Xi, Putin i Kim razem w Pekinie: Świat wstrzymał oddech podczas największej parady militarnej w historii
Trójka najbardziej kontrowersyjnych przywódców świata – Xi Jinping, Władimir Putin i Kim Dzong Un – stanęła ramię w ramię na placu Tiananmen podczas największej w historii Chin parady wojskowej. To pierwsze publiczne spotkanie tej trójki, które Donald Trump skomentował oskarżeniem o „spisek przeciwko Ameryce”. Czy jesteśmy świadkami narodzin nowej osi mocarstw?
Pokaz siły czy zapowiedź konfliktu?
Pekin przekształcił się dzisiaj w teatr wojenny, gdzie główne role zagrały hipersoniczne pociski, bezzałogowe drony podwodne i tysiące żołnierzy maszerujących w idealnej synchronizacji. Xi Jinping, przyjmując na paradzie z okazji 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej Putina i Kima, wysłał jasny sygnał Zachodowi – Chiny są „niepowstrzymane”. Jak powiedział Sun Tzu: „Najwyższą sztuką wojenną jest pokonanie wroga bez walki”.
Obecność 26 przywódców państw, głównie tych będących w konflikcie z USA, nie była przypadkowa. To pokaz jedności „Osi Wstrząsu”, jak określają to zachodni analitycy. Wśród gości znaleźli się także prezydent Iranu Masoud Pezeshkian oraz przywódca junty birmańskiej Min Aung Hlaing. Czy świat stoi u progu nowego podziału na bloki podobnego do zimnej wojny?
Trójkąt strategiczny przeciw Zachodowi
| Państwo | Wkład militarny | Cele strategiczne |
|---|---|---|
| Chiny | Technologia, broń, wsparcie ekonomiczne | Dominacja w Azji, osłabienie USA |
| Rosja | Surowce energetyczne, broń nuklearna | Odbudowa strefy wpływów |
| Korea Północna | Żołnierze, amunicja dla Rosji | Przełamanie izolacji, wsparcie gospodarcze |
| Iran | Drony, technologia rakietowa | Hegemoniczna pozycja na Bliskim Wschodzie |
Parada kosztowała Chiny ponad 5 miliardów dolarów – kwotę, którą mogłyby przeznaczyć na rozwiązywanie wewnętrznych problemów gospodarczych. Tajwan szacuje, że to aż 1,5% chińskiego budżetu obronnego. Po co taki wydatek? Xi Jinping w swoim przemówieniu podkreślił, że Chiny stoją „po właściwej stronie historii” i będą budować „wspólnotę o wspólnej przyszłości dla ludzkości”.
Kim przywiózł córkę – symboliczny gest?
W niespodziewanym ruchu Kim Dzong Un pojawił się w Pekinie ze swoją córką, potencjalną następczynią. To pierwsza międzynarodowa impreza północnokoreańskiego dyktatora od objęcia władzy w 2011 roku. Południowokoreański wywiad donosi, że ponad 2000 północnokoreańskich żołnierzy zginęło walcząc u boku Rosji w Ukrainie – dwukrotnie więcej niż wcześniej szacowano.
Putin i Xi podpisali podczas wizyty ponad 20 umów o współpracy, w tym strategiczne porozumienie między Gazpromem a China National Petroleum Corporation. Rosyjski przywódca nazwał relacje z Chinami „najlepszymi w historii”. Kreml stanowczo odrzucił oskarżenia Trumpa o spisek, nazywając je „możliwą ironią”.
Zachód wobec nowego sojuszu
Reakcja Donalda Trumpa była błyskawiczna i ostra. Na swojej platformie społecznościowej napisał: „Proszę przekazać moje najcieplejsze pozdrowienia Władimirowi Putinowi i Kim Dzong Unowi, gdy będziecie spiskować przeciwko Stanom Zjednoczonym”. Prezydent USA przypomniał też o amerykańskiej pomocy dla Chin podczas II wojny światowej, domagając się uznania dla poległych amerykańskich żołnierzy.
Eksperci są zgodni – świat obserwuje formowanie się alternatywnego porządku międzynarodowego. Ian Chong z National University of Singapore ocenia, że dla Xi to sposób na „wzmocnienie wrażenia, że Chiny stały się wielkim mocarstwem pod jego przywództwem”. Czy NATO i sojusznicy USA są gotowi na to wyzwanie? Parada w Pekinie może być preludium do znacznie poważniejszych zmian geopolitycznych.
Źródła:
Al Jazeera
CBS News
NBC News
NPR
CNBC
ABC News