Shutdown w USA: Rezerwa Federalna w ślepym zaułku bez kluczowych danych
Od 1 października 2025 roku rząd Stanów Zjednoczonych pozostaje zamknięty po tym, jak Republikanie i Demokraci nie zdołali osiągnąć porozumienia w sprawie budżetu. To kolejny shutdown, który uderza w gospodarkę największej potęgi światowej, ale tym razem stawka jest szczególnie wysoka. Rezerwa Federalna, która przygotowuje się do podjęcia kluczowych decyzji dotyczących stóp procentowych na posiedzeniu 28-29 października, może zostać pozbawiona najważniejszych danych ekonomicznych – w tym wrześniowego raportu o zatrudnieniu, który miał zostać opublikowany 4 października. Czy bank centralny będzie musiał „lecieć na ślepo” w jednym z najbardziej burzliwych okresów dla amerykańskiej gospodarki?
Kluczowe dane zablokowane – co to oznacza dla gospodarki?
Shutdown następuje w szczególnie wrażliwym momencie dla gospodarki. Zatrudnienie w ostatnich miesiącach gwałtownie zwolniło, a rządowe obliczenia pokazały, że pracodawcy faktycznie cięli miejsca pracy w czerwcu po raz pierwszy od 2020 roku. Stopa bezrobocia wzrosła do 4,3 procent w sierpniu – najwyższego odczytu od prawie czterech lat. Wrześniowy raport o zatrudnieniu normalnie pomógłby rzucić światło na to, czy te trendy utrzymały się we wczesnym jesień. Teraz jednak Bureau of Labor Statistics – agencja odpowiedzialna za te dane – została zamknięta wraz z tysiącami innych pracowników federalnych.
To nie tylko dane o zatrudnieniu, które są w zagrożeniu. Jeśli shutdown potrwa dłużej niż kilka dni, mogą zostać opóźnione także raporty o inflacji zaplanowane na połowę października, w tym Consumer Price Index i Producer Price Index. Te wskaźniki są kluczowe nie tylko dla Rezerwy Federalnej, ale także dla wyliczenia korekty kosztów życia (COLA) dla odbiorców Social Security w przyszłym roku. Jak zauważył John Maynard Keynes: „Rynek może pozostawać irracjonalny dłużej, niż ty możesz pozostać wypłacalny” – i w obliczu braku danych nawet najbardziej doświadczeni ekonomiści mogą mieć trudności z racjonalnym planowaniem.
Rezerwa Federalna pod presją – ciąć czy czekać?
Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) obciął swoją referencyjną stopę procentową o ćwierć punktu procentowego we wrześniu, wybierając pierwszą obniżkę stóp w tym roku w próbie ożywienia słabnącego rynku pracy. Komitet przewidywał dwie dodatkowe obniżki o ćwierć punktu w pozostałej części roku, ale te projekcje ujawniły znaczące różnice zdań między członkami komitetu. Niektórzy poparli dwie dodatkowe obniżki w tym roku, podczas gdy inni byli za wstrzymaniem zmian stóp procentowych, a jeden całkowicie sprzeciwił się obniżkom.
Jeśli jakiekolwiek wątpliwości pozostały co do tego, czy Rezerwa Federalna obniży swoją kluczową stopę procentową pod koniec tego miesiąca, impas budżetowy kilka przecznic dalej w stolicy kraju mógł cementować ten ruch. Krishna Guha, szef polityki globalnej i banków centralnych w Evercore ISI, zauważył: „Shutdown rządu USA i związane z nim opóźnienia w danych przesuwają to, co uznaliśmy za już pewną obniżkę stóp Fed w październiku, jeszcze bardziej w stronę pewności”. Czy to oznacza, że Fed ma związane ręce? Niekoniecznie, ale bez twardych danych decyzja staje się znacznie trudniejsza.
Trump i masowe zwolnienia – czy to początek głębszego kryzysu?
Co jeszcze bardziej komplikuje sytuację, prezydent Donald Trump zagroził, że shutdown może być wykorzystany do przeprowadzenia masowych zwolnień pracowników federalnych. „Zwolnilibyśmy wielu ludzi, którzy byliby bardzo dotknięci, i są Demokratami. Będą Demokratami” – powiedział Trump we wtorek. To byłaby „redukcja siły roboczej”, która nie tylko zwolniłaby pracowników, ale również wyeliminowałaby ich stanowiska, grożąc jeszcze większym wstrząsem dla siły roboczej, która już została przeczyszczona przez Trumpa wcześniej w tym roku.
Thomas Ryan z Capital Economics napisał w komentarzu: „Rozsądne jest pytanie, czy rząd rzeczywiście przeprowadzi stałe zwolnienia pracowników federalnych podczas shutdownu”. Congressional Budget Office szacuje, że każdy dzień zamkniętego rządu oznacza zwolnienie 750 tysięcy pracowników przy całkowitych kosztach wynagrodzeń wynoszących 400 milionów dolarów. W poprzednich shutdownach pracownicy wracali do pracy z wyrównaniem zaległych wynagrodzeń, ale teraz sytuacja może być inna – jak to się mówi, nie ma dymu bez ognia.
Rynki reagują z optymizmem, ale czy słusznie?
Mimo tych niepokojących sygnałów, rynki finansowe zachowują względny spokój. Indeks S&P 500 osiągnął nawet rekordowe maksimum 1 października, zyskując 0,34 procent i zamykając się na poziomie 6,711.20 punktów. Nasdaq Composite wzrósł o 0,42 procent, a Dow Jones Industrial Average o 0,09 procent. Inwestorzy wydają się zakładać, że shutdown będzie krótki i będzie miał niewielki wpływ na gospodarkę. Czy jednak nie jest to nadmierny optymizm? Jak zauważył Torsten Sløk, główny ekonomista Apollo Global Management: „Konsensus się mylił od stycznia. Ale rzeczywistość jest taka, że po prostu się to nie stało… My w zawodzie ekonomisty musimy spojrzeć sobie w lustro”. Jego słowa odnoszą się do tego, że gospodarka USA okazała się silniejsza niż przewidywano, ale czy ta odporność przetrwa przedłużający się shutdown i potencjalne masowe zwolnienia? To pytanie, na które odpowiedź poznamy dopiero w nadchodzących tygodniach.
Źródła:
CNBC
PBS News
NPR
Al Jazeera
ABC News
Fortune