Vance w Budapeszcie: USA i Rosja ramię w ramię wspierają Orbána
Kilka dni przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, zaplanowanymi na 12 kwietnia 2026 roku, Waszyngton wykonał ruch bezprecedensowy w historii stosunków transatlantyckich. Wiceprezydent JD Vance wylądował we wtorek na lotnisku Ferenca Liszta w Budapeszcie, by wesprzeć kampanię Viktora Orbána. Jest to człowiek, który przez szesnaście lat rozmontowywał węgierską demokrację, a dziś po raz pierwszy zmaga się z realną groźbą wyborczej klęski.
Operacja ratowania Orbána
Wizyta Vance’a nie jest zwykłą wizytą dyplomatyczną. Wiceprezydent USA weźmie udział w wiecu wyborczym Fideszu, wygłosi przemówienie na „Dniu Przyjaźni Węgiersko-Amerykańskiej” w parku sportowym MTK i spotka się z premierem Orbánem. Coś takiego – udział wysokiej rangi urzędnika amerykańskiej administracji w wiecu wyborczym w Europie – nie miało miejsca nigdy wcześniej.
Asli Aydintasbas z Brookings Institution stwierdziła wprost: „Wizyta Vance’a to nie rutynowa dyplomacja, lecz jednoznaczne polityczne poparcie dla Orbána.” Wcześniej, w lutym, Sekretarz Stanu Marco Rubio powiedział w Budapeszcie: „Prezydent Trump jest głęboko zaangażowany w pański sukces, bo pański sukces to nasz sukces.” Sam Orbán zapowiedział wizytę w serwisie X.
Orbán pod presją – sondaże mówią wyraźnie
Po szesnastu latach rządów Viktor Orbán stoi przed perspektywą pierwszej poważnej porażki. Sondaże wskazują, że poparcie dla koalicji Fidesz-KDNP stopniało o 8 do nawet 15 punktów procentowych w porównaniu do poprzednich wyborów, co spycha partię rządzącą na krawędź błędu statystycznego w starciu ze zjednoczoną opozycją. Rywal premiera, 45-letni Péter Magyar, zdołał skanalizować frustrację Węgrów na korupcję i rosnące koszty życia w potężną siłę wyborczą skupioną w ruchu Tisza.
Geopolityczny splot interesów
Niebywała jest symetria geopolityczna tej sytuacji. Zarówno Waszyngton, jak i Moskwa chcą, by Orbán wygrał. Unia Europejska, Ukraina i większość europejskich rządów chcą czegoś wręcz przeciwnego. Ta rzadka zbieżność interesów USA i Rosji w jednej europejskiej elekcji stanowi sama w sobie sygnał alarmowy dla Brukseli.
| Aktor | Pozycja | Motywacja |
|---|---|---|
| USA (Adm. Trumpa) | Za Orbánem | Ideologiczne powinowactwo, antyimigrancka agenda, osłabienie wpływów UE |
| Rosja | Za Orbánem | Utrzymanie „hamulcowego” wewnątrz UE i NATO, blokada sankcji |
| UE / Bruksela | Za zmianą | Przywrócenie praworządności, spójność polityki zagranicznej wobec Rosji |
| Ukraina | Za zmianą | Nadzieja na odblokowanie pomocy wojskowej i zakończenie retoryki o „sabotażu” |
Czy Europa może pogodzić się z tym, że jej główny sojusznik zza Atlantyku aktywnie wspiera lidera, którego własne instytucje unijne oficjalnie opisały jako „autokrację wyborczą”? To pytanie, które w Brukseli i zachodnioeuropejskich stolicach pada coraz głośniej, pozostaje jak dotąd bez odpowiedzi.
Szpiedzy, nagrania i ładunki wybuchowe
Finałowy tydzień kampanii upłynął w atmosferze rodem z thrillera. Do mediów wyciekło nagranie, na którym minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó mówi swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi, że „zrobi co w jego mocy”, by doprowadzić do zniesienia unijnych sankcji wobec siostry jednego z rosyjskich oligarchów. Na koniec rozmowy dodaje: „Jestem zawsze do pana dyspozycji.”
Jednocześnie dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi, który ujawnił rosyjskie operacje wywiadowcze na Węgrzech, stanął przed zarzutami szpiegostwa złożonymi przez rządową prokuraturę. W niedzielę wykryto też ładunki wybuchowe przy gazociągu łączącym Węgry z Serbią. Orbán wskazał na Ukrainę, Kijów zaprzeczył.
Vance między Iranem a Budapesztem
Wizyta odbywa się w wyjątkowo napiętym momencie dla administracji Trumpa. USA od sześciu tygodni prowadzą wojnę z Iranem, która winduje ceny energii i obniża notowania prezydenta. Analitycy Carnegie Endowment for International Peace zwracają uwagę, że ta destabilizacja komplikuje narrację Orbána jako obrońcy pokoju. Vance współprowadzi też pośrednie rozmowy z Teheranem.
W Europie tymczasem rośnie dystans wobec Waszyngtonu. Sondaże prowadzone po pierwszym tygodniu wojny z Iranem wskazują, że większość Europejczyków sprzeciwia się temu konfliktowi. Populistyczny sojusz MAGA z europejską prawicą zaczyna się kruszyć – część liderów nacjonalistycznych dystansuje się od polityki Trumpa w sprawie Grenlandii i ceł.
Co wisi w powietrzu po 12 kwietnia?
Wyniki wyborów mogą zmienić układ sił w Unii Europejskiej. Orbán był przez lata głównym hamulcowym wspólnej polityki pomocowej dla Ukrainy i wszelkich działań wzmacniających europejską suwerenność. Ewentualna porażka premiera otworzyłaby drogę do normalizacji relacji Budapesztu z Brukselą.
Zwycięstwo zaś – po tak jawnym wsparciu Waszyngtonu i Moskwy jednocześnie – postawiłoby pytania o granice ingerencji zewnętrznych mocarstw w procesy wyborcze wewnątrz Unii. Odpowiedź na nie Europa pozna już w niedzielę, 12 kwietnia. I bez względu na wynik, sam przebieg tej kampanii jest testem dla spójności zachodniego porządku demokratycznego.
Źródła:
Al Jazeera
The Washington Post
CNN Politics
Euronews
The National
Axios
Fox News