Ukraińcy wyszli na ulice i wygrali. Zełenski zwalnia generała
We wtorek prezydent Wołodymyr Zełenski zwolnił generała Ołeksandra Syrskiego z funkcji naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy. Na jego miejsce mianował generała Mychajła Drapatego. Decyzja zapadła po kilku dniach masowych protestów w Kijowie i innych ukraińskich miastach, które domagały się dokładnie takiego rozwiązania.
Iskra, która podpaliła ulice
Punktem zapalnym była dymisja ministra obrony Mychajła Fedorowa 15 lipca. Trzydziestopięcioletni technokrata, twórca cyfrowej platformy Diia i założyciel Armii IT Ukrainy, kierował resortem obrony od stycznia i cieszył się sporym zaufaniem – czerwcowy sondaż Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii stawiał go wśród najbardziej cenionych urzędników czasu wojny.
Formalnie odwołanie Fedorowa było częścią szerszej roszady rządowej po rezygnacji premier Julii Swyrydenko. Nieformalnie – jak przyznali zarówno sam Fedorow, jak i prezydent – zdecydował o tym konflikt z Syrskim wokół tempa modernizacji armii. Czy technokrata przegrał z generałem starej daty, czy po prostu padł ofiarą przypadkowo zbieżnego w czasie przetasowania rządu?
Fedorow oskarża, ulica żąda
Dzień po dymisji Fedorow zwołał konferencję prasową i oskarżył Syrskiego o blokowanie reform wojskowych oraz, jak to ujął, „rozbijanie kraju”. Ujawnił też, że Zełenski postawił go przed wyborem – on albo Syrski – i wybrał generała. Sam Fedorow twierdził, że zaakceptował wtedy tę decyzję bez sprzeciwu, wierząc w skuteczność dowódcy.
Tysiące Ukraińców wyszły mimo to na ulice Kijowa i innych miast, żądając powrotu Fedorowa i odejścia Syrskiego. W proteście z rządu odszedł także wysoki rangą dowódca sił powietrznych. Dla wielu demonstrantów sześćdziesięcioletni Syrski – urodzony w rosyjskim obwodzie włodzimierskim i wykształcony w moskiewskiej szkole wojskowej – ucieleśniał sowiecki styl dowodzenia, z którym młodsze pokolenie oficerów chciało wreszcie zerwać.
Stara szkoła kontra nowe pokolenie
| Ołeksandr Syrski | Mychajło Drapatyj | |
|---|---|---|
| Wiek | 60 lat | 43 lata |
| Pochodzenie | Obwód włodzimierski, Rosja | Środkowa Ukraina |
| Droga wojskowa | Szkoła wojskowa w Moskwie | Kariera zbudowana w obecnej wojnie |
| Kojarzony z | Obroną Kijowa, operacjami pod Charkowem i Kurskiem | Przełamaniem blokady pod Mariupolem w 2014 roku |
Zełenski starał się zachować twarz obu stronom sporu. „Jestem wdzięczny Ołeksandrowi Syrskiemu i każdemu naszemu żołnierzowi za mocne pozycje na froncie. Jestem wdzięczny Mychajłowi Drapatemu za podzielanie tego samego zdania” – napisał, ogłaszając zmianę na stanowisku naczelnego dowódcy.
Sam Drapatyj odniósł się do nominacji z dużym dystansem, jakiego trudno się doszukać u polityków. Na Facebooku napisał, że służba Ukrainie zawsze była dla niego zaszczytem, a w trwającej wojnie o niepodległość oznacza przede wszystkim pełną odpowiedzialność. Podziękował przy tym Syrskiemu za konsekwentną pracę nad wzmacnianiem armii – gest odczytany przez część komentatorów jako próba załagodzenia podziałów w korpusie oficerskim.
Drugi odwrót w niecały rok
To już drugi raz w ciągu roku, gdy Zełenski wycofuje się z decyzji pod naporem ulicy. Latem zeszłego roku podobne protesty zmusiły go do cofnięcia ustawy ograniczającej niezależność agencji antykorupcyjnych. Czy prezydent, który przez ponad cztery lata pełnoskalowej wojny budował wizerunek niezłomnego lidera, traci kontrolę nad zapleczem politycznym, czy wręcz przeciwnie – pokazuje, że nawet w czasie wojny potrafi słuchać ulicy?
Komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius przyznał, że dymisja Fedorowa zaskoczyła Brukselę – ogłoszono ją zaledwie kilka godzin po tym, jak Unia wynegocjowała z Kijowem porozumienie o zwiększeniu produkcji dronów. Zełenski zaproponował Fedorowowi rolę koordynatora sektora technologicznego państwa, lecz na razie nie wiadomo, czy technokrata ją przyjął. Ukraińska polityka wewnętrzna, nawet w środku wojny, wciąż potrafi zaskakiwać.
Źródła:
Associated Press
NPR
CNN
The Washington Post
Euronews
CBC News
1 komentarz
Presja społeczna po raz kolejny pokazuje swoją siłę w reakcji na decyzje władz. Z jednej strony to dowód na to, że głos obywateli wciąż ma duże znaczenie. Z drugiej strony zmiany kadrowe w dowództwie wojskowym w czasie trwania konfliktu to skomplikowana sprawa i czas pokaże, jak wpłynie to na dalszą sytuację na froncie.