Dlaczego szef CIA poleciał na Kubę, gdy wyspie skończyła się ropa?
W środę wieczorem ulice Hawany rozbrzmiały stukotem garnków. Tysiące mieszkańców wyszło przed domy w kilku dzielnicach stolicy, wołając „Zapalcie światła”. Następnego ranka, 14 maja 2026 roku, minister energii Vicente de la O Levy ogłosił to, o czym w Hawanie szeptano od tygodni: wyspa nie ma już ropy ani oleju napędowego i nie posiada żadnych rezerw paliwa.
W tym samym czasie na wyspie lądował samolot z Johnem Ratcliffem – dyrektorem Centralnej Agencji Wywiadowczej Stanów Zjednoczonych. Wizyta szefa CIA w Hawanie to wydarzenie bez precedensu od dekad. Dla wielu obserwatorów sygnalizuje, że napięcie między Waszyngtonem a Hawaną osiągnęło punkt, w którym nawet zaprzysięgli antagoniści muszą przynajmniej usiąść naprzeciw siebie i porozmawiać.
Hawana, 14 maja: wizyta, której nie było w żadnym kalendarzu
Ratcliffe spotkał się z Raúlem Guillermo Rodríguezem Castro – wnukiem byłego prezydenta Kuby Raúla Castro – a także z ministrem spraw wewnętrznych Lázarem Álvarezem Casasem i szefem kubańskich służb wywiadowczych. Tematami rozmów były współpraca wywiadowcza, stabilność gospodarcza i kwestie bezpieczeństwa. Spotkanie potwierdziły obie strony.
Według oficjalnego przedstawiciela CIA dyrektor przyleciał, by „osobiście przekazać przesłanie prezydenta Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone są gotowe poważnie zaangażować się w kwestie gospodarcze i bezpieczeństwa, ale tylko pod warunkiem, że Kuba wprowadzi fundamentalne zmiany”. Hawana odnotowała w komunikacie, że spotkanie odbyło się „na tle złożonych stosunków dwustronnych”.
Ratcliffe nie był pierwszym Amerykaninem wysokiej rangi, który odwiedził wyspę w ostatnich miesiącach. Wnuk Raúla Castro spotkał się wcześniej potajemnie z sekretarzem stanu Marco Rubiem na marginesie szczytu Wspólnoty Karaibskiej na Saint Kitts w lutym 2026 roku. W kwietniu dyplomaci Departamentu Stanu przylecieli na Kubę po raz pierwszy od 2016 roku.
Chronologia kryzysu
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| Grudzień 2025 | Interwencja USA w Wenezueli; Maduro obalony; Kuba traci główne źródło ropy |
| Styczeń 2026 | Waszyngton grozi cłami krajom dostarczającym paliwo Kubie |
| Luty 2026 | Formalna blokada paliwowa; tajne spotkanie Rodrígueza Castro z Rubiem |
| Marzec 2026 | Rosyjski tankowiec ze 100 tys. ton ropy dociera do Hawany; pierwsze duże protesty |
| Kwiecień 2026 | Dyplomaci USA przylatują na Kubę; Hawana uwalnia ponad 2000 więźniów |
| 14 maja 2026 | Kuba ogłasza brak rezerw paliwowych; dyrektor CIA Ratcliffe przybywa do Hawany |
Wyspa bez prądu i bez wyjścia
Skala kryzysu jest trudna do wyobrażenia. Przerwy w dostawach prądu trwają w wielu dzielnicach Hawany od 20 do 22 godzin na dobę. Szpitale ograniczyły zabiegi planowe, szkoły zawieszono, transport publiczny niemal stanął. Na ulicach piętrzą się worki ze śmieciami, bo brakuje paliwa dla śmieciarek. To nie zwykły kryzys energetyczny – to paraliż całego życia społecznego.
Minister de la O Levy podsumował sytuację bez ogródek: „Nie mamy absolutnie żadnej ropy, żadnego oleju napędowego. Nie mamy żadnych rezerw”. Biuro Praw Człowieka ONZ uznało blokadę paliwową Trumpa za niezgodną z prawem międzynarodowym, ostrzegając, że zagraża ona prawom Kubańczyków do żywności, zdrowia, edukacji i dostępu do wody.
Jak wyspa znalazła się w tej pułapce
Korzenie kryzysu tkwią w przełomie lat 2025 i 2026. Przez dziesięciolecia wenezuelska ropa – dostarczana przez rząd Nicolása Maduro – była dla Kuby czymś w rodzaju kroplówki podtrzymującej wątłą gospodarkę. Gdy w grudniu 2025 roku Stany Zjednoczone obaliły Maduro drogą interwencji wojskowej, ostatnie tankowce z Caracas dopłynęły do Hawany – więcej nie miało przyjść.
W lutym 2026 roku Biały Dom sformalizował blokadę paliwową, grożąc cłami każdemu krajowi, który zechce zaopatrzyć wyspę w ropę. Meksykański Pemex – dotąd ważny dostawca – wycofał się pod presją sankcji. Jedynym wyjątkiem okazał się marzec 2026 roku, gdy rosyjski tankowiec ze 100 tysiącami ton ropy dotarł do Hawany. Wystarczyło to zaledwie na kilkanaście dni.
Warunki Waszyngtonu – i co Hawana robi w zamian
Jakie zmiany Waszyngton uznałby za „fundamentalne”? Strona amerykańska nie przedstawiła publicznie szczegółowej listy żądań. Podczas rozmów USA podkreśliły, że Kuba nie może nadal służyć jako bezpieczna przystań dla wrogich mocarstw na zachodniej półkuli. Hawana konsekwentnie odrzucała te zarzuty, twierdząc, że wyspa nie stanowi zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych. Pod presją kryzysu zdecydowała się jednak na kilka konkretnych kroków:
- Wstępna zgoda na uwolnienie 51 więźniów politycznych
- Uwolnienie łącznie ponad 2000 osadzonych w dniu 3 kwietnia 2026 roku
- Przystąpienie do rozmów dyplomatycznych po raz pierwszy od dekady
- Ostrożna gotowość do rozważenia propozycji pomocy humanitarnej
Sekretarz stanu Marco Rubio zaoferował 100 milionów dolarów pomocy humanitarnej – wyłącznie pod warunkiem, że środki trafią na wyspę za pośrednictwem Kościoła katolickiego, z pominięciem kubańskich władz. Kubański minister spraw zagranicznych Bruno Rodríguez ostrożnie wyraził gotowość wysłuchania szczegółów tej propozycji. Hawana nie powiedziała ani „tak”, ani „nie”.
Dyplomacja w ciemności
Czy wizyta szefa CIA oznacza realny przełom, czy jedynie kolejną rundę pozorowanej gry dyplomatycznej? Doświadczenie ostatnich miesięcy pokazuje, że każdemu gestowi dialogu towarzyszył symetryczny gest nacisku. Nieprzypadkowo ta sama agencja prasowa, która potwierdziła wizytę Ratcliffe’a, doniosła tego samego dnia o planach postawienia zarzutów byłemu prezydentowi Raúlowi Castro.
Sprawa dotyczy zestrzelenia w 1996 roku dwóch cywilnych samolotów pilotowanych przez kubańskich emigrantów. Jeśli zarzuty zostaną formalnie postawione, jakiekolwiek ocieplenie stosunków stanie przed przeszkodą niemal niemożliwą do pokonania. Waszyngton zdaje się zatem jednocześnie negocjować i eskalować napięcie – z zimną, kalkulowaną precyzją.
W Hawanie tymczasem w nocy panuje ciemność. Dla przeciętnego mieszkańca stolicy pytanie o to, czy CIA przyniosła dobrą nowinę, to luksus, na który trudno sobie pozwolić, gdy lodówka bez prądu odmawia posłuszeństwa. Kuba stoi dziś na rozdrożu, na którym zimna geopolityczna kalkulacja zderzyła się z codziennym losem milionów zwykłych ludzi.
Źródła:
NPR
Reuters
Al Jazeera
CNN
Euronews
AP (Associated Press)