Gaz znów drożeje błyskawicznie. Czy Europa wróci do kryzysu energetycznego?
Atak na Iran uruchomił bombę energetyczną
Ceny gazu w Europie niemal się podwoiły w ciągu zaledwie kilku dni. Kontrakty terminowe na holenderski TTF oraz brytyjski NBP (głównych punktach odniesienia dla cen energii w Europie) wystrzelily w górę po 28 lutego 2026 roku, gdy Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły skoordynowane uderzenia na Iran. Europejskie rynki energii znalazły się pod silną presją, której skala zaskoczyła wielu analityków i polityków.
Jednocześnie ceny ropy naftowej osiągnęły dziś poziom najwyższy od 2022 roku, przekraczając 119 dolarów za baryłkę. Jeszcze niedawno ropa kosztowała około 70 dolarów – wzrost jest więc gwałtowny i bezprecedensowy jak na tak krótki okres. Dodatkowym czynnikiem destabilizującym rynki był irański atak dronem na jeden z kluczowych obiektów katarskiego LNG, co wywołało niepokój o dostępność skroplonego gazu.
Cieśnina Ormuz, czyli pięta achillesowa Europy
Konflikt rozgrywa się w rejonie Cieśniny Ormuz – jednego z najważniejszych szlaków energetycznych na świecie. Choć przez ten przesmyk przepływa zaledwie 9 procent europejskiego importu ropy surowej, to już 40 procent unijnych dostaw oleju napędowego i paliwa lotniczego przebiega właśnie tą trasą. Zakłócenia w transporcie tankowców i rosnące ryzyko bezpieczeństwa spowolniły już ruch na szlakach morskich.
Irak i Kuwejt ogłosiły ograniczenie wydobycia, co pogłębiło niepokój. Vasu Menon, dyrektor ds. strategii inwestycyjnej w singapurskim banku OCBC, ocenił wprost: „Jeśli przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz nie zostanie wkrótce przywrócony, a napięcia regionalne nie zelżeją, presja na wzrost cen utrzyma się.” To ocena odzwierciedlająca nastroje wielu uczestników rynku.
Zapasy gazu niebezpiecznie niskie
Europa weszła w rok 2026 z magazynami gazu w zdecydowanie gorszym stanie niż w poprzednich sezonach. Na koniec lutego 2026 roku poziom zapasów wyniósł zaledwie 46 miliardów metrów sześciennych, podczas gdy rok wcześniej w tym samym czasie było to 60 mld m³, a dwa lata temu – 77 mld m³. Wypełnienie magazynów wynosiło około 30 procent. Niemcy odnotowały jeszcze niższy wskaźnik – 21,6 procent, co budziło szczególne zaniepokojenie.
Analitycy think tanku Bruegel ostrzegli, że jeśli zakłócenia się przedłużą, Europa będzie zmuszona konkurować z odbiorcami azjatyckimi o dostawy spotowe LNG (skroplonego gazu ziemnego) – tak jak w czasie kryzysu lat 2021-2023. Uzupełnianie rezerw przed zimą może zostać zakłócone, co przełożyłoby się na ceny dla przemysłu i konsumentów.
Eurogrupa zbiera się dziś w trybie alarmowym
Temat ten zdominował agendę dzisiejszego posiedzenia Eurogrupy w Brukseli. Ministrowie finansów strefy euro, EBC i Komisja Europejska wspólnie debatowali nad cenami energii i ich wpływem na konkurencyjność. Komisarz UE ds. energii Dan Jørgensen ujął problem zwięźle: „Problemem nie jest tyle zakłócenie dostaw. Problemem jest wpływ na rynki globalne – a ten uderza w europejskich konsumentów.”
Przemysł i zwykłe rachunki
Wysoka cena energii to dla europejskiego przemysłu rana, która nie zdążyła się zagoić po szoku lat 2021-2023. Mario Draghi w raporcie o europejskiej konkurencyjności z 2024 roku wskazał, że ceny energii stanowią „przeszkodę dla wzrostu” i wpływają na nastroje inwestycyjne mocniej niż w jakiejkolwiek innej dużej gospodarce świata. Obecny wzrost cen pokazuje, że Europa nadal nie rozwiązała swojego podstawowego problemu.
Szef BASF Markus Kamieth stwierdził niedawno, że Europa „traci zdolności przemysłowe w tempie, jakiego nigdy wcześniej nie widziano.” Koncern chemiczny Versalis, spółka zależna Eni, ogłosił tymczasem zamknięcie kolejnych zakładów. Czy to zapowiedź szerszej fali dezindustrializacji, czy jedynie jednostkowe decyzje – odpowiedź zależy od tego, jak długo potrwa obecne napięcie.
| Wskaźnik | Luty 2025 | Luty 2026 |
|---|---|---|
| Zapasy gazu UE (mld m³) | 60 | 46 |
| Wypełnienie magazynów | ok. 55% | ok. 30% |
| Cena ropy Brent (przed kryzysem) | ok. 75 USD/b | ok. 70 USD/b |
| Cena ropy Brent (po atakach) | – | ponad 119 USD/b |
Polska i Europa Środkowa w grupie podwyższonego ryzyka
Analitycy zwracają uwagę, że Polska i inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej mogą być szczególnie narażone na negatywne skutki wzrostu cen. Tamtejsze gospodarstwa domowe w większym stopniu korzystają z gazu do ogrzewania i gotowania, a zasoby mieszkaniowe są mniej energooszczędne. Małe i średnie firmy, pozbawione instrumentów hedgingowych dostępnych wielkim korporacjom, odczują wzrost kosztów bezpośrednio w rachunkach.
Rządy mogą stanąć przed koniecznością ponownego uruchomienia programów osłonowych dla wrażliwych konsumentów. Na razie żadne państwo nie wdrożyło formalnych środków nadzwyczajnych, lecz sytuacja jest ściśle monitorowana zarówno przez Komisję Europejską, jak i krajowe ministerstwa energetyki.
Źródła:
Euronews
Bloomberg
Bruegel
Economics Observatory
CEENERGYNEWS
energyconnects.com
eunews.it
Athens Times