Gotowane liście zamiast chleba. Świat milczy, gdy Sudan umiera z głodu
Największy kryzys humanitarny na świecie rozgrywa się w niemal całkowitym medialnym milczeniu. Sudan, rozdzierany wojną domową od kwietnia 2023 roku, właśnie przekroczył kolejną tragiczną granicę. Międzynarodowe organizacje humanitarne potwierdziły oficjalnie wystąpienie głodu w dwóch regionach kraju, podczas gdy 21 milionów ludzi balansuje na krawędzi przetrwania. Ludzie jedzą gotowane liście, łupiny orzeszków ziemnych i paszę dla zwierząt. Czy świat pozwoli, aby ta cicha tragedia zamieniła się w masową katastrofę?
Kiedy liczby przestają być abstrakcją
W poniedziałek 3 listopada 2025 roku Zintegrowana Klasyfikacja Faz Bezpieczeństwa Żywnościowego – międzynarodowy autorytet w dziedzinie kryzysów głodowych – oficjalnie potwierdziła wystąpienie głodu w miastach El Fasher w Północnym Darfurze oraz Kadugli w Południowym Kordofanie. To nie są suche statystyki z raportu. To konkretni ludzie, którzy dzisiaj nie mają co jeść. Według najnowszych danych około 375 tysięcy osób żyje już w warunkach głodu, podczas gdy kolejne 6,3 miliona Sudańczyków stoi na progu katastrofy żywnościowej.
Definicja głodu według standardów międzynarodowych jest przerażająco precyzyjna. Mówi się o nim wtedy, gdy co najmniej jedna na pięć rodzin nie ma dostępu do jedzenia i stoi w obliczu śmierci głodowej, gdy 30 procent dzieci poniżej piątego roku życia cierpi na ostrą niedożywienie, oraz gdy śmiertelność związana z głodem osiąga co najmniej dwie osoby lub czworo dzieci na dziesięć tysięcy ludzi dziennie. W El Fasher i Kadugli wszystkie te progi zostały przekroczone.
Oblężenie, które nie zna litości
El Fasher, stolica Północnego Darfuru, przez osiemnaście miesięcy było oblegane przez paramilitarne Szybkie Siły Wsparcia, znane pod angielskim skrótem RSF. Pod koniec października miasto ostatecznie upadło. To, co nastąpiło potem, przechodzi ludzkie pojęcie. Raport ONZ mówi o setkach egzekucji, masowych gwałtach, rabunkach i atakach na placówki medyczne. Według organizacji humanitarnych ponad 450 osób zostało zamordowanych w jednym szpitalu, choć prawdziwa liczba ofiar może być wielokrotnie wyższa z powodu ograniczonego dostępu do informacji.
Antonio Guterres, sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, podczas szczytu w Katarze ostrzegał we wtorek 4 listopada, że sytuacja w Sudanie wymyka się spod kontroli. Jego słowa nie pozostawiają złudzeń: „Jest jasne, że potrzebujemy zawieszenia broni w Sudanie. Musimy zatrzymać tę rzeź, która jest absolutnie nie do zaakceptowania”. Jednak świat zdaje się nie słyszeć jego apeli. Pomoc humanitarna jest blokowana, a tylko 28 procent z 4,16 miliarda dolarów zaplanowanej pomocy zostało do tej pory przekazane.
Anatomia katastrofy
| Region | Status głodu | Liczba zagrożonych | Główne przyczyny |
|---|---|---|---|
| El Fasher (Północny Darfur) | Głód potwierdzony | Ok. 200 tys. osób | Oblężenie RSF, brak dostępu do pomocy |
| Kadugli (Południowy Kordofan) | Głód potwierdzony | Ok. 175 tys. osób | Walki, zniszczona infrastruktura |
| 20 innych lokalizacji | Wysokie ryzyko głodu | Ponad 6 mln osób | Blokada humanitarna, konflikty |
Denise Brown, koordynatorka humanitarna ONZ w Sudanie, nie kryje rozgoryczenia. Jej słowa malują obraz sytuacji bez upiększeń: sytuacja jest katastrofalna dla cywilów uwięzionych między liniami frontu, odciętych od pomocy i stojących w obliczu głodu na masową skalę. W niektórych regionach ludzie uciekają się do jedzenia gotowanych liści jako jedynego źródła pożywienia. To obraz desperacji, który stał się przerażająco powszechny.
Co szczególnie niepokoi ekspertów, to tempo rozprzestrzeniania się kryzysu. Dwadzieścia dodatkowych obszarów w Wielkim Darfurze i Wielkim Kordofanie znajduje się obecnie na skraju głodu. Wskaźniki ostrego niedożywienia u dzieci w niektórych częściach Darfuru przekraczają 30 procent, a w niektórych miejscach sięgają nawet 75 procent. Jednocześnie epidemie cholery, malarii i odry pustoszą tereny, gdzie systemy zdrowotne całkowicie się załamały.
Wojna, która niszczy wszystko
Konflikt między sudańską armią a paramilitarnymi RSF trwa od kwietnia 2023 roku. Według oficjalnych danych ONZ zginęło ponad 40 tysięcy osób, choć organizacje pomocowe szacują, że prawdziwa liczba ofiar może być wielokrotnie wyższa. Ponad 14 milionów ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów – to największa wewnętrzna migracja na świecie obecnie. Około 80 procent placówek zdrowia w całym kraju jest zniszczonych lub wyłączonych z użytku.
RSF, po tym jak armia odbiła stolicę Chartum, skupiło swoje wysiłki na opanowaniu Darfuru na zachodzie oraz Kordofanu w centrum kraju, aby zabezpieczyć linie zaopatrzeniowe. Ta strategia wojskowa oznacza jedno – kolejne miliony ludzi mogą znaleźć się w podobnej sytuacji jak mieszkańcy El Fasher i Kadugli. Czy społeczność międzynarodowa pozwoli na powtórzenie się tego scenariusza w kolejnych miastach?
Milczenie, które zabija
Sudan stał się metaforą porażki współczesnego systemu humanitarnego. Podczas gdy kamery telewizyjne skupiają się na konfliktach w innych częściach świata, cicha katastrofa w Afryce Wschodniej rozgrywa się praktycznie bez echa medialnego. Organizacje pomocowe biją na alarm od miesięcy, jednak ich głosy giną w natłoku innych kryzysów.
Globalny spadek wydatków na pomoc humanitarną dotknął Sudan szczególnie mocno. Tysiące lokalnych grup wolontariuszy, które organizowały pomoc wzajemną, zostały zmuszone do zamknięcia działalności z powodu braku środków. To właśnie te oddolne inicjatywy często stanowiły ostatnią linię obrony dla najbardziej potrzebujących. Ich upadek oznacza, że miliony ludzi straciły nawet ten skromny system wsparcia.
Co dalej?
Guterres podczas swojego wystąpienia w Katarze podkreślił, że fundamentalnym warunkiem zakończenia tej tragedii jest natychmiastowe zawieszenie broni. Bez niego żadna pomoc humanitarna nie jest możliwa. Sekretarz generalny wezwał też do stworzenia mechanizmów odpowiedzialności za zbrodnie, które są popełniane. Jego słowa o potrzebie powstrzymania przepływu broni do Sudanu padły nie po raz pierwszy, ale jak dotąd pozostają bez odzewu.
Międzynarodowy Trybunał Karny rozpoczął dochodzenie w sprawie zbrodni popełnianych w Darfurze, w tym etnicznych ataków, przemocy seksualnej jako narzędzia wojny, oraz ataków na cywilów i infrastrukturę medyczną. Jednak sprawiedliwość wymierzona po faktach nie przywróci życia tym, którzy już zginęli, ani nie nakarmi tych, którzy dzisiaj umierają z głodu.
Sudan potrzebuje dzisiaj trzech rzeczy: natychmiastowego zawieszenia broni, nieograniczonego dostępu dla pomocy humanitarnej oraz masowej mobilizacji funduszy. Eksperci ostrzegają, że bez tego miliony kolejnych ludzi mogą stanąć w obliczu głodu w nadchodzących miesiącach. Świat stoi przed wyborem: czy będzie świadkiem największej katastrofy humanitarnej naszych czasów, czy w końcu zareaguje, zanim będzie za późno?
Źródła:
NPR
UN News
CNN
Al Jazeera
CARE
Action Against Hunger
UNICEF
CBC News
FAO
World Food Programme
Gulf Times
1 komentarz
To jest absolutnie przerażające i najbardziej frustrujące jest to kompletne milczenie medialne. 21 milionów ludzi na skraju głodu, dzieci z 75-procentowym wskaźnikiem niedożywienia w niektórych regionach, ludzie jedzący gotowane liście i łupiny orzeszków, a w telewizji ani słowa o tym. Przeczytałem niedawno, że tylko 28 procent zaplanowanej pomocy humanitarnej faktycznie dotarło do Sudanu. To znaczy, że świat dosłownie patrzy jak miliony ludzi umierają z głodu i nie robi prawie nic. Te egzekucje w szpitalu w El Fasher, gdzie zginęło ponad 450 osób, to zbrodnia wojenna na oczach całego świata. Najbardziej boli mnie to, że konflikt trwa już od kwietnia 2023 roku i nadal nie ma zawieszenia broni. Guterres apeluje, ONZ ostrzega, ale nic się nie zmienia. Zastanawiam się, dlaczego niektóre konflikty otrzymują masową uwagę mediów i pomoc międzynarodową, a inne jak Sudan są kompletnie ignorowane. Może to dlatego, że nie ma tam kamer telewizyjnych ani dziennikarzy na miejscu.