Holandia wysyła 300 żołnierzy i systemy Patriot do Polski. „Trzymamy Rosję na dystans”

Avatar photo
1 komentarz 5 minut

Holandia podejmuje historyczną decyzję o wysłaniu dwóch z trzech posiadanych systemów obrony przeciwlotniczej Patriot oraz 300 żołnierzy do Polski. Misja rozpocznie się 1 grudnia 2025 roku i potrwa do końca maja 2026 roku w ramach nowej inicjatywy NATO NSATU, mającej na celu ochronę kluczowych węzłów logistycznych wspierających Ukrainę.

Wielomiliardowe wsparcie dla polskiego nieba

Decyzję o przekazaniu zaawansowanych systemów obronnych potwierdził holenderski minister obrony Ruben Brekelmans oraz polski szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. To historyczne zaangażowanie Holandii oznacza, że kraj zostawi sobie tylko jeden z trzech systemów Patriot, demonstrując skalę determinacji w obliczu rosyjskiego zagrożenia.

„Robimy to, aby chronić NATO, bronić Ukrainy i odstraszać Rosję” – powiedział minister Brekelmans, tłumacząc motywację swojego kraju. „W ten sposób trzymamy zagrożenie ze strony Rosji tak daleko, jak to tylko możliwe” – dodał.

Systemy Patriot to jedne z najnowocześniejszych na świecie systemów obrony przeciwlotniczej, warte setki milionów dolarów. Wyposażone w radary AN/MPQ-65, mogą śledzić do 100 celów jednocześnie w promieniu do 150 km i skutecznie neutralizować zagrożenia od pocisków balistycznych przez manewrujące po drony.

Zastąpią niemiecką obronę

Holenderskie baterie Patriot zastąpią niemieckie systemy, które obecnie chronią strategiczne lotnisko Rzeszów-Jasionka – kluczowy węzeł logistyczny dla dostaw sprzętu wojskowego i pomocy humanitarnej dla Ukrainy. Berlin zobowiązał się utrzymać swoją obronę tego obszaru tylko do końca roku, a zadanie przejmie właśnie Holandia.

„Dwa holenderskie zestawy systemu Patriot, które w grudniu mają przyjechać do Polski, będą zastępować baterie niemieckie, które obecnie są w okolicy lotniska Jasionka” – potwierdził szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Lotnisko w Jasionce to miejsce, przez które przechodzi znaczna część międzynarodowej pomocy dla walczącej Ukrainy.

Kompleksowa obrona powietrzna

Oprócz systemów Patriot, Holandia przeka Holendrzy dostarczą również system NASAMS oraz wielowarstwową obronę powietrzną krótkiego zasięgu, w tym zaawansowane jednostki przeciwdronowe. To odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony rosyjskich ataków z wykorzystaniem dronów kamikaze i pocisków dalekiego zasięgu.

„Około 300 żołnierzy, dwie baterie Patriot, do tego dochodzi system antydronowy” – wyliczał Kosiniak-Kamysz. Holenderska misja będzie obejmować również samoloty F-35, które będą patrolować polską przestrzeń powietrzną wspólnie z norweskimi maszynami.

Nowa jakość misji NATO

Holenderska obecność w Polsce wpisuje się w nową misję NATO NSATU (NATO Security Assistance and Training for Ukraine), która ma na celu kompleksowe wsparcie dla Ukrainy oraz wzmocnienie wschodniej flanki Sojuszu. To pierwsza tak rozległa misja obrony przeciwlotniczej zagranicznego kontyngentu na polskim terytorium od czasów zimnej wojny.

Minister Brekelmans zapewnił, że mimo oddelegowania dwóch trzecich holenderskich systemów Patriot, bezpieczeństwo jego kraju nie zostanie osłabione. „NATO broni wszystkich 32 sojuszników. Chroni nas, a także skupia się na miejscach, które potrzebują obrony. Chcesz, aby ta obrona odbywała się jak najbliżej miejsca, z którego pochodzi zagrożenie” – tłumaczył.

Technologiczna przewaga systemów Patriot

Systemy Patriot, które Holandia przekaże Polsce, wykorzystują najnowocześniejsze pociski przechwytujące PAC-2 oraz PAC-3. Te ostatnie są szczególnie zaawansowane – to typ „hit-to-kill”, który nie eksploduje w pobliżu celu, lecz uderza w niego bezpośrednio z ogromną siłą kinetyczną, minimalizując ryzyko dla otoczenia.

Zasięg pocisków PAC-3 wynosi do 45 km w pionie i ponad 70 km w poziomie, co umożliwia precyzyjne niszczenie głowic nadlatujących rakiet. Mobilność systemów pozwala na szybkie rozmieszczenie i adaptację do zmieniających się warunków bojowych – kluczową zdolność w przypadku dynamicznej sytuacji na wschodniej flance NATO.

Polski przemysł zbrojeniowy w centrum uwagi

Ogłoszenie holenderskiej misji zbiegło się z ważnymi deklaracjami dotyczącymi polskiego przemysłu obronnego. Kosiniak-Kamysz poinformował, że Zakłady Mechaniczne w Tarnowie przyspieszą produkcję zestawów Pilica+, polskiego systemu obrony przeciwlotniczej.

„Sytuacja bezpieczeństwa pokazuje, jak ważne są zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego” – podkreślił minister. W tarnowskim zakładzie realizowane są też inwestycje związane z programami Narew i Wisła – polskimi systemami obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Geopolityczny kontekst

Holenderska decyzja wpisuje się w szerszy kontekst rosnącego zaangażowania zachodnich sojuszników w obronę wschodniej flanki NATO. Eksperci wojskowi wskazują, że Rosja może intensyfikować prowokacje wobec Polski w miarę zbliżania się do potencjalnego zawieszenia broni w Ukrainie.

„Im bliżej potencjalnego porozumienia, tym większe prawdopodobieństwo, że Polska stanie się celem rosyjskich prowokacji” – ostrzegł poseł Kowal w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej. Holenderska misja ma być odpowiedzią na te wyzwania, wzmacniając polską obronę w kluczowym momencie.

Rozpoczynająca się w grudniu misja oznacza nową jakość współpracy obronnej między Holandią a Polską, demonstrując jedność NATO w obliczu rosyjskiego zagrożenia oraz determinację w obronie wartości demokratycznych w Europie.

Źródła: Defence24, Nczas.info, Prawda.en, 300polityka.pl, Do Rzeczy, Polsat News, TVP Info, WP Tech

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Piszę odkąd wyskoczyłem z kołyski. Ale też czytam, edukuję się, poznaję, rozmawiam. Moje ulubione słowo to "merytoryczny". Oprócz zrozumienia faktów, logiki, procesów, warto też rozumieć emocje i intencje, które kryją się za wydarzeniami na świecie i decyzjami jednostek.

1 komentarz

  1. Piotr Bednarek pisze:

    Tysiące ukraińskich żołnierzy giną na froncie, a w Polsce mamy Januszy który wszem i wobec głoszą, że to Ukraina jest zła i wszystkiemu winna. Bo ci Januszowie łykają propagandę Putina na FB. Niemal każdy z was ma w obserwowanych lub wśród znajomych trolli Putina i wyświetlają się wam ich posty od czasu do czasu. Mogą to być niepozorne strony, grupy lub fałszywe profile waszych znajomych. Putin wydaje na to 4 mld euro rocznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *