Polska 27.10.2026

Po Krakowie Częstochowa. Kto następny w kolejce do referendum?

Avatar photo
0 komentarzy 9 minut

W niedzielę 25 października mieszkańcy Częstochowy odwołali w referendum prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i całą radę miasta. To kolejne po Krakowie duże miasto, które w tym roku zwolniło swojego gospodarza przy urnie. Tego samego wieczoru w Gliwicach skończyła się zbiórka podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, a pytanie o to, kto będzie następny, przestało być czysto teoretyczne.

Taczka pod magistratem

Według oficjalnych wyników w głosowaniu nad odwołaniem prezydenta wzięły udział 51 863 osoby, przy progu ważności wynoszącym 46 625. Frekwencja sięgnęła 32,77 proc., a za odwołaniem oddano 49 952 głosy, czyli niemal 97 proc. ważnych głosów. Odwołana została również rada miasta, choć w jej przypadku próg był wyższy i wynosił 48 754 głosujących.

Głosowanie w sprawie odwołaniaprezydentarady miasta
Liczba głosujących51 86351 844
Próg ważności46 62548 754
Frekwencja32,77 proc.32,76 proc.
Głosy za odwołaniem49 952 (96,97 proc.)49 449 (96,24 proc.)
Głosy przeciw15631933

Inicjatorzy nie czekali do rana. Jeszcze w nocy, po ogłoszeniu wyników, pojawili się pod urzędem miasta z taczką. Przesłanie było jasne dla każdego, kto zna powiedzenie o wywożeniu kogoś na taczkach. Marcin Nocoń, pełnomocnik inicjatywy „Czas na referendum”, tłumaczył wynik krótko: „W Częstochowie zadziałał efekt Łukasza Gibały”. Chodzi o Kraków, gdzie po majowym referendum przedterminowe wybory wygrał właśnie Gibała.

Skala porażki staje się jeszcze wyraźniejsza w zestawieniu z ostatnimi wyborami. W kwietniu 2024 roku Matyjaszczyk wygrał drugą turę z Moniką Pohorecką z PiS, zdobywając 44 555 głosów. Za jego odwołaniem opowiedziało się teraz o niemal 5,4 tys. osób więcej. Czy to znaczy, że prawie całe miasto chciało zmiany? Niekoniecznie. W referendum odwoławczym przeciwnicy odwołania mają prostą strategię – zostać w domu, bo każdy głos na „nie” pomaga przekroczyć próg. Podobnie było w Krakowie, gdzie w maju za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego oddano 97,93 proc. ważnych głosów.

Historia zatoczyła koło

Matyjaszczyk, 52-letni inżynier budownictwa i były poseł lewicy, rządził Częstochową przez niemal 16 lat. Nie pierwszy raz Częstochowa żegna prezydenta w ten sposób. 15 listopada 2009 roku mieszkańcy odwołali ówczesnego prezydenta Tadeusza Wronę, któremu krytycy zarzucali m.in. zbytnie sprzyjanie interesom Jasnej Góry i zadłużanie miasta. Frekwencja wyniosła 21,32 proc., co z zapasem wystarczyło do przekroczenia progu 30 788 głosujących.

Przedterminowych wyborów wtedy jednak nie było. 23 listopada radni niemal jednogłośnie podjęli uchwałę o ich nieprzeprowadzaniu, bo do zwykłych wyborów samorządowych został niespełna rok. Kierowanie miastem premier Donald Tusk – ten sam, który teraz wskaże komisarza – powierzył przewodniczącemu rady Piotrowi Kurpiosowi z PO. Matyjaszczyk został prezydentem dopiero po regularnych wyborach w 2010 roku. W drugiej turze, 5 grudnia, pokonał Izabelę Leszczynę z PO, zdobywając 70,89 proc. głosów.

W pierwszej turze tamtych wyborów wystartował zresztą także odwołany rok wcześniej Wrona i zebrał 13,31 proc. głosów. Później Matyjaszczyk wygrywał jeszcze trzykrotnie. Niemal 17 lat po tamtym referendum historia zatoczyła koło – polityk, który objął urząd po prezydencie odwołanym przez mieszkańców, sam stracił go w ten sam sposób.

Osiem miesięcy poza urzędem

W tle referendum było śledztwo korupcyjne. 25 lutego Matyjaszczyka zatrzymało CBA, a prokuratura przedstawiła mu dwa zarzuty: przyjęcia co najmniej 40 tys. zł za zmiany w budżecie miasta, które pozwoliły zrealizować zamówienie publiczne z korzyścią dla jednego z przedsiębiorców, oraz przyjęcia od wielu osób korzyści majątkowych o łącznej wartości co najmniej 129 tys. zł. W tym samym postępowaniu zarzuty usłyszało ponad 20 osób.

Prokurator zastosował wobec prezydenta środki zapobiegawcze, m.in. zawieszenie w czynnościach służbowych, zakaz wstępu do urzędu i kontaktowania się z pracownikami. Miastem przez osiem miesięcy kierował jego pierwszy zastępca Zdzisław Wolski. Nowa Lewica zawiesiła Matyjaszczyka w prawach członka. Samorządowiec nie przyznaje się do winy i twierdzi, że padł ofiarą pomówień. Do czasu prawomocnego wyroku obowiązuje go domniemanie niewinności.

Komitet referendalny tworzyli miejscy aktywiści i osoby, które bez powodzenia startowały do rady z listy Trzeciej Drogi, a inicjatywę poparło m.in. PiS. Inicjatorzy nie ograniczali się do zarzutów prokuratorskich – na ich liście znalazły się m.in.:

  • nepotyzm w urzędzie miasta i spółkach komunalnych – wskazywali, że ówczesna partnerka, a obecnie żona prezydenta, kierowała utworzonym w magistracie Biurem Ładu Korporacyjnego, które pełniący obowiązki prezydenta zlikwidował kilka tygodni temu,
  • zadłużenie miasta,
  • brak kluczowych inwestycji, takich jak stadion dla Rakowa.

Władze miasta odpowiadały, że zadłużenie Częstochowy w stosunku do budżetu jest niższe niż w wielu dużych miastach. Rada, w której większość miała koalicja Lewicy i KO, w czerwcu udzieliła prezydentowi wotum zaufania, choć ten nie mógł nawet wejść do urzędu.

Po referendum Matyjaszczyk zabrał głos w mediach społecznościowych. „Zakończyła się kampania referendalna pełna oszczerstw i mowy nienawiści” – napisał. Zapewnił, że wynik przyjął „z szacunkiem dla demokracji i decyzji mieszkanek i mieszkańców”, i zapowiedział: „Krok po kroku będę dochodził prawdy, wierząc, że wraz z nią przyjdzie również sprawiedliwość”.

Tusk z satysfakcją, Czarzasty z dystansem

Premier Donald Tusk, pytany o Częstochowę podczas wizyty w Hanoi, nie krył zadowolenia. „Mogę wyrazić tylko satysfakcję, że podobną opinię jak prokuratura i CBA mieli mieszkańcy Częstochowy” – powiedział. Dodał, że prezydenta nikt nie bronił, „włącznie z jego macierzystą partią”, ale zastrzegł: „Ja bym z tego w żaden sposób nie robił uogólnienia”. Pytany o zapowiedzi kolejnych referendów, odparł: „Mam nadzieję, że nie, bo szkoda samorządów”.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy skwitował wynik słowami: „Komentuję to z dystansem. Taki jest wybór”. Dodał też: „Ludzie rozsądni ufają demokracji w każdym wymiarze, bez względu na to, czy to dotyka jednych, czy to dotyka drugich”. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek patrzy już na przedterminowe wybory i apeluje: „Wystawmy wspólnego kandydata prawicy w Częstochowie”.

Gliwice w blokach startowych

Wśród dużych miast najbliżej kolejnego głosowania są Gliwice. Społecznicy ze Stowarzyszenia Gliwice2026 poinformowali o ponad 18 tys. podpisów, przy wymaganym minimum 12 716, czyli 10 proc. uprawnionych. Chodzi o Katarzynę Kuczyńską-Budkę z KO, prywatnie żonę europosła Borysa Budki, która rządzi miastem od 2024 roku.

Inicjatorzy zarzucają jej przede wszystkim rezygnację z przygotowanego wcześniej projektu szpitala miejskiego, na który wydano publiczne pieniądze. Jak podkreślają, dokumentacja trafiła ostatecznie do Nysy – miasto bezpłatnie udostępniło ją powiatowi nyskiemu. Magistrat zapewniał, że nie rezygnuje z nowego szpitala – w Gliwicach ma powstać większa lecznica akademicka ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym. Krytycy wytykają też wydatki na promocję i niespełnione obietnice wyborcze.

Zebranie podpisów nie przesądza jednak jeszcze o referendum. Komisarz wyborczy w Katowicach ma 30 dni na decyzję, a jeśli uzna wniosek, głosowanie musi się odbyć najpóźniej 50. dnia od publikacji jego postanowienia. Do ważności potrzeba co najmniej 29 364 głosujących, a do odwołania prezydent – ponad połowy ważnych głosów za tym rozwiązaniem.

Gliwiczanie wiedzą zresztą, że taka akcja może się skończyć fiaskiem. 8 listopada 2009 roku referendum w sprawie odwołania ówczesnego prezydenta Zygmunta Frankiewicza i rady miasta okazało się nieważne – według nieoficjalnych danych głosowało 11,74 proc. uprawnionych, a próg wynosił blisko 33 tys. osób.

MiastoTerminKogo dotyczyStan sprawy
Zabrze11 maja 2025prezydent Agnieszka Rupniewskaodwołana, rada przetrwała
Kraków24 maja 2026prezydent Aleksander Miszalski (KO)odwołany, rada przetrwała
Warszawazbiórka zakończona we wrześniu 2026prezydent Rafał Trzaskowski i rada miasta111 tys. podpisów zamiast ok. 132 tys., referendum nie będzie
Częstochowa25 października 2026prezydent Krzysztof Matyjaszczyk i rada miastaodwołani
Gliwicetermin nieznanyprezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka (KO)ponad 18 tys. podpisów, wniosek czeka na weryfikację

Czy referendum staje się nowym sposobem na rozliczanie władzy w połowie kadencji? Na razie widać, że sukces w jednym mieście dodaje odwagi inicjatorom w kolejnym. Sam Gibała popierał referendum w Częstochowie i wspominał o nim już podczas swojego wieczoru wyborczego 11 października, gdy wygrał w Krakowie z wynikiem 62,12 proc.

Co dalej z Częstochową?

Kto pokieruje miastem i kiedy częstochowianie znów pójdą do urn? Do czasu wyborów władzę przejmie komisarz wyznaczony przez premiera. Przepisy nie wymagają, by był mieszkańcem Częstochowy. Inicjatorzy jeszcze przed głosowaniem wysłali do Donalda Tuska list z apelem, „by nie był to nikt z tutejszego układu władzy”.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym wybory przedterminowe powinny zostać zarządzone i przeprowadzone w ciągu 90 dni od wystąpienia przyczyny, czyli – jak wyjaśnia urząd miasta – od ogłoszenia wyników referendum w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego, a nie od dnia głosowania. Według „Dziennika Zachodniego” częstochowianie zagłosują na początku 2027 roku. Nowe władze będą sprawować funkcje jedynie do końca obecnej kadencji samorządu, czyli do 2029 roku.

Alexis de Tocqueville pisał w „O demokracji w Ameryce”, że instytucje gminne są dla wolności tym, czym szkoły podstawowe dla nauki. Kraków i Częstochowa pokazały, że mieszkańcy potrafią z tej szkoły korzystać i skutecznie sięgać po referendum. O tym, czy Gliwice dołączą do tej listy, nie przesądzą jednak ani podpisy, ani apele polityków. Jeśli dojdzie do głosowania, potrzebne będą odpowiednia frekwencja i większość głosów za odwołaniem. A mobilizacji wyborców nie da się zadekretować.

Źródła:

  • PAP
  • Rzeczpospolita
  • TVN24
  • Wirtualna Polska
  • Interia
  • Wprost
  • Dziennik Zachodni
  • Bankier.pl
  • Portal Samorządowy
  • i.pl
  • Forsal
  • Wszystko co najważniejsze
  • OKO.press
  • TVP Info
  • Infor.pl
  • Super Express
  • Nasze Miasto Częstochowa
  • Częstochowskie24
  • RMF24
  • 24Gliwice
  • NysaHot

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Ukończyłem Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Lubię zdobywać nową wiedzę i chętnie przekazuję ją dalej. Gdy zgłębiam temat, staram się dotrzeć do samego dna, wrócić na powierzchnię, następnie jeszcze okrążyć 3 razy i znowu zanurkować. W spektrum moich zainteresowań są ekologia, literatura, współczesna technika, trochę historia i filozofia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *