Sojusznik uznał USA za zagrożenie. Dania łamie tabu NATO
Raport, który wstrząsnął sojuszem
Dziesięciego grudnia 2025 roku Duńska Służba Wywiadu Obronnego opublikowała dokument, który zaburza fundamenty atlantyckiego bezpieczeństwa. Po raz pierwszy w historii NATO członek-założyciel oficjalnie uznał Stany Zjednoczone za potencjalne zagrożenie. W raporcie „Ocena ryzyka wywiadowczego 2025” Waszyngton pojawia się obok Rosji i Chin jako państwo mogące użyć siły militarnej przeciwko sojusznikom.
Generał porucznik Thomas Ahrenkiel sformułował dylemat wprost: „Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym sojusznikiem, ale bylibyśmy naiwni, gdybyśmy nie uznali, że amerykańska polityka jest teraz napędzana zasadą America First – i może to dziać się naszym kosztem”. Te słowa brzmią jak upadek pewnej epoki. Czy to początek końca powojennego porządku atlantyckiego?
Grenlandia i ekonomiczna broń
U podstaw duńskich obaw leży Grenlandia – największa wyspa świata i autonomiczne terytorium Królestwa Danii. Prezydent Donald Trump nie ukrywa, że USA „muszą mieć” Grenlandię, a Dania powinna „przekazać ją pokojowo” lub zmierzyć się z konsekwencjami. Trump dodał, że „wszystkie opcje, włącznie z użyciem siły”, pozostają na stole. Duńscy urzędnicy prywatnie porównują tę retorykę do rosyjskich uzasadnień sprzed aneksji Krymu.
| Zagrożenie dla Danii | Kategoria | Kluczowy czynnik |
|---|---|---|
| USA | Militarno-ekonomiczne | Groźby siłą wobec Grenlandii |
| Rosja | Militarne | Zagrożenie dla NATO |
| Chiny | Ekonomiczno-strategiczne | Rywalizacja w Arktyce |
Administracja Trumpa stosuje również presję ekonomiczną. Groźby nałożenia ceł 25-60% na europejskie towary zostały wprost określone jako kara za niedostateczne wydatki na obronność. Dla małych krajów jak Dania oznacza to koniec pewności strategicznej.
Kanarek w kopalni węgla
Premier Mette Frederiksen starała się znaleźć równowagę, podkreślając że Dania „nadal uważa Stany Zjednoczone za najbliższego przyjaciela”, ale dodała: „Przyjaciele muszą być w stanie rozmawiać ze sobą szczerze, nawet gdy jest to niewygodne”. W Waszyngtonie Departament Stanu określił raport jako „żałosny i kontrproduktywny”.
To nie pierwsza taka ocena. Holenderski wywiad już w październiku 2024 przestał udostępniać pewne informacje amerykańskim odpowiednikom z powodu obaw o polityczne ingerencje. Wysoki rangą dyplomata NATO, wypowiadając się anonimowo, opisał raport duński jako „kanarka w kopalni węgla”, dodając: „Jeśli Dania – jeden z najbardziej proamerykańskich krajów w NATO – mówi to publicznie, wyobraźcie sobie, co inni piszą za zamkniętymi drzwiami”. Według Politico Europe norweski, holenderski i kanadyjski wywiad przygotowują podobne sformułowania na 2026 rok.
Czy Europa jest gotowa stanąć sama?
Moment publikacji raportu zbiega się z apelami o europejską samodzielność obronną. Francja i Niemcy przyspieszyły rozmowy o wspólnych siłach szybkiego reagowania, Polska i kraje bałtyckie naciskają na stałe rozmieszczenie wojsk NATO. Dania zwiększyła budżet obronny na lata 2026-2030 o 2,4 miliarda euro.
Budowa autonomicznych zdolności obronnych Europy wymaga jednak dekad i bilionów euro. Kontynent pozostaje zależny od amerykańskiego parasola nuklearnego. Paradoks jest bolesny: gdy Rosja intensyfikuje zagrożenia, europejscy sojusznicy muszą kwestionować niezawodność głównego obrońcy. Epoka bezkrytycznego zaufania do amerykańskiego przywództwa definitywnie dobiegła końca.
Źródła:
CNN
Bloomberg
Ukrinform
PBS News
Newsweek
Politico Europe
High North News