowej.
Źródła:
Bloomberg
CNN Business
Fortune
CoinDesk
Yahoo Finance
Morningstar
NPR