Gospodarka i finanse 21.08.2025 Zaktualizowano: 01.09.2025

Polska przegrywa z elektromobilnością. Realizuje tylko 14% celów unijnego rozporządzenia AFIR

Avatar photo
3 komentarze 4 minuty

Najnowszy raport Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności nie pozostawia złudzeń – Polska realizuje zaledwie 14% celów wyznaczonych przez unijne rozporządzenie AFIR na rok 2025. W zakresie infrastruktury dla elektrycznych ciężarówek poziom realizacji wynosi zero procent.

Rozporządzenie AFIR (Alternative Fuels Infrastructure Regulation) wymaga, aby co 60 kilometrów na sieci bazowej TEN-T działały strefy ładowania o mocy co najmniej 400 kW, a od 2027 roku – 600 kW. Na półmetku 2025 roku stopień realizacji tych celów w Polsce wynosi jedynie 14 procent, co oznacza wzrost zaledwie o 3 punkty procentowe w ciągu pierwszej połowy roku.

Dramatyczne opóźnienia w realizacji

Co gorsza, polska realizacja stanowi tylko 8 procent celów założonych na 2027 rok. W przypadku infrastruktury dla elektrycznych pojazdów ciężkich (eHDV) sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna – aktualny poziom realizacji celów wynosi mniej niż 1 procent.

Do końca 2027 roku wszystkie strefy ładowania dla ciężarówek mają zapewnić łączną moc co najmniej 2800 kW, która wzrośnie do 3600 kW w 2030 roku. Obecnie Polska ma tylko trzy lokalizacje dla e-trucków i żadna nie spełnia tych norm.

Przyczyny opóźnień

Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSNM, wskazuje na potrzebę aktywnego zaangażowania administracji centralnej, NFOŚiGW, GDDKiA, UDT, sektora elektroenergetycznego oraz branży nowej mobilności. Problem leży również w skomplikowanych procedurach przyłączeniowych do sieci energetycznej.

Od 2022 roku GDDKiA udało się wydzierżawić jedynie 14 lokalizacji na kilkadziesiąt postępowań przetargowych dotyczących budowy MOP z funkcją komercyjną. Rynek paliw alternatywnych jest dopiero na etapie rozwoju, a budowa infrastruktury o mocach zbliżonych do wymagań AFIR wymaga znacznych nakładów finansowych.

Wyzwania techniczne i finansowe

Większość lokalizacji MOP została już wydzierżawiona na podstawie umów, które nie przewidują obowiązku realizacji stacji ładowania o mocach zdefiniowanych w AFIR. GDDKiA prowadzi rozmowy z dzierżawcami, aby sprostać najnowszym wymaganiom, ale process ten przebiega wolno.

Miejsca Obsługi Podróżnych są często zlokalizowane z dala od infrastruktury energetycznej, która umożliwiałaby dostarczenie mocy oczekiwanej przez rozporządzenie. Często łatwiej jest zrealizować taką infrastrukturę nieco dalej niż na samym MOP-ie.

Porównanie z innymi krajami UE

Podczas gdy Polska goni króliczka którego nie dogania, inne kraje UE znacznie lepiej radzą sobie z realizacją AFIR. Holandia, Niemcy i Francja są najsilniej rozwinięte i praktycznie już spełniają część wymogów na 2025 rok. Hiszpania i Włochy również notują duże postępy.

Kraje o największych problemach z realizacją AFIR to Rumunia, Bułgaria, Grecja oraz państwa bałtyckie, które mają bardzo niską gęstość stacji szybkiego ładowania. Polska znalazła się w tej niechlubnej grupie państw.

Środki pomocowe i perspektywy

PSNM uważa, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz administracja centralna powinny udostępnić kolejne środki na dalszą rozbudowę. W połowie lipca zarezerwowano pierwszą alokację wynoszącą 1 miliard złotych, co wskazuje na potencjał rozwoju infrastruktury ładowania.

Drugi program NFOŚiGW o wartości 1 miliarda złotych – „Rozwój infrastruktury elektroenergetycznej na potrzeby rozwoju stacji ładowania pojazdów elektrycznych” – skierowany jest do operatorów systemu dystrybucyjnego. Jednak tempo realizacji wciąż jest niewystarczające.

Konsekwencje dla kierowców

Efekt opóźnień? Kierowcy elektryków będą wciąż planować podróże z mapą w ręku, sprawdzając dostępność ładowarek. Podczas gdy w Norwegii ponad 80 procent nowych aut sprzedawanych w 2024 roku to elektryki, w Polsce infrastruktura rozwija się w żółwim tempie.

Unijne cele na 2025 i 2027 rok Polska najprawdopodobniej wpisze na listę „niezrealizowane w terminie”, co może skutkować procedurami naruszeniowymi ze strony Komisji Europejskiej i finansowymi konsekwencjami dla kraju.

Źródła:

  • Autoblog Spider’s Web
  • Rzeczpospolita
  • Electromobility.ONE
  • PSNM (Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności)
  • Teraz Środowisko
  • Gramwzielone.pl
  • Gov.pl GDDKiA

Udostępnij:

Avatar photo

O autorze

Ukończyłem Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Lubię zdobywać nową wiedzę i chętnie przekazuję ją dalej. Gdy zgłębiam temat, staram się dotrzeć do samego dna, wrócić na powierzchnię, następnie jeszcze okrążyć 3 razy i znowu zanurkować. W spektrum moich zainteresowań są ekologia, literatura, współczesna technika, trochę historia i filozofia.

3 komentarze

  1. korneliusz p pisze:

    W Polsce bardzo duży wplyw na poglądy społeczeństwa ma siatka dezinformacyjna Putina. A ona stara się oczerniać wszelkie zielone źródła energii na rzecz paliw kopalnych, ponieważ Rosja sprzedaje ogromne ilości paliw kopalnych i jak Europa i świat przestaną kupować, imperium upadnie jak domek z kart. Już upada.

    Putin miał nadzieję że wojna trochę rozrusza mu gospodarkę, ale tak nie będzie. Stracił już setki tysięcy młodych obywateli i sprzęt wojskowy wart miliardy złotych.

  2. DrogowyRealista pisze:

    AFIR to nie sztywny wymóg, to wyznacznik gotowości do transformacji transportowej. Realizacja zaledwie 8% celów na 2027 rok oraz praktycznie 0% w obszarze stacji dla ciężarówek to sygnał alarmowy. Infrastruktura dla eHDV powinna działać w całej sieci TEN-T – a dziś brak nawet jednej pełnej strefy.

    Potrzebujemy szybszego działania: inwestycji na rzeczywistą skalę, uproszczonych procedur, wsparcia dla przyłączy energetycznych i takich rozwiązań, które sprawią, że kierowcy nie będą jeździć z mapą ładowarek w ręku.

  3. DrogowyRealista pisze:

    AFIR to nie sztywny wymóg, to wyznacznik gotowości do transformacji transportowej. Realizacja zaledwie 8% celów na 2027 rok oraz praktycznie 0% w obszarze stacji dla ciężarówek to sygnał alarmowy. Infrastruktura dla eHDV powinna działać w całej sieci TEN-T – a dziś brak nawet jednej pełnej strefy. Potrzebujemy szybszego działania: inwestycji na rzeczywistą skalę, uproszczonych procedur, wsparcia dla przyłączy energetycznych i takich rozwiązań, które sprawią, że kierowcy nie będą jeździć z mapą ładowarek w ręku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *