Rosyjskie drony testują granice NATO
Najpoważniejszy incydent od początku wojny
W niedzielę nad ranem myśliwce NATO zostały poderwane w stan najwyższej gotowości w odpowiedzi na masowy atak dronów i rakiet Rosji na Ukrainę. Polskie Dowództwo Operacyjne poinformowało, że w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu polska i sojusznicza aviacja rozpoczęła działania w naszej przestrzeni powietrznej.
Holenderskie myśliwce F-35 i niemiecki system rakietowy Patriot były wśród sił postawionych w stan alarmu. Przestrzeń powietrzna nad Lublinem i Rzeszowem została na krótko zamknięta. To najbardziej dramatyczny moment w relacjach NATO-Rosja od miesięcy. Czy jesteśmy świadkami prób wywołania szerszego konfliktu?
Kreml eskaluje, Zachód reaguje
Rosyjski masywny atak powietrzny na stolicę Ukrainy i cały kraj we wczesnych godzinach niedzieli zabił co najmniej cztery osoby, w tym 12-letnią dziewczynkę. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że obrońcy zestrzelili lub stłumili 566 dronów i 45 rakiet. Pięć rakiet i 31 dronów uderzyło w 16 lokalizacji.
Te liczby pokazują skalę rosyjskiej eskalacji. W samej stolicy zginęły co najmniej cztery osoby, w tym 12-letnia dziewczynka, a 14 zostało rannych. Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że pięciopiętrowy budynek mieszkalny w dzielnicy Solomianskij został częściowo zniszczony i stanął w płomieniach.
Historia się powtarza? Incydent z 9 września
To nie pierwszy taki przypadek w ostatnich tygodniach. 9 września 2025 roku około 19 do 23 dronów wleciało w polską przestrzeń powietrzną po domniemanym wystrzeleniu z Rosji. Incydent wywołał Quick Reaction Alert – Polska Siła Powietrzna i inne wojska NATO podniosły samoloty w powietrze. Do czterech dronów zostało potwierdzonych jako zestrzelone, większość przez Holenderskie Siły Powietrzne.
Warto przypomnieć słowa rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, który ostrzegł NATO, że jakakolwiek agresja przeciwko mojemu krajowi spotka się z decydującą odpowiedzią. Jednocześnie Rosja utrzymuje, że nie planowała ataków na terytorium Polski.
Lista najważniejszych incydentów NATO-Rosja w 2025:
- 9 września – 19 rosyjskich dronów w polskiej przestrzeni powietrznej
- 28 września – masowy atak na Ukrainę, alarm NATO
- Zamknięcie granic polsko-białoruskich podczas manewrów Zapad-2025
- Wzmocnienie wschodniej flanki NATO operacją „Eastern Sentry”
Operacja „Eastern Sentry” – odpowiedź sojuszu
12 września 2025 Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte ogłosił, że działania mające na celu ochronę wschodnich granic sojuszu rozpoczną się w kolejnych dniach, angażując siły wojskowe z Danii, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i innych pod nazwą Eastern Sentry. Rutte powiedział, że rosyjska lekkomyślność w powietrzu, wzdłuż naszej wschodniej flanki, wzrasta pod względem częstotliwości.
Winston Churchill powiedział kiedyś: „Szczękanie psa to lepszy dowód niż mowa człowieka”. Rosyjskie działania mówią więcej niż dyplomatyczne zapewnienia Kremla. NATO stoi przed najtrudniejszym testem od czasów zimnej wojny – jak odstraszyć Rosję bez wywołania III wojny światowej?
Polska na pierwszej linii frontu
Premier Donald Tusk stwierdził, że ta sytuacja zbliża nas najbardziej jak byliśmy do otwartego konfliktu od czasów II wojny światowej. Polska, będąca głównym hubem logistycznym dla zachodniej pomocy wojskowej dla Ukrainy, stała się de facto częścią konfliktu.
Czy NATO jest gotowe na dalszą eskalację? Ostatnie wydarzenia podkreślają zwiększone napięcie w regionie, ponieważ dyplomatyczne wysiłki zmierzające do rozwiązania trwającej wojny między Rosją a Ukrainą zawodzą, podnosząc obawy o szerszy konflikt rozlewający się na Europę. Odpowiedź na to pytanie może zadecydować o losach kontynentu na następne dekady.
Źródła:
ABC News
Al Jazeera
NBC News
UN News
Wikipedia
NATO Command
4 komentarze
To już nie są żarty, naprawdę zaczyna robić się gorąco na wschodniej granicy. Jak długo będziemy patrzeć na te prowokacje, zanim ktoś popełni błąd i naprawdę się zacznie. Mam nadzieję, że NATO wie co robi.
Spokojnie, te incydenty to nic nowego i NATO ma to pod kontrolą. Rosja testuje granice już od lat, ale nikt nie chce prawdziwego konfliktu, bo wszyscy wiedzą jak by się to skończyło. Zresztą polskie F-16 i Patrioty nie bez powodu są na wschodzie.
Polatają i tyle, może odwracają od czegoś uwagę.
Ciekawe że akurat teraz tyle tych incydentów, może faktycznie to jakiś większy plan. Zresztą Churchill miał rację – czyny mówią więcej niż słowa, a te drony to nie przypadek.