Wojna handlowa USA-Chiny eskaluje – Europa między młotem a kowadłem
Drastyczne cła Trumpa wstrząsają światową gospodarką
Eskalacja wojny handlowej USA-Chiny w 2025 roku, z drastycznymi cłami wprowadzonymi przez administrację Trumpa i odwetowymi działaniami Chin, wywołała globalny szok gospodarczy. Średnia stawka celna USA wzrosła do około 25% – najwyższego poziomu od końca XIX wieku. Prognozy wskazują, że globalny wzrost gospodarczy za 2025 rok spowolni do około 2%, czyli do najniższego poziomu od czasu globalnego kryzysu finansowego w 2008 roku.
Wartość światowego handlu może zmniejszyć się o blisko 480 mld USD. USA prawdopodobnie doświadczą krótkiej recesji, podczas gdy Europa musi liczyć się z wyraźnym spowolnieniem – wzrost PKB strefy euro może wynieść zaledwie około 0,8%. Czy to początek nowego kryzysu gospodarczego?
Unia Europejska szuka własnej drogi
UE znalazła się między presją Pekinu a konfrontacyjnym kursem Waszyngtonu. Bruksela stosuje strategię „deriskingu” – ograniczania zależności od Chin w kluczowych sektorach. Jednocześnie Komisja Europejska jasno komunikuje, że europejski rynek nie będzie „wentylem” dla nadwyżek produkcji chińskiej kosztem rodzimego przemysłu.
Katarzyna Smyk z Komisji Europejskiej podkreśliła podczas konferencji: „Siłą Europy jest jedność i teraz, w obliczu poważnego wyzwania, jakim są cła, do tego nierównomiernie nałożone, musimy znaleźć rozwiązanie oparte na kompromisie”. Dodała też, że państwa „wypchnięte” z rynku amerykańskiego mogą zacząć szukać alternatywy w Europie, co może być poważnym wyzwaniem dla europejskiej gospodarki.
Chiny dominują w kluczowych sektorach
Szczególnie niepokojąca jest zależność Europy od Chin w zakresie zielonych technologii. Chiny kontrolują dostawy metali ziem rzadkich i komponentów niezbędnych do produkcji odnawialnych źródeł energii. Paradoksalnie, Europejski Zielony Ład zwiększa tę zależność – im bardziej Europa stawia na OZE, tym bardziej uzależnia się od chińskich dostaw.
W pierwszej połowie marca w Węgrzech otwarto chińską fabrykę kabli optycznych ZettaNet z dofinansowaniem około 20 mln euro. Sekretarz stanu Levente Magyar podkreślił, że Węgry z entuzjazmem przyjmują chińskie inwestycje. To pokazuje rozbieżności w podejściu do Chin wśród państw członkowskich UE.
Polska prezydencja wobec wyzwań
Polska, przewodnicząca Radzie UE w pierwszym półroczu 2025 roku, stoi przed wyzwaniem nawigowania w tych burzliwych wodach. Nadrzędnym celem polskiej prezydencji ma być zapewnienie szeroko rozumianego bezpieczeństwa Europy, w tym zwiększanie odporności zewnętrznej UE.
Unijny komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič zasugerował podczas spotkania z przedstawicielami władz USA, że Bruksela mogłaby znieść niektóre bariery pozataryfowe w handlu z USA. Jednak eksperci ostrzegają – ustępstwa wobec Waszyngtonu mogą zachęcić Pekin do bardziej agresywnych działań.
Jak zauważa raport MIT Sloan Management Review Polska: „Europa musi zintensyfikować ochronę rynku, dywersyfikować dostawy, inwestować w innowacje i wzmacniać autonomię strategiczną, by stawić czoła geopolitycznym wyzwaniom”. Czy jednak podzielona UE będzie w stanie wypracować wspólne stanowisko?
Wojna handlowa między USA a Chinami to nie tylko spór dwóch mocarstw – to redefinicja globalnego ładu gospodarczego. Europa, próbując zachować równowagę między Waszyngtonem a Pekinem, ryzykuje, że stanie się największym przegranym tej rywalizacji. Polska prezydencja w UE przypadła na jeden z najtrudniejszych momentów w historii europejskiej integracji gospodarczej.
Źródła:
MIT Sloan Management Review Polska
Instytut Nowej Europy
EURACTIV.pl
Obserwator Finansowy