Kto może grać w kobiecej lidze? Sąd Najwyższy USA odpowiedział

Avatar photo
0 komentarzy 5 minut

W ostatni wtorek czerwca Sąd Najwyższy USA rozstrzygnął jeden z najbardziej polaryzujących politycznie sporów ostatnich miesięcy. Sędziowie orzekli, że stany mogą zakazywać sportowcom transpłciowym startu w rywalizacji dla dziewcząt i kobiet w szkołach publicznych.

Zakaz obejmuje też uczelnie finansowane z pieniędzy publicznych. Wyrok formalnie dotyczy dwóch stanów – Wirginii Zachodniej i Idaho – ale jego konsekwencje odczuje znacznie szersza grupa młodych sportowców i ich rodzin w całych Stanach Zjednoczonych.

Dwa stany, jedno pytanie prawne

Sprawy, o których mowa, to West Virginia v. B.P.J. oraz Little v. Hecox, które sąd rozpatrzył łącznie. Pierwsza dotyczyła nastoletniej lekkoatletki z Wirginii Zachodniej, druga studentki Boise State University w Idaho, chcącej biegać w barwach uczelnianej drużyny.

Obie skarżące powołały się na ustawę Title IX oraz konstytucyjną klauzulę równej ochrony, twierdząc, że zakazy je dyskryminują. Sędziowie byli jednogłośni, że same przepisy nie naruszają Title IX, ale w kwestii konstytucyjnej podzielili się głosami sześć do trzech, na niekorzyść skarżących.

Opinię większości napisał sędzia Brett Kavanaugh: „sport jest wysoce konkurencyjny i z reguły to gra o sumie zerowej, prawie na każdym kroku ktoś wygrywa, a ktoś przegrywa”. Skoro liczba miejsc na podium jest ograniczona, argumentował, że stan ma prawo decydować, kto może o nie walczyć w kobiecej kategorii.

Piętnastolatka i pięć lat batalii sądowej

Bohaterką sprawy z Wirginii Zachodniej jest Becky Pepper-Jackson, jedyna znana otwarcie transpłciowa sportsmenka w tym stanie. Zaczęła identyfikować się jako kobieta w trzeciej klasie, a gdy w 2021 roku legislatura uchwaliła zakaz, matka złożyła pozew. Dziś, po pięciu latach, piętnastoletnia Pepper-Jackson startuje w pchnięciu kulą i dyskiem.

Sędzia Sonia Sotomayor swoje zdanie odrębne odczytała osobiście na sali, co jest rzadkością. Odpowiedziała Kavanaughowi jego własną bronią: „sport bywa owszem grą o sumie zerowej, ale prawo nie musi i nie powinno takie być”. Czy sąd rozstrzygnął kwestię sprawiedliwości, czy przesunął spór na inny poziom?

Ameryka nie jest w tym sama

Co ciekawe, amerykański spór wpisuje się w szerszy, globalny kierunek zmian w sporcie – niczym kostki domina, przewracające się jedna za drugą. Międzynarodowy Komitet Olimpijski przyjął w marcu politykę ograniczającą udział w żeńskich kategoriach na igrzyskach do osób płci żeńskiej.

Nowe zasady olimpijskie zaczną obowiązywać od igrzysk w Los Angeles w 2028 roku i nie działają wstecz na wcześniejsze starty. World Athletics wprowadziło analogiczne restrykcje już w 2023 roku, podobnie jak międzynarodowe federacje pływania i kolarstwa.

OrganizacjaDecyzjaObowiązuje od
Sąd Najwyższy USAZakazy stanowe w szkołach i na uczelniach publicznych30 czerwca 2026
Międzynarodowy Komitet OlimpijskiKategoria żeńska zarezerwowana dla biologicznych kobietIgrzyska LA 2028
World AthleticsZakaz startu po przejściu męskiego pokwitania31 marca 2023

A co z Polską

Polskie prawo nie przewiduje w tej sprawie odrębnych przepisów – nie ma osobnej ustawy uchwalonej przez krajowy parlament. Zawody odbywające się na terenie Polski podlegają wyłącznie regulacjom World Athletics, tak jak w większości krajów Europy.

Symboliczne jest, że pierwszą na świecie zdyskwalifikowaną testem weryfikacji płci była właśnie Polka. Sprinterka Ewa Kłobukowska w 1967 roku straciła tytuły i rekordy świata, choć MKOl później uznał ten test za fałszywie dodatni – jej osiągnięć nigdy nie przywrócono.

Liczby, które mówią więcej niż emocje

Według Pew Research 66 procent Amerykanów popiera prawa wymagające od sportowców rywalizacji w zespołach zgodnych z płcią biologiczną, a sondaż Gallupa podaje niemal identyczny wynik – 69 procent. Skala samego zjawiska jest jednak niewielka.

Według Williams Institute z UCLA sportem w amerykańskich szkołach średnich zajmuje się szacunkowo 122 tysiące transpłciowych nastolatków w całym kraju. Jak więc pogodzić te dwie liczby – szeroką opinię publiczną i wąską grupę, której wyrok dotyka najbardziej bezpośrednio?

Wyrok wzmacnia analogiczne przepisy w ponad 25 innych stanach, ale wcale nie zamyka tematu, ponieważ jego praktyczny zasięg pozostaje mocno ograniczony i nie odpowiada na wszystkie pytania, jakie stawia amerykańska debata o sporcie i tożsamości płciowej:

  • nie obejmuje bezpośrednio stanów, które chronią prawo transpłciowych dziewcząt do gry w drużynach zgodnych z ich tożsamością, między innymi Kalifornii i Nowego Jorku,
  • nie odnosi się do sportu zawodowego ani do lig zamkniętych, gdzie obowiązują osobne regulacje poszczególnych federacji,
  • nie kończy toczących się równolegle spraw dotyczących opieki medycznej dla nieletnich czy dokumentów identyfikacyjnych osób transpłciowych.

Co dalej

Trudno oprzeć się wrażeniu, że to kolejna, ale nie ostatnia runda meczu o prawa osób transpłciowych w USA – poprzednie odsłony dotyczyły służby wojskowej i opieki medycznej dla nieletnich. Kolejne sprawy są już kwestią czasu. Czy to ostatnie słowo w tej sprawie? Biorąc pod uwagę tempo kolejnych postępowań, trudno w to uwierzyć.

Źródła:

NPR
CBS News
ABC News
NBC News
SCOTUSblog
Notes from Poland

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Ukończyłem Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Lubię zdobywać nową wiedzę i chętnie przekazuję ją dalej. Gdy zgłębiam temat, staram się dotrzeć do samego dna, wrócić na powierzchnię, następnie jeszcze okrążyć 3 razy i znowu zanurkować. W spektrum moich zainteresowań są ekologia, literatura, współczesna technika, trochę historia i filozofia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *