Fed obniża stopy, ale zamyka drzwi do dalszych cięć
Trzecia obniżka z rzędu przy rekordowej liczbie głosów sprzeciwu
Rezerwa Federalna USA zakończyła środowe posiedzenie decyzją, która spełniła oczekiwania rynków, ale jednocześnie zaskoczyła skalą wewnętrznych podziałów. Bank centralny obniżył stopę procentową o ćwierć punktu procentowego do przedziału 3,5-3,75 procent, markując trzecią redukcję z rzędu od września tego roku. Jednak prawdziwą sensacją okazał się wynik głosowania – trzech członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku zagłosowało przeciw decyzji, co stanowi najwyższą liczbę sprzeciwów od sześciu lat. Czy ta sytuacja oznacza koniec ery łatwego pieniądza?
Przewodniczący Jerome Powell w trakcie konferencji prasowej nie pozostawił złudzeń co do przyszłości polityki monetarnej. „Jesteśmy dobrze usytuowani, aby poczekać i zobaczyć, jak rozwija się gospodarka” – powiedział, sygnalizując wyraźnie ostrożniejsze podejście do kolejnych obniżek. Słowa te spotkały się z natychmiastową reakcją rynków – indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 500 punktów, podczas gdy rentowności amerykańskich obligacji skarbowych przeważnie spadły.
Dot plot wskazuje zaledwie dwie obniżki w ciągu dwóch lat
Publikacja tzw. „dot plot” przyniosła kolejne zaskoczenie. Mediana prognoz wskazuje jedną obniżkę w 2026 roku i kolejną w 2027, zanim stopa osiągnie cel około 3 procent. Oprócz trzech oficjalnych głosów przeciwnych, czterech uczestników zarejestrowało „miękkie sprzeciwy”, a siedmiu woli brak obniżek w 2026 roku. Powell przyznał: „Dyskusje są równie dobre jak każde w ciągu moich 14 lat w Fed.”
Shutdown uniemożliwił dostęp do świeżych danych
Fed musiał podjąć tę kluczową decyzję w wyjątkowo trudnych warunkach. Sześciotygodniowy shutdown rządu federalnego sprawił, że kluczowe dane makroekonomiczne za październik i listopad nie były dostępne w momencie posiedzenia. Decydenci musieli oprzeć się na przestarzałych danych z września, kiedy inflacja wyniosła 2,8 procent, a bezrobocie 4,4 procent. Powell przyznał, że brak aktualnych danych komplikuje sytuację, ale wyraził nadzieję na lepszą widoczność w styczniu.
Trump wywiera presję na niezależność banku centralnego
Powell zbliża się do końca kadencji i ma już tylko trzy spotkania przed przekazaniem władzy nominatowi prezydenta Trumpa. Prezydent dał jasno do zrozumienia, że jego kandydat będzie preferował niższe stopy procentowe. Rynki spekulują, że nominatem może być Kevin Hassett, dyrektor Narodowej Rady Gospodarczej. Fed ogłosił również start programu skupu obligacji skarbowych – bank zacznie od 40 miliardów dolarów w bonach skarbowych, aby utrzymać płynność w systemie finansowym.
Rynek pracy słabnie, inflacja pozostaje uporczywa
Powell zasugerował, że sytuacja na rynku pracy może być gorsza niż wskazują oficjalne wskaźniki. Poszukujący pracy mają trudności ze znalezieniem stanowisk, a pracodawcy zwalniali w tempie niewidzianym od początku pandemii. Firmy coraz częściej wskazują na automatyzację i AI jako powody redukcji etatów. Z drugiej strony inflacja pozostaje powyżej docelowych 2 procent Fed. Dwóch przyszłorocznych głosujących – Lorie Logan i Beth Hammack – wyraziło już zastrzeżenia co do dalszych obniżek. Powell podsumował: „Chcę przekazać tę pracę z gospodarką w dobrej kondycji.”
Polska i Europa w odmiennym tempie
Decyzje Fed oddziałują globalnie. Polska RPP również obniżyła stopy w grudniu – po raz szósty w roku – do 4 procent. Inflacja spadła do 2,4 procent, dając przestrzeń do dalszych cięć. Europejski Bank Centralny utrzymał natomiast stopy na 2 procent od października, a ekonomiści przewidują, że kolejny ruch będzie podwyżką. Globalne banki centralne poruszają się więc w różnych kierunkach – Fed balansuje między celami, NBP kontynuuje łagodzenie, a EBC prawdopodobnie zakończył swój cykl obniżek.
Źródła:
CNBC
CNN Business
ABC News
Fox Business
NPR
Al Jazeera
Federal Reserve Board
Infor.pl
TVN24 Biznes